Sąd skazał 34-latkę na karę 2,5 roku bezwzględnego pozbawiania wolności.
Kiedy na policję trafiły pierwsze informacje i zawiadomienia o kradzieżach i włamaniach do szafek w klubach fitness i aquaparku, sprawą zajęli się funkcjonariusze ze śródmiejskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu.
To dzięki ich żmudnej pracy operacyjnej, właściwemu rozpoznaniu i wykonanych wielu czynnościach procesowych została trafnie wytypowana i zatrzymana kobieta podejrzewana o te przestępstwa.
Jak wynika z ustaleń śledczych, Sylwia Ś. odwiedzała kluby fitness i aquaparki wyłącznie po to, aby w odpowiednim momencie włamać się do szafek i ukraść z nich pieniądze oraz wartościowe przedmioty, które później sprzedawała przypadkowym nabywcom.
34-latka, odginając drzwiczki bądź uszkadzając zamki, dostawała się do środka, zabierając między innymi telefony komórkowe, rzeczy osobiste i portfele. Pokrzywdzeni oszacowali swoje straty na ponad 5000 złotych.
Sylwia Ś. usłyszała zarzuty kradzieży z włamaniem, a sąd z uwagi na fakt, że kobieta dopuściła się tych przestępstw w warunkach tzw. recydywy orzekł już w stosunku do 34-latki karę bezwzględnego pozbawienia wolności na okres 2,5 roku.