środa, maj 27, 2020
Follow Us
wtorek, 30 wrzesień 2014 14:34

Dlaczego nie byliśmy gotowi na Ebolę? Wyróżniony

Napisane przez Kos
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Peter Piot Peter Piot fot. PieterMorlion / Wikipedia

Peter Piot, współodkrywca Eboli sprzed 40. lat twierdzi w wywiadzie dla portalu NewScientist, że wirus nie był postrzegany jako poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego, aż do teraz.

W jaki sposób odkryliście wirusa w 1976 roku?

Nasze laboratorium otrzymało próbkę belgijskiej zakonnicy, która zmarła w Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Konga). Zdiagnozowano u niej żółtą febrę, jednak kiedy wyizolowaliśmy wirusa, ten nie wyglądał jak nic co wcześniej widzieliśmy. Pod mikroskopem przypominał robaka.

Następnie od Światowej Organizacji Zdrowia otrzymaliśmy informacje o poważnej epidemii z bardzo wysoką śmiertelnością w Zairze. Powiedziano nam, aby zaprzestać wszystkich badań, ponieważ nasze laboratorium nie było przygotowane do radzenia sobie z niebezpiecznymi wirusami. Wysłaliśmy więc próbki do amerykańskiego Centrum Kontroli Chorób w Atlancie. Tam potwierdzili, że był to nowy wirus.

Co wydarzyło się potem?

Następnie trzeba było dowiedzieć się w jaki sposób wirus jest przekazywany i jak zatrzymać epidemię. Poszliśmy więc z zespołem do strefy epidemicznej w równikowych lasach północnej części Zairu. To był mój pierwszy raz w Afryce, a mając wtedy zaledwie 27 lat miałem zerowe doświadczenie. Jednak po pewnym czasie odkryliśmy jak wirus się rozprzestrzenia.

Blisko 40 lat po odkryciu wirusa, jest Pan zaskoczony aż tak złą sytuacją?

Tak. Epidemia Ebola zabiła więcej ludzi niż wszystkie inne epidemie razem. To perfekcyjny łańcuch: wirus ukrywa się w lesie, prawdopodobnie wśród nietoperzy; ludzie, którzy częściej chowają się w lasach z powodu wylesienia i innych czynników; brak zaufania do władz po latach wojny domowej i skorumpowanego reżimu; dysfunkcjonalny system opieki zdrowotnej. Ludzie mają również silne przekonania co do przyczynowości chorób i do tradycyjnych obrzędów pogrzebowych, które wymagają dotykania ciała oraz nie ufają zachodniej medycynie. Wreszcie reakcja kraju, jak i międzynarodowej społeczności jest bardzo powolna.

Dlaczego odpowiedź międzynarodowa była zbyt późna?

Spóźniliśmy się wszyscy. Nawet dzisiaj, kiedy pomoc jest dużo większa, wirus nadal działa, a epidemia się rozprzestrzenia. Co tydzień liczba zgonów jest większa, niż tydzień wcześniej.

Eksperymentalne leki są właśnie badane. Dlaczego nie miało to miejsca wcześniej?

Po atakach wąglikiem w 2001 roku program nastawiony na zwalczanie bioterroryzmu finansowane w dużej mierze finansowany przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych doprowadziły do ​​opracowania kilku eksperymentalnych szczepionek i leków na wirusa Ebola. Jednak finansowanie się skończyło. Do tej pory wirus Ebola nie był prawdziwym problemem zdrowia publicznego w porównaniu z HIV, malarią, śmiertelnością matek i tym podobnym. Jednak w tej chwili musimy przyspieszyć ewaluację szczepionek eksperymentalnych i zaoferować niektóre leki do zastosowania paliatywnego.

Jakie są najbardziej obiecujące metody leczenia?

Wciąż musimy wypróbować potencjalne szczepionki na ludziach, jednak to może zająć miesiące, a tyle czasu nie mamy.

Do leczenia możemy użyć osocza lub krwi osób, które wyzdrowiały po Eboli, ponieważ osoby te mają bardzo wysoki poziom przeciwciał we krwi. Jednak najpierw musimy upewnić się, że zabiegi są dobrze prowadzone. W przypadku kolejnej epidemii musimy już mieć zapasy szczepionek i leków, które będą mogły zostać użyte natychmiast.

a