piątek, maj 24, 2024
Follow Us
poniedziałek, 03 grudzień 2012 12:02

Eko-katastrofa do kwadratu Wyróżniony

Napisane przez as
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Amerykański samolot rozpyla Corexit nad Zatoką Meksykańską Amerykański samolot rozpyla Corexit nad Zatoką Meksykańską fot. USAF /Adrian Cadiz

Zamiast pomóc, dyspergatory w Zatoce Meksykańskiej pogorszyły sprawę 52 razy. O tyle dokładnie wzrosła toksyczność wód w zatoce, zagrażając życiu całej oceanicznej fauny w tym regionie.

O następstwach wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej pisaliśmy już we wrześniu, kiedy sytuacja wyglądała nieźle – przynajmniej w porównaniu do apokaliptycznych prognoz. To wtedy badacze z dwóch amerykańskich uniwersytetów odkryli, że ogromną ilość rozlanej ropy i gazów pożarły żywiące się węglowodorami bakterie. Uczeni przypuszczali wtedy, że nie udałoby się to bez zastosowania dyspergatorów, chemicznych środków rozbijających ropę do postaci, w której jest ona bardziej dostępna dla mikrobów.

Teraz wygląda na to, że entuzjazm był nie tylko przedwczesny, ale zupełnie nie na miejscu. Choć dodane do wody w Zatoce dyspergatory mogły faktycznie przyczynić się do zniknięcia części ropy, uczyniły jej resztę zdecydowanie bardziej toksyczną. Wpływ mieszanki na środowisko wodne zbadali naukowcy z Georgia Institute of Technology oraz Universidad Autonoma de Aguascalientes (UAA) w Meksyku.

Wyniki nie napawają optymizmem. Badacze posłużyli się uznanym w naukach ekologicznych wskaźnikiem skażenia akwenów – wrotkami, małymi bezkręgowcami cechującymi się dużą wrażliwością na zanieczyszczenia. Mieszankę ropy naftowej i dyspergatora Corexit przetestowano na pięciu odmianach, spotykanych w Zatoce Meksykańskiej. Mikstura okazała się nie tylko zabójcza dla pojedynczych wrotków, ale niebezpieczna dla całego gatunku: nawet nieco ponad 2 procent mieszaniny w wodzie odpowiada za 50-procentowy spadek w rozmnażaniu się żyjątek.

Dlaczego powinniśmy przejmować się wrotkami? Przede wszystkim są one podstawą całego łańcucha pokarmowego we wszystkich wodach, słonych i słodkich. Jeśli dyspergatory ograniczą liczebność małych bezkręgowców, przełoży się to na brak pokarmu dla młodych ryb, krewetek i krabów. Kolejnym powodem może być to, że tak naprawdę nie wiemy, jak dalece toksyczne są wykorzystywane przez nas środki.

- Dyspergatory zostały zaakceptowane jako sposób radzenia sobie z wyciekami ropy i są szeroko stosowane przy katastrofach – mówi prowadzący badanie Roberto-Rico Martinez z UAA – Ale tak naprawdę nie mamy pełnego wyobrażenia o ich toksyczności. Nasze badanie wskazuje, że skażenie Zatoki w wyniku katastrofy Deepwater Horizon mogło być dużo większe niż zakładano.

Katastrofa Deepwater Horizon była największym morskim wyciekiem ropy w historii. Teraz będzie również przypominać, że aplikacja częściowej wiedzy do rozwiązania problemu zazwyczaj czyni go gorszym w sposób, który trudno było przewidzieć. Miejmy tylko nadzieję, że tym razem ceną nie będzie cały ekosystem Zatoki Meksykańskiej.

{jumi [*7]}

a