niedziela, wrzesień 27, 2020
Follow Us
poniedziałek, 15 maj 2017 13:00

Eurowizja 2017. Polska jak zwykle. Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
By Serecki (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons By Serecki (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Co roku w Polsce wzbierają emocje i nadzieje. Oczami duszy widzimy zwycięstwo naszego artysty na Eurowizji.

Wracamy pamięcią do legendarnego sukcesu Edyty Górniak (kto jeszcze dzisiaj ma świadomość, że wcale nie wygrała konkursu?) Potem załamujemy się nad wyborem reprezentanta, by znów na tle przeciwników stwierdzić, że jednak mamy szansę. A potem jest, jak jest.

Nie pomogło wsparcie sąsiadów z południa.

Nasza reprezentantka wystąpiła z balladą, jakie już nieraz wygrywały konkurs Euroviosion. Wygrywały jeśli miały jakiś szczególny kontekst, który dodawał piosence jakiegoś szczególnego blasku, a głosowanie na nią dawało okazję do zamanifestowania swoich przekonań. Niestety tekst niczym nie porusza, do niczego aktualnego się nie odnosi, jest neutralny politycznie i światopoglądowo. O miłości i bez kontrowersji. Czyli w sumie nijako.

Jak kula z dymiącego pistoletu
Próbują nam wmówić, że tu nie pasujemy
Skradając się w głębi nocy
Tylko dwa zakochane cienie , byliśmy duchami

Dwa serca, jesteśmy niezwyciężeni
Gdy jesteśmy razem, jesteśmy nietykalni
Dręczeni tym czy jest to złe czy dobre
Dwa zakochane cienie, byliśmy duchami

Ogień, jak palące pragnienie
Wznosi mnie na wyżyny
Chodząc po linie
Nigdy się nie zejdziemy w dół

(...) Fragmenty tekstu w przekładzie na język polski pochodzą z portalu tekstowo.pl

 

 

Od strony muzycznej: poprawnie, ale również nijako. Nawet kiedy posłuchamy piosenki kilka razy, będziemy mieć spory problem z odtworzeniem jej linii melodycznej. To oznacza tylko jedno: jeśli to miał być hit podbijający serca i uszy Europejczyków, to ktoś coś zepsuł.

Sarkastycznie podsumował wyniki Eurowizji Paweł Kukiz w rozmowie z DoRzeczy:

I zapewne ma on trochę racji, bo dodatkowe przesłanie pomaga wygrać na Eurowizji. Może nie koniecznie trzeba od razu ślubu. I może nawet nie musimy śpiewać o uchodźcach. Czy w obecnej Europie nie było tematu na piosenkę, która mogłaby być poruszająca dla mieszkańców różnych krajów? Nie chcę podpowiadać, ale tematów naprawdę nie brakuje. A jeśli już nie chcemy wchodzić we współczesną tematykę, to może warto wykorzystać festiwal do promocji Polski? Pokazania jakiegoś fragmentu naszej? Promocji jakiegoś sukcesu Polaków? Mówiąc otwarcie, wyznaczyć sobie inne cele niż zwycięstwo, które i tak nam nie wychodzi. A wtedy może akurat... Jeśli jest potrzeba, to sam chętnie na przyszły rok napiszę tekst dla naszego reprezenta. Rozmiary klęski widać tutaj:

Od razu po ocenach rozpoczęła się akcja pocieszania. Pojawiły się między innymi głosy, że to źle, że Kasia Moś wystąpiła jako druga, bo gdyby śpiewała później...

Nie wszyscy są zmartwieni.

Ryszard Makowski odczytał zwycięstwo Portugalii jako znak:

Inni jednak chcieliby wprowadzić ograniczenie w ramach Unii Europejskiej, tak by jeden kraj nie mógł zagarnąć wszystkich pucharów:



Kolejny Konkurs Eurowizji już za rok, więc śmiało możemy typować naszych następnych reprezentantów. Może tym razem warto wypróbować tych, którzy już skutecznie podbijają europejski rynek muzyczny? Artysta, którego piosenka ma w serwisie YouTube niemal 34 miliony wyświetleń (o czyma Kasia Moś, nawet promowana przez Eurowizje nie może nawet pomarzyć!). Co prawda C-Bool nie śpiewa, ale on nam skompnuje wyprodukuje świetny, europejski i polski zarazem kawałek, śpiewać może nadal Kasia Moś, a nad tekstem popracujemy w redakcji Kurier365.pl...

a