poniedziałek, kwiecień 15, 2024
Follow Us
wtorek, 02 listopad 2010 21:43

Tomasz Kołodziejczak powraca Wyróżniony

Napisane przez mat pras /TB
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Po 11 latach przerwy wpisaniu Kołodziejczak powraca powieścią Czarny Horyzont w dobrym stylu i ze świeżym spojrzeniem. Zapraszamy na spotkanie autorskie Tomasza Kołodziejczaka do księgarni Traffic Club przy ulicy Brackiej 25 w Warszawie w piątek 5 listopada o godzinie 18.
Tomasz Kołodzie{jumi [*4]}jczak. Rocznik 1967. Debiutował w 1985 na łamach „Przeglądu Technicznego". Autor nowoczesnej SF, social fiction i space opery. Pisał także utwory fantasy, a także fantastykę humorystyczną.
Kilkakrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza Zajdla (ostatnio w roku 2006 za opowiadanie „Piękna i graf"), zdobył ją w roku 1996 za powieść „Kolory Sztandarów". Jest trzykrotnym laureatem Śląkfy, a także wielu innych wyróżnień literackich i komiksowych. Dominium Solarne – uniwersum jego autorstwa to kamień milowy w polskiej fantastyce. Był redaktorem, publicystą i wydawcą w pismach „Voyager", „Feniks", „Magia i Miecz", oraz w programach „Fantastykon" i „Magazyn Fantastyki Radia Wawa".
Od 1995 roku pracuje jako redaktor naczelny największej dziecięcej gazety w Polsce - tygodnika „Kaczor Donald". W 1999 roku uruchomił w Egmoncie linię komiksową dla dorosłych „Klub Świata Komiksu", która dominuje na polskim rynku komiksowym.
W czerwcu 2010 r. wyróżniony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, odznaką "Zasłużony dla Kultury Polskiej".
W tym samym roku, z wydawnictwem Fabryka Słów, powrócił do aktywnej pracy literackiej. W sierpniu ukazała się jego zupełnie nowa książka "Czarny Horyzont", miesiąc później reedycja "Kolorów sztandarów". W planach wydawniczych Fabryki Słów jest komplet reedycji powieści i zbiorów opowiadań pisarza. Zaplanowano też zupełnie nową antologię opowiadań, w której znajdą się teksty publikowane wcześniej przez Fabrykę Słów oraz miesięcznik Science Fiction fantasy i Horror oraz te nigdy nie publikowane. Co dalej? Czas pokaże, a prognozy są zachęcające.

Czarny Horyzont (2010)
W „Czarnym Horyzoncie" Tomasz Kołodziejczak miesza fantastyczne konwencje – o fantasy pisze stylem science-fiction, magię doprawia patriotyzmem i miesza z hipertechnologią, ezoteryką, ontologią. Trudno wskazać podobieństwa – tak nie pisze nikt w świecie. Inspiracje? Wszędzie. Od legend, poprzez technologie jutra, po fizykę kwantową. To właśnie prawdziwa potęga tej prozy.
Świat „Czarnego Horyzontu" to znakomite połączenie wątków z klasycznej fantasy i s-f, w którym Kołodziejczak nie unika dyskusji ze współczesną sytuacją polityczną i naszą narodową historią, bawiąc się na dodatek literackimi skojarzeniami. Mamy w książce Hitlera, Stalina, Che i Saurona, mamy czarną panterę Bagheerę i bojowe bociany, mamy wojujące postfeministki i czarodziejską igłę, którą rzuca się za ramię w czasie ucieczki. A także tajemnicze Shangri-La i elfa El-Galada, hetmana wielkiego koronnego.
To świetna książka – zwięzła, pełna napięcia, wciągająca. Oby takich więcej!

Monika Frenkiel, Onet.pl
{jumi [*7]}

a