wtorek, maj 21, 2024
Follow Us
poniedziałek, 01 październik 2012 17:02

Synchroniczne zmiany w PZPS i PZPN

Napisane przez Paweł Ludwicki / Gazeta Finansowa
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W październiku odbędą się wybory w zarządach dwóch największych organizacji sportowych w Polsce: Polskiego Związku Piłki Nożnej i Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Dwie tak samo silne organizacje, które mają kluczowy wpływ na polski sport, różnią się diametralnie; od sposobu zarządzania, aż po sukcesy sportowe. Łączy ich niewiele, ale mianownik jest jeden – kibice nie mają żadnego wpływu na to, co się w nich dzieje. Pozostaje zaufanie.

Piłkarskiej centrali nikomu przedstawiać nie trzeba, a szczególnie jej zarządu, na czele, którego stoi piłkarska legenda – Grzegorz Lato. Niestety legendą pozostanie on tylko dla starszych kibiców, bowiem młodsze pokolenie będzie kojarzyć go z niezrozumiałymi dialogami nagranymi ukradkiem na dyktafonie, w których zobowiązuje się do popełniania niecnych czynów. Czarę goryczy przelewa też fatalna kondycja narodowej reprezentacji, która od lat nie jest w stanie zdobyć żadnego, liczącego się w świecie, trofeum. Po drugiej stronie wyborczej barykady stoją równie dobrze znane nazwiska: Roman Kosecki i Zbigniew Boniek. Wielu, to w nich widzi lepszą przyszłość polskiej piłki. Wszystko jednak w rekach delegatów związku.

Centrala siatkarska nie jest już tak dobrze znana kibicom jak PZPN, co akurat świadczy na jej korzyść. Związek nie jest też bohaterem krzykliwych artykułów, mówi się o nim tylko w atmosferze sportowych sukcesów kadry, a tych nie brakuje. Najpoważniejszymi kandydatami na fotel prezesa są obecnie urzędujący Mirosław Przedpełski oraz Waldemar Bartelik, członek zarządu związku.

Prezes Przedpełski, to zupełne przeciwieństwo prezesa Laty. Jest liderem, który prowadzi polskie reprezentacje siatkarskie od podium do podium, stworzył solidne fundamenty finansowe związku, dzięki czemu jest uważany za poważnego partnera. Dowodem jest ostatni projekt związku, realizowany wspólnie z Ministerstwem Sportu, który zakłada powstanie sieci Siatkarskich Ośrodków Szkolnych. Projekt, tylko w tym roku, pochłonie aż 26 mln zł. Obecny prezes cieszy się również zaufaniem poza granicami Polski. W ostatnich dniach został wybrany do władz FIVB, odpowiednika piłkarskiej organizacja FIFA. Pozycja Przedpełskiego powinna więc być niezagrożona. Jego kontrkandydat, Waldemar Bartelik, wydaje się, że staruje tylko dla formalności. Nie wypowiada się publicznie, unika dziennikarzy. Jedyne źródło to internet, a tam przeczytamy o jego związkach z politykami SLD i kierowaniu państwową spółką, w której zasłyną podpisaniem ze sobą umowy gwarantującej zatrudnienie przez następne 10 lat, lub wypłatę odszkodowania. Nic więcej.

Szukając podobieństw można przypuszczać, że kandydaci na prezesów związków faktycznie są do siebie podobni, ale stoją po innych stronach. Mirosława Przedpełskiego można porównać do Koseckiego lub Bońka, którzy reprezentują nowoczesne spojrzenie. Grzegorz Lato zdaje się mieć więcej wspólnego z kandydatem Bartelikiem. Ale to tylko domysły. My kibice i tak możemy tylko biernie przyglądać się głosowaniu.

Z dziennikarskiego obowiązku przypomnę tylko, że władze PZPN poznamy 26 października, a wcześniej, bo już 8 października poznamy szefa polskiej siatkówki.

 

{jumi [*7]}

 

a