poniedziałek, lipiec 26, 2021
Follow Us
poniedziałek, 14 czerwiec 2021 11:43

Nowa wystawa: Stasys Eidrigevicius w Muzeum Karykatury w Warszawie Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Stasys to twórca wszechstronny, napisał o artyście i jego sztuki kurator wystawy Stasys to twórca wszechstronny, napisał o artyście i jego sztuki kurator wystawy Stasys/ Fot. Cezary Rudziński

Na wystawie można oglądać także rzeźbę oraz trochę ceramiki znakomitego litewskiego grafika, malarza, rzeźbiarza, scenografa i autora spektakli scenicznych Stasysa – występuje pod tym imieniem i nim podpisuje swoje prace, Eidrigeviciusa, od roku 1980 na stałe mieszkającego i tworzącego głównie w Warszawie.

W Muzeum Karykatury w Warszawie otwarta została, i potrwa do 5 września, nowa wystawa: „Stasys – rysunki refleksyjne”,

W muzeum prezentowane są dwa cykle rysunków z roku 2000, z prywatnej kolekcji artysty, dotychczas nie publikowanych i nie wystawianych. Każdemu z nich poświęcono jedną salę. Na parterze 28 rysunków dużego, plakatowego formaty, o charakterze refleksyjnym, zgodnie z tytułem wystawy. Artysta przedstawia na nich figury ludzkie wykonujące różne czynności – czytam w informacji prasowej o wystawie. Ujęcia postaci stanowią pretekst do wizualizacji abstrakcyjnych pojęć i stanów emocjonalnych twórcy, Ten niepowtarzalny i wyjątkowy w twórczości Stasysa cykl rysowany na dużych kartach, charakteryzuje się prostą formą i oszczędnym językiem wypowiedzi artystycznej, Drugi cykl 37 prac, wystawionych w sali piwnicznej, zbliżony pod względem formalnym do pierwszego i wykonany w tym samym czasie oraz tej samej technice, ma charakter humorystyczno-erotyczny. Nazwany został „Grzybobranie”, ale równie dobrze pasowałby „Erotyczne skojarzenia z grzybami”. Stanowi przeciwwagę do wystawianego piętro wyżej zbioru rysunków refleksyjnych i pokazuje odmienne, bardziej humorystyczne oblicze artysty. Poszczególne rysunki przedstawiają flirt, miłosne zaloty i uwodzenie zarówno wśród ludzi jak i zwierząt. Te miłosne uniesienia i podboje mają formułę symboliczną, z charakterystycznym ukazywaniem miejsc intymnych jako kapeluszy i nóżek grzybów.

W twórczości Stasysa rysunek zajmuje miejsce szczególne. Jego pogląd na ten temat wyeksponowany został na jednej ze ścian wystawy w wersji polskiej i angielskiej:

„Rysunek brzmi jak najszczersze słowa. Kreska musi bronić się sama, nikt jej nie pomaga. W niej zawiera się wszystko. Komentarz staje się zbędny.” W jednym z wywiadów na temat swojej twórczości artysta powiedział: „Trzyma mnie rysunek, nić przewodnia wszystkiego, ołówek i notatnik towarzyszą mi zawsze i pozwalają usprawiedliwić się przed sobą, że czas nie idzie na marne. Staram się chwytać różne doznania, różne pomysły, wiele ich ucieka, nakładają się na inne wrażenia. Kiedy jednak wracam do moich notesów wszystko się budzi, powoli przypomina i czasami nawet po latach realizuję pewne rzeczy.”


Podczas konferencji prasowej poprzedzającej otwarcie wystawy, artysta mówił o sztuce swoich rysunków, podkreślając i pokazując, że w ich tworzeniu posługuje się tylko cienkopisem. Co powoduje, że przy dużych formatach, a takie stanowią pierwszą, refleksyjną cześć wystawy, rysunki te na pierwszy rzut oka są mało czytelne. Zwłaszcza wystawione w ramach za szklanymi szybami, dającymi świetlne refleksy. Wymagają więc chwili uwagi. Z okazji tej wystawy ukazał się, jak zwykle, katalog wydany przez muzeum. W tym przypadku jest on dużego formatu 34 x 24 cm, z rysunkami z „grzybowego” cyklu na obu okładkach, z wytłoczonym imieniem artysty: „Stasys”.

