środa, lipiec 28, 2021
Follow Us
środa, 10 marzec 2021 11:08

Instytut Ochrony Zdrowia o konieczności aktywności ruchowej Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Praktycznie nie działają różnego rodzaju obiekty sportowe, takie jak kluby fitness czy siłownie Praktycznie nie działają różnego rodzaju obiekty sportowe, takie jak kluby fitness czy siłownie mat.pras

Walka z pandemią COVID-19 jest nadrzędnym priorytetem narodowym już od roku. Wielkim wyzwaniem dla zdrowia publicznego staje się ograniczenie aktywności fizycznej Polaków.

Sparaliżowana niemal całkowicie turystyka, gastronomia, kultura czy branża fitness, zapaść w handlu stacjonarnym, to tylko niektóre, nieuniknione konsekwencje wymuszonych przez pandemię decyzji i działań mających na celu opanowanie liczby zachorowań i zgonów.

Polacy chorują i umierają nie tylko z powodu zakażeń wirusem SARS-CoV-2.

Wynikające z pandemii trudności organizacyjne systemu ochrony zdrowia oraz powodowane lękiem przed zakażeniem koronawirusem zaniechania pacjentów w diagnostyce chorób przewlekłych mogą być początkiem kolejnych, immanentnych kryzysów zdrowotnych w polskim społeczeństwie.

Wielkim wyzwaniem dla zdrowia publicznego staje się ograniczenie aktywności fizycznej Polaków. Styl życia, a więc ruch i dieta decydują w ponad 50% o dobrostanie ludzi i długości życia w zdrowiu. Niestety, drastyczne restrykcje – powodowane troską o panowanie nad rozwojem pandemii – dotykają również miejsc, w których miliony Polaków oddawało się sportowi i aktywnościom ruchowym. Praktycznie nie działają różnego rodzaju obiekty sportowe, takie jak kluby fitness czy siłownie.

Mając świadomość fundamentalnego wpływu aktywności ruchowej na zdrowie i jakość życia, Instytut Ochrony Zdrowia zorganizował debatę czołowych ekspertów mającą na celu zobiektywizowanie i zracjonalizowanie podejścia do funkcjonowania obiektów indywidualnej aktywności ruchowej w czasie pandemii COVID-19.

W debacie wzięli udział:

  • Prof. dr hab. Jarosław Pinkas – krajowy konsultant w dziedzinie zdrowia publicznego
  • Prof. dr hab. Ernest Kuchar – kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
  • Dr hab. Grzegorz Juszczyk – dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny
  • Dr Andrzej Arendarski – prezes Krajowej Izby Gospodarczej
  • Barbara Dziuk – posłanka na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej reprezentująca klub „Prawo i Sprawiedliwość”

W trakcie eksperckiej debaty sformułowane zostały opinie, które Instytut Ochrony Zdrowia zawarł w poniższych wnioskach i rekomendacjach:

Dla zdrowia Polaków niezbędne jest funkcjonowanie obiektów sportowych w zaostrzonym reżimie sanitarnym wraz z kontrolą jego egzekwowania.

Według najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia PZH w 2019 r. wieloletni trend poprawy zdrowia ludności w Polsce wyraźnie wyhamował, na co nałożą się jeszcze konsekwencje pandemii. Średnia długość życia Polaków jest znacznie krótsza niż w UE. Tymczasem aktywność fizyczna jest niezbędna dla wydłużenia życia w zdrowiu. Brak możliwości korzystania z infrastruktury sportowej odbije się na zdrowiu Polaków, a skutki będą miały długotrwały i negatywny wpływ na zdrowie publiczne. Plan odbudowy zdrowotnej polskiego społeczeństwa zakłada zwiększenie aktywności fizycznej Polaków.

Coraz większa wiedza na temat biologii wirusa SAR-CoV-2 i Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19 powinny umożliwić przywrócenie Polakom dostępu do rozwiązań, które wspierają dbanie o własne zdrowie.

