środa, czerwiec 19, 2024
Follow Us
×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/17397.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/17397
poniedziałek, 21 kwiecień 2014 09:42

Kawalkada Wielkanocna Wyróżniony

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Kawalkada Wielkanocna Fot.: Grzegorz Micuła

We wsi Pietrowice Wielkie na Śląsku Opolskim od trzystu co najmniej lat odbywa się procesja konna nazywana Kawalkadą Wielkanocną lub Procesją Stu Koni.
W Wielkanocny Poniedziałek na plac przed kościołem przybywają konno pietrowiccy gospodarze. Ich rumaki to zwykłe konie robocze, starannie na tę okazję wyczyszczone, z kopytami pomalowanymi czarnym lakierem. Siodła i uprząż zdobią lśniące metalowe okucia.

Przy dźwiękach kościelnych dzwonów kawalkada rusza przez wieś. Przodem jeździec z krzyżem, za nim grupa konnych z wielkanocnymi chorągiewkami, dalej dwaj jeźdźcy z drewnianą figurą Zmartwychwstałego i dużym drewnianym krzyżem przepasanym czerwoną stułą, za nimi ksiądz w asyście dwóch gospodarzy, ubrany w komżę i wyszywany złotem ornat. Za nimi idzie orkiestra, a za nią jedzie kilkudziesięciu kawalerzystów stanowiących resztę konnej grupy.
Kawalkada sunąca powoli przez wieś a później drogą pomiędzy polami, przedstawia imponujący widok. Stukot setek kopyt o asfalt harmonijnie splata się z biciem dzwonów, wielkanocnymi hymnami śpiewanymi przez pielgrzymów oraz dźwiękami orkiestry. Po godzinie czoło kawalkady dociera do XV-wiecznego drewnianego kościółka, leżącego w malowniczej dolinie pośród pól w pobliżu granicy z Czechami Tu jeźdźcy biorą udział w nabożeństwie połączonym z modlitwą o pomyślne zbiory.

Po nabożeństwie kawalerzyści dosiadają swoich wierzchowców i ruszają polnymi drogami i miedzami śpiewając religijne pieśni. W pobliżu osady nastrój zmienia się radykalnie. Nagle jeźdźcy smagają konie i ruszają galopem. Ostatni odcinek procesji zmienia się w szaleńczy wyścig.

{gallery}17397{/gallery}
Podobne procesje odbywają się w Bawarii i na Łużycach oraz w kilku sąsiednich parafiach. Jeszcze do niedawna było ich więcej, ale i w tych, które pozostały bierze udział coraz mniej wierzchowców. Ten piękny, wiosenny zwyczaj powoli zanika.

Więcej w tej kategorii: « Żonkile Polska delegacja w Rzymie »

a