wtorek, kwiecień 16, 2024
Follow Us
środa, 19 grudzień 2012 12:00

NASA Style Wyróżniony

Napisane przez as
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
NASA Style fot. YouTube

Stało się… Amerykańska agencja kosmiczna stworzyła swoją własną wersję koreańskiego hitu „Gangnam Style”. Podobnie jak wiele innych rzeczy, za które się zabrała, wynik przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania.

 

Dla tych, którzy nie wiedzą: „Gangnam Style” to obecnie najpopularniejsze wideo YouTube’a. Wpisujący się w nurt K-Popu (koreańskiego popu) teledysk stworzony przez seulskiego artystę PSY od połowy lipca podbija serca milionów widzów na całym świecie. Chociaż trudno wyjaśnić jego fenomen, liczby mówią same za siebie: „Gangnam Style” został wyświetlony 971 milionów razy, polubiony przez ponad 6 milionów użytkowników (kolejny rekord) i doczekał się dziesiątek, jeśli nie setek naśladowców. Jednak to w ostatniej przeróbce chwytna piosenka została połączona z niesamowitą nauką. Oppan… NASA Style!

 

 

Jak dotąd jedynym, co łączyło amerykańskich naukowców i koreańskiego gwiazdora była bzdurna przepowiednia o końcu świata. Podczas gdy brukowce na całym świecie doszukują się kolejnego beznadziejnego porównania między czymś, co wszyscy lubimy, a przepowiedniami Nostradamusa, NASA aktywnie działa w celu zdementowania wszelkich apokaliptycznych bredni. Ale choć dawne bzdurne przepowiednie wkrótce zostaną zastąpione nowymi, nie mniej bzdurnymi, teledysk stworzony przez NASA zostanie na dłuższy czas, aby uczynić naukę jeszcze ciekawszą.

Poza niesamowitymi ujęciami wnętrz Johnson Space Center, tonami nowoczesnego sprzętu i materiałami nagranymi w kosmosie, w teledysku wystąpili prawdziwi astronauci. Z pokładu modułu kosmicznego wokalistę przegonił Mike Massimo, który dwukrotnie odwiedził teleskop Hubble’a. Niesamowicie roztańczony facet w kombinezonie i czarnych okularach to Clayton Anderson, członek 15. misji do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Pojawiająca się w różnych momentach kobieta to Tracy Caldwell Dyson, która na MSK spędziła 174 dni. W teledysku zagrali również astronauci Michael Coats i Ellen Ochoa.

Co tylko pokazuje, że można mieć wszystko: niewiarygodne przygody, fantastyczne kwalifikacje oraz dość luzu i poczucia humoru, żeby doskonale przerobić hit wszechczasów. Astronautom serdecznie dziękujemy!

{jumi [*7]}

a