Badania Narodowego Instytutu Zdrowia PZH pokazują, że prawidłową masę ciała ma tylko 34% Polaków i 52,1% Polek. Otyłość stała się też prawdziwą epidemią wśród polskich dzieci. Według Światowej Organizacji Zdrowia pandemia sprzyja nadwadze i otyłości, dlatego imperatywem staje się powrót do najważniejszego paradygmatu zdrowia publicznego – medycyny stylu życia, której najważniejszymi czynnikami są aktywność fizyczna i właściwe odżywianie.

Rozważenie monitoringu wpływu korzystania z obiektów sportowych na rozprzestrzenianie się wirusa.

Publikacja w „Nature” z listopada 2020 r., na którą powołują się władze, tłumacząc zamknięcie branży fitness, budzi szereg wątpliwości. Naukowcy przeprowadzili badanie kwantyfikujące wielkość skupisk ludzkich na podstawie danych logowania telefonów komórkowych. Określano w ten sposób miejsca, w których gromadzi się najwięcej osób, a nie miejsca, w których dochodzi do największej transmisji wirusa. Badanie zrealizowane przez Uniwersytet Oslo pokazało zgoła inne wyniki. Stwierdzono, że spośród przebadanych 4 tysięcy osób ćwiczących w siłowniach i klubach fitness zachorowała jedna osoba, która zaraziła się w miejscu pracy, a nie na zajęciach sportowych. Taki pilotaż w obiektach na terenie całego kraju pozwoliłby na obserwacje i własne badania w warunkach reżimu sanitarnego, a w konsekwencji umożliwiłby sukcesywne otwieranie coraz większej liczby klubów.

Utrzymanie wysokiego standardu wentylacji w obiektach sportowych.

Badanie (publikacja w „Nature”) dotyczące wpływu korzystania z siłowni na rozprzestrzenianie się wirusa przeprowadzono w USA w słabo wietrzonych, ciasnych klubach fitness. W Polsce większość klubów to dobrze wentylowane, przestronne pomieszczenia. Przy zachowaniu odpowiedniej odległości od stanowisk dla ćwiczących i dobrej wentylacji można maksymalnie zredukować ryzyko zakażenia.

Zagwarantowanie kontroli przestrzegania reżimu sanitarnego.

Główny Inspektor Sanitarny wraz z przedstawicielami branży fitness i współpracującymi z nimi ekspertami przygotował bardzo szczegółową regulację dotyczącą przestrzegania reżimu sanitarnego i organizacji działania obiektów indywidualnej aktywności ruchowej. Kluczowe wydaje się opracowanie mechanizmów kontroli ich rygorystycznego przestrzegania oraz procedur wymuszających na klientach klubów podporządkowanie się tym zasadom. Korzystający z siłowni to osoby szczególnie dbające o zdrowie, a zatem można przyjąć, że szybciej i skuteczniej dostosują się do zaleceń sanitarnych.

W związku z pogarszaniem się stanu zdrowia Polaków konieczne jest promowanie przez rząd zdrowego trybu życia i zapewnienie infrastruktury niezbędnej do regularnej aktywności. Zamknięcie klubów fitness stoi w sprzeczności z tym strategicznym zadaniem.

Przedstawiciele branży fitness podkreślają, że poprzez dezynfekcję i utrzymywanie dystansu w siłowniach i klubach fitness łatwiej niż w innych miejscach gromadzenia się ludzi zachować standardy sanitarne, które ograniczają rozprzestrzenianie się wirusa. W przeciwieństwie np. do otwartych kasyn, w klubach fitness aktywność ma charakter indywidualny, a personel pilnuje przestrzegania zaleceń sanitarnych.

Opanowanie pandemii COVID-19 jest obecnie niekwestionowanym priorytetem społecznym. Ważne jest jednak, aby służące temu działania i ograniczenia sprowadzały się do tych niezbędnych i nie generowały kolejnych kryzysów zdrowotnych tam, gdzie jest to możliwe do uniknięcia. Dlatego w obliczu opinii, wniosków i rekomendacji ekspertów, Instytut Ochrony Zdrowia stoi na stanowisku, że zasadność dalszego zamknięcia obiektów indywidualnej aktywności ruchowej powinna być starannie rozważona.

a