środa, lipiec 24, 2024
Follow Us
piątek, 13 styczeń 2012 01:34

Grecja wzorem dla MON?

Napisane przez Waldemar Sosnowski / Gazeta Finansowa
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Ministerstwo Obrony Narodowej zrezygnowało niedawno z remontu w USA dwóch fregat rakietowych z powodu oszczędności. I jak wiadomo ze źródeł zbliżonych do MON wciąż trwają rozmowy o zakupie wadliwych okrętów typu 214 z Grecji (producent ThyssenKrupp Marine Systems – Niemcy).

 

Wygląda na to, że w kryzysowym budżecie są plany wydatków na okręty, które mogą nigdy nie wypłynąć.

 

Drogi bubel

 

Okręt podwodny jest w zasadzie najdroższym rodzajem uzbrojenia, jaki planują zakupić Siły Zbrojne RP. Koszt nowej jednostki (np. typu 214) to ok. 500-600 mln euro. Przy takiej cenie – powinna więc to być przemyślana decyzja. Pisaliśmy, że trwają rozmowy przedstawicieli polskiego rządu na zakup od Greków wadliwych okrętów typu 214 (w tym tzw. „Papanikolis"). Grecy odmawiali odbioru technicznego tych łodzi przez cztery lata, od 2006 do 2010 r.

Według niemieckiego producenta TKMS, usterki miały zostać usunięte, zdaniem specjalistów – tak się nie stało. Podczas jednego z rejsów z Niemiec do Grecji, „Papanikolis" zgubił kilka elementów poszycia kadłuba, o czym informowała grecka marynarka wojenna. Z doniesień greckich mediów wiadomo, że owa łódź – zachwalana przez producenta jako supernowoczesna – okazała się bublem, którego Grecy, obecni właściciele, chcą się jak najszybciej pozbyć.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że MON otrzymał ofertę na zakup tych okrętów po dużo niższej cenie niż zapłacili Grecy. Nadal jednak mówimy o setkach tysięcy euro z budżetu państwa, które mogą być przeznaczone na zwykły bubel.

 

A co ze stocznią w Gdyni?

 

Założeniem naszej strategii obronnej powinna być, jak w przypadku innych państw, samodzielność w działaniach mających na celu utrzymanie pełnej sprawności wykorzystywanych przez wojsko systemów uzbrojenia. Trudno jednak mówić o samodzielności, gdy Stocznia Marynarki Wojennej została postawiona w stan upadłości.

Gdzie więc będą naprawiane zakupione okręty podwodne? Prawdopodobnie będą musiały być serwisowane w stoczniach zagranicznych – co będzie nie tylko słono kosztować, ale i długo trwać. Polska oczywiście nie jest w stanie sama wybudować okrętów podwodnych, ale przy ich zakupie powinniśmy dążyć do wynegocjowania takich warunków programu przemysłowego, aby pewne elementy produkowane były w Polsce, np. w Stoczni Marynarki Wojennej, w kooperacji z ich producentem.

SMW, po odpowiednim dostosowaniu, mogłaby produkować niektóre z części i co najważniejsze remontować i serwisować jednostki na miejscu. W takim przypadku Polska byłaby częściowo niezależna od zachodnich producentów.

 

Lepkie ręce...

 

Jest jeszcze jeden wątek tej historii. Wróćmy do rozmów polskiego rządu w sprawie zakupu okrętów. Jak wynika z doniesień prasy zagranicznej ofertę na zakup greckich okrętów typu 214 MON otrzymał od MarineForce International LLP (MFI). Jest to spółka joint-venture powołana w 2004 r. przez niemieckie spółki: stocznię Howaldtswerke-Deutsche Werft (HDW) należącą do koncernu TKMS i przez Ferrostaal (firmę zamieszaną w wiele skandali korupcyjnych) w celu sprzedaży na rynku światowym okrętów podwodnych budowanych przez HDW.

MFI w wielu krajach jest podejrzewana o praktyki korupcyjne (Turcja, Indonezja, Korea Południowa). Prawdopodobnie to jest powodem, że jak informował  „Der Spiegel" zarząd TKMS zamierza „możliwie szybko" i „jednostronnie, jeśli będzie to konieczne" zakończyć współpracę z tą spółką w zakresie sprzedaży okrętów podwodnych budowanych przez niemiecką stocznię HDW.

MFI składa obecnie oferty i negocjuje umowy w imieniu TKMS i stoczni HDW i jednocześnie jest stroną umów na sprzedaż okrętów produkowanych w tej stoczni. Jeśli więc spółka zostanie rozwiązana istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystkie umowy i oferty, ustalenia z rozmów prowadzonych z HDW/TKMS za pośrednictwem MFI oraz zobowiązania podjęte przez MFI w imieniu mogą okazać się nieważne.

Z tego wynika, że nie tylko MON zastanawia się nad zakupem wadliwych okrętów, ale także negocjuje ten zakup ze spółką, która może niedługo stracić wszelkie uprawnienia do reprezentowania niemieckiego producenta, ze względu na liczne podejrzenia o stosowanie praktyk korupcyjnych.

{jumi [*9]}

 

a