środa, luty 28, 2024
Follow Us
wtorek, 14 luty 2023 22:37

Stulecie urodzin reportera Olgierd Budrewicz (1923-2011) Wyróżniony

Napisane przez  Grzegorz Micuła
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Olgierd z tubylcem w Australii zdjecie z archiwum Olgierda Budrewicza Olgierd z tubylcem w Australii zdjecie z archiwum Olgierda Budrewicza

Olgierd Budrewicz urodził się sto lat temu 10 lutego 1923 r. w Warszawie, w kamienicy przy ul. Wilczej 2 na rogu Alei Ujazdowskich. Z okien mieszkania oglądał parady wojskowe. Po rozwodzie rodziców przeniósł się z matką na Żoliborz, gdzie mieszkał do końca życia – w wolnych chwilach, kiedy nie wałęsał się po świecie.

Przed wojną jako uczeń liceum księcia Józefa Poniatowskiego był sportowcem – gimnastyka, rower i narty, oraz członkiem żeglarskiej drużyny harcerskiej. We wrześniu 1939 wyszedł z grupą kolegów z Warszawy na Wschód po apelu płk. Umiastowskiego.

Podczas okupacji ukończył podziemną szkołę średnią i zdał maturę. Następnie studiował prawo na podziemnym Uniwersytecie Warszawskim. Skończył AK-owską podchorążówkę. W międzyczasie zorganizował drużynę piłkarską “Promyk”, która brała udział w rozgrywkach podziemnej, jak wszystko wtedy, ligi piłkarskiej na Żoliborzu oraz jako kapitan drużyny Żoliborza w rozgrywkach ogólnowarszawskich. Występował jako obrońca. Jego piłkarską działalność opisał w dedykowanej mu książce “Zakazane gole” jego młodszy kolega Juliusz Kulesza.

Podczas Powstania Warszawskiego Olgierd walczył przez ponad miesiąc w linii na Żoliborzu i Marymoncie a następnie został skierowany  przez dowódcę Powstania na Żoliborzu, pułkownika Mieczysława Niedzielskiego “Żywiciela” do pracy w redakcji powstańczej gazety “Dziennik Radiowy XX okręgu AK”. Po powstaniu wyszedł z Warszawy z ludnością cywilną. Po wojnie kończył prawo na uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz Uniwersytecie Warszawskim. Zaczął pracować jako dziennikarz miejski w “Wieczorze Warszawy” a później w innych gazetach i czasopismach.

W roku 1956 popłynął jako marynarz, pomocnik palacza na parowcu “Szczecin” w rejs po Morzu Śródziemnym do Albanii, Egiptu i Libanu, skąd napisał pierwsze reportaże zagraniczne w “Przekroju”. Przez kilkanaście lat pracował w “Przekroju” skąd wyjeżdżał jako reporter w świat.   

W roku 1963 kiedy Afryka wybijałą się na niepodległość, odwiedził Kongo (Brazzaville i Leopoldville), wyzwalające się spod kolonialnej władzy Francuzów i Belgów, popłynął rzeką Ubangi, śladmi Josepha Conrada do jądra ciemności. Nawet dzisiaj są to tereny niebezpieczne, a co dopiero wówczas, bez telefonów (nie tylko komórkowych) czy Internetu, o czym warto pamiętać, czytając relacje z tej wyprawy. Spotkał wtedy wielu interesujących ludzi, od polskich lekarzy, przez przedsiębiorców rozmaitej narodowości, po obdarzonych nadzwyczajnym zmysłem orientacji Babingów, plemię Pigmejów z dżungli. Jego przewodnikiem w tej wyprawie był legendarny myśliwy, Stach Hempel. Po powrocie napisał jedną z ważniejszych swoich książek “Równoleżnik zero”.  

Publikował reportaże w prasie oraz filmy w telewizji m.in. w Klubie Sześciu Kontynentów. Zdobył dużą popularność. W kolejnych latach pracował w “Perspektywach”, “Wprost” i “Stolicy” oraz współpracował z wieloma innymi tytułami m.in. “Poznaj Świat” i “Podróże”. Pisał też książki, których wydał ponad sto, m.in. “Pozłcana dżungla”, “Karnawał na wulkanie”, “Romans Morza Karaibskiego” czy “Piekło w kolorach”  nakręcił także kilkanaście filmów telewizyjnych.

Poza reportażami ze świata rozmawiał ze spotkanymi w drodze Polakami, których znajdował w różnych, nieraz odległych zakątkach świata. Powstały książki o Polonii: “Orzeł na gwiaździstym sztandarze” “Wśród polskich kangurów” czy “Rodacy spod klonowego liścia”.  Odwiedził ponad 160 krajów. Był też wybitnym varsawianistą, wydał kilkanaście książek o Warszawie w tym słynny “Bedeker Warszawski”, “Sagi warszawskie” czy “Zdumiewająca Warszawa”. W roku 2004 wydał  książkę  “Byłem wszędzie”, podsumowanie swojego podróżniczego życia, nazywaną podróżniczą biblią. Był Rotarianinem. Wielokrotnie odznaczany.

Olgierd Budrewicz zmarł jesienią 2011 roku. Pochowany został na warszawskich Starych Powązkach, w kwaterze 167-1-2.                                          

Powstał o Nim film telewizyjny (można go obejrzeć na fb na profilu Olgierd Budrewicz) i książka “Olgierd Budrewicz Dżentelmen w podróży” ze wspomnieniami 70 kolegów i przyjaciół.

a