niedziela, październik 20, 2019
Follow Us
poniedziałek, 10 kwiecień 2017 15:55

Wielka rana narodu i każdego z nas Featured

Written by MM
Rate this item
(0 votes)

Warszawa, 10.04.2017. 7 rocznica katastrofy smoleńskiej.Tłum z biało-czerwonymi flagami już w południe gromadził się na Krakowskim Przedmieściu. Mieszkańcy Warszawy i okolic, przyjezdni z całej Polski a nawet goście z Węgier, chcąc w ten sposób uczcić 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej. W tragicznym locie 10 kwietnia 2010 r. zginął Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz delegacja z udziałem władz państwowych, dowódców sił zbrojnych, duchowieństwa i wielu instytucji, która udawała się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie zginęło w sumie 96 osób.

10 kwietnia uroczyste obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej, mają swoją kulminację na przed Pałacem Prezydenckim.  Kim są ludzie, którzy tutaj przyszli i dlaczego są dzisiaj na Krakowskim Przedmieściu?

- Pan na pewno nie z GW? - pyta mnie Marian, sympatyczny starszy pan z pamiątkowym znaczkiem smoleńskim w klapie marynarki. - Pamiętam jak dziś, 10 kwietnia 2010 roku. Byłem wtedy na działce. Przyszedł do mnie sąsiad i mówi: "Czy ty wiesz, że nasz Prezydent nie żyje?". Ja do niego: "Jak to, nie żyje? Przecież miał do Katynia lecieć". A sąsiad na to: "Ano właśnie, do Katynia...". To był szok. Wie pan, ja to do tej pory przeżywam.

Anna, rencistka: To było jak zły sen. Cały czas myślałam, że to nie możliwe. Oglądałem telewizję i czekałam aż zadzwoni budzik. Aż się obudzę z tego złego snu. A tu widzi Pan, siedem lat minęło...

Monika Kowalska, studentka Uniwersytetu Warszawskiego, (20 l).: - Jestem już dzisiaj po zajęciach, proszę to napisać, żeby nie było, że się urwałam. Miałam wtedy 13 lat i to był moment, kiedy skończyło się moje dzieciństwo. Taki przełomowy moment. Od tego dnia zaczęłam się interesować polityką, historią, naszym państwem. To było poruszające, to jest poruszające nadal, to mnie zmieniło. Dlatego tu jestem. I za rok też będę.

Piotr Nowacki, przedstawiciel handlowy: - Wziąłem urlop, miałem być dzisiaj w Poznaniu. Ale chcę tutaj być, poczuć łączność z innymi ludźmi, dla których Ojczyzna jest czymś ważnym. To mój hołd wobec tych, którzy wtedy zginęli, szczególnie świętej pamięci Prezydenta Kaczyńskiego. Mam nadzieję, że to, że to jesteśmy jest ważne.

Monika Kowalska: - To jest ważne, jak było naprawdę. Ale gdyby to był tylko wypadek, też bym dzisiaj tutaj.

Janusz, emeryt: - Zamach był, wiadomo, że był. I rząd to w końcu wyjaśni. A ja przychodzę, bo tak trzeba, proszę pana, tak trzeba.

Marcin Bogdan, Prezes Stowarzyszenie Dobro Wspólne Ojczyzna: - 10 kwietnia 2010 r. to wielka rana dla całego narodu i każdego z nas osobna. Rana do dziś niezabliźniona, bo zamiast rzetelnie wyjaśnionych przyczyn tej tragedii, otrzymywaliśmy coraz bardziej niespójny przekaz. Pojawiało się coraz więcej niejasności. I chyba paradoksalnie sposób traktowanie tej tragedii przez ówczesne władze obudził i zmobilizował do aktywności wiele osób i środowisk. Również nasze stowarzyszenie powstało na tym fundamencie. Wielu Polaków stało się posmoleńskimi sierotami, które poczuły konieczność aktywnego włączenia się w działania na rzecz dobra wspólnego jakim jest nasza Ojczyzna.

 

Wielka rana narodu i każdego z nas

Warszawa, 10.04.2017. 7 rocznica katastrofy smoleńskiej.Tłum z biało-czerwonymi flagami już w południe gromadził się…