Jest to właściwie 99 – stronicowy album wydrukowany na grubym, kartonowym papierze. Zawiera wstępną prezentację życia i twórczości artysty napisaną przez Piotra Kułaka, obszerny szkic Elżbiety Laskowskiej „Stasys rysuje” i drugi, też Piotra Kułaka,: „Nić narracji. O twórczości rysunkowej Stasysa Eidrigevičiusa”. Resztę albumu wypełniają rysunki artysty eksponowane na tej wystawie, z jego tematycznymi komentarzami. Skorzystałem z okazji, poprosiłem Stasysa o autograf, napisał mi dedykację z odręcznym rysunkiem. Po konferencji prasowej autor pozował, na moją prośbę, dla naszego portalu, na tle, również jego autorstwa, barwnego plakatu wystawy, umieszczonego na zewnętrznej ścianie Muzeum Literatury im. Eryka Lipińskiego.

Stasys Edrigevičius jest twórcą bardzo znanym, szczegółowe dane na temat jego życia i twórczości znaleźć można w wielu źródłach. Wspomnę więc tylko o najważniejszych. Urodził się w 1949 r. w Mediniškiai (Miedziniszki) na Litwie. W latach 1964-1968 uczył się w Szkole Rzemiosł Artystycznych w Kownie, w 1968-1973 studiował malarstwo w Instytucie Sztuk Pięknych w Wilnie. W 1975 r. po raz pierwszy przyjechał do Polski, od 1980 r. mieszka na stałe w Warszawie. Jako rysownik debiutował w 1971 r. w litewskim tygodniku „Literatūra ir menas”, później publikował w licznych tytułach prasowych polskich i zagranicznych.
Projektował exlibrisy, okładki i ilustracje książkowe, współpracując z wieloma wydawnictwami polskimi, m.in. PIW, KAW, Polską Oficyną Wydawniczą, Naszą Księgarnią, a także zagranicznymi na Litwie, w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Niemczech. Jest autorem wielu plakatów teatralnych, filmowych, wystawowych, festiwalowych itp. w różnych krajach. Od 1985 roku tworzy słynne pastele, które do dziś pozostają jednym z głównych środków wyrazu artysty, Później tworzył maski – formę obrazów – zdeformowanych twarzy ludzkich. Uprawia także malarstwo olejne, wystawia swoje autorskie spektakle sceniczne, rzeźbi w drewnie i metalu. Uczestniczy, zbierając nagrody, w licznych wystawach w wielu krajach. Tylko ich wykaz zajmuje w katalogu wystawy dwie szpalty drobnego druku.

„Stasys to twórca wszechstronny, napisał o artyście i jego sztuki kurator wystawy Piotr Kułak. W swej działalności artystycznej wypowiada się za pomocą różnych dziedzin, m.in. grafiki, rysunku, fotografii, malarstwa, performansu czy teatru. Do jednych z nich wraca, z innych rezygnuje, a niektórymi zajmuje się nieprzerwanie. Bogactwo mediów, po które sięga, bynajmniej nie powoduje, że gdzieś po drodze artysta gubi swój unikatowy język wypowiedzi. Dzieje się wręcz odwrotnie. We wszystkich jego dziełach, bez względu na to, czy są to prace malarskie, grafika, fotografia, czy przedstawienia teatralne, w bardzo wyraźny sposób uwidacznia się jego niepowtarzalny styl. Opracowując własną, oryginalną formułę wypowiedzi, pozostającą niejako na uboczu ówczesnej produkcji artystycznej, stworzył jednocześnie swój własny świat”.

 Cezary Rudziński, zdjęcia autora

Więcej w tej kategorii: « Nić przewodnia koloru i światła

a