sobota, wrzesień 19, 2020
Follow Us
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 98.
wtorek, 17 styczeń 2012 10:13

Zamachy na kina w Warszawie Wyróżniony

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
 Zaprojektowana przez Władysława Zycha mozaika z roku 1964 przedstawiająca atak Gwardii Ludowej na "Cafe Club" tylko dla Niemców. Zaprojektowana przez Władysława Zycha mozaika z roku 1964 przedstawiająca atak Gwardii Ludowej na "Cafe Club" tylko dla Niemców.

69 lat temu w trzech miejscach w Warszawie miały wybuchnąć trzy bomby zegarowe. Zamachy, które dziś nazwalibyśmy terrorystycznymi, zostały przygotowane przez Gwardię Ludową i miały zniszczyć trzy stołeczne kina dla Niemców. Akcja była odwetem za gigantyczną łapankę z dnia 15 stycznia 1943 roku. 

Na 17 stycznia 1943 roku Gwardia Ludowa przygotowała serię uderzeń bombowych w odwecie za akcję łapankową 2 dni wcześniej. Gwardia Ludowa była organizacją zbrojną PPR i realizowała wytyczne Międzynarodówki Komunistycznej. W założeniu miała prowadzić konspiracyjną walkę z hitlerowskimi Niemcami. GL wykonywała również akcje odwetowe, jak np. zamachy na przeznaczony wyłącznie dla SS-manów Bar Podlaski.

Akcja GL z 17 stycznia zaczęła się wieczorem. Kiedy Niemcy siedzieli w kinach Nur für Deutsche, Polacy podkładali bomby zegarowe. Każda z nich ukryta była w oddzielnej walizce. Przygotowano ją z czterech pocisków do granatnika, lontu prochowego oraz zapalnika chemicznego. Przed akcją należało zgnieść ampułkę z kwasem siarkowym, który powodował zapalenie chloranu potasu. Ogień z tego ostatniego przenosił się na lont prochowy, a kiedy dotarł już do granatu, powodował jego wybuch.

Zaatakowano trzy kina. Jednym z nich był kinoteatr „Kammerlichtspieltheater" przy ulicy Marszałkowskiej 8. Zamachowcami byli żołnierze Grupy Specjalnej Sztabu Głównego GL: "Wanda" (Rywa TejtelBaum) oraz "Felek" (Jerzy Duracz). Po nabyciu biletów weszli na widownię. Zostawili walizkę z ładunkiem wybuchowym. Zaraz po rozpoczęciu seansu wymknęli się na ulicę. Czekali. Każda kolejna minuta wydawała się wiecznością. Niestety, akcja nie udała się, wybuch nie nastąpił. Widocznie zawiodło urządzenie.

Drugi zamach przeprowadzili: „Wiktor" (Jan Sztrzeszewski), dowódca specgrupy sztabu GL oraz "Wyga" (Jan Wyszyński) . Bomba miała wybuchnąć w kinie „Helgoland" przy ulicy Złotej. Jednak i ten zamach nie powiódł się, bo bomba nie wybuchła.

Przy Placu Trzech Krzyży miała wybuchnąć trzecia bomba. Akcję przeprowadzili "Kazik Dębiak" (Władysław Buczyński) oraz "Pietrek" (Mirosław Krajewski). Po zakupie biletu "Kazik Dębiak" wszedł na salę ubezpieczany na zewnątrz kina przez drugiego zamachowca. W trakcie akcji „Kazik" został jednak zdekonspirowany i poległ, kiedy próbował uciec. Był to jedyny udany zamach tego dnia, gdyż bomba pozostawiona w kinie „Apollo" eksplodowała.

{jumi [*8]}

Więcej w tej kategorii: 50 lat bez Klubu Krzywego Koła »

a