sobota, grudzień 09, 2023
Follow Us
czwartek, 02 maj 2013 10:31

Niezdrowy kryzys Wyróżniony

Napisane przez Mat. pras.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Oszczędności w czasie kryzysu prowadzą do samobójstw, depresji, chorób. Ograniczają również dostęp do służby zdrowia i leków - twierdzą naukowcy z Wielkiej Brytanii i USA.

W prowadzonych od 10. lat badaniach ekonomista z Uniwersytetu Oksfordzkiego David Stuckler oraz docent nauk medycznych i epidemiolog z Uniwersytetu Stanforda Sanjay Basu wykazują, jak zły dla zdrowia jest kryzys. Wyniki swych prac badawczych przedstawili w książce "The Body Economic: Why Austerity Kills" (z ang. Ekonomia ciała: dlaczego kryzys zabija). Ich zdaniem w okresie nazwanym przez nich "Wielką recesją" doszło do 10 tys. samobójstw i zdiagnozowano około miliona przypadków depresji.

Argumentują, że w Grecji działania takie jak obcięcie budżetu na walkę z HIV zbiegły się ponad 200-proc. przyrostem zakażeń wirusem od 2011 roku. Częściowo przyczynił się też do tego wzrost liczby uzależnień od narkotyków, co należy według Stucklera i Basu rozpatrywać w kontekście 50-proc. bezrobocia wśród młodych ludzi. Grecja doświadczyła także pierwszego od kilkudziesięciu lat przypadku malarii, gdyż ograniczono programy oprysków przeciw komarom. W USA w czasie ostatniej recesji ponad 5 mln Amerykanów straciło dostęp do służby zdrowia. W Wielkiej Brytanii 10 tys. rodzin straciło domy.

- Nasi politycy powinni zdać sobie sprawę z poważnych i - w niektórych przypadkach głębokich - konsekwencji zdrowotnych decyzji ekonomicznych - podkreśla Stuckler.

- Wśród szkód, jakie wykryliśmy, są epidemie HIV i malarii, niedobory podstawowych środków medycznych, utrata dostępu do służby zdrowia i możliwe do uniknięcia nagminne nadużywanie alkoholu, depresja i samobójstwa - zauważył. - Kryzys ma druzgocący wpływ - zaznaczył badacz.

Naukowcy twierdzą, że można uniknąć przejścia kryzysu finansowego w epidemię, o ile rządy opracują efektywną odpowiedź. Jako przykład dają Szwecję; tam aktywne działania na rynku pracy w czasie recesji, pomimo wysokiego bezrobocia, zahamowały wzrost liczby samobójstw. Państwa sąsiednie, które nie miały takich programów, doznały dużego wzrostu liczby samobójstw. W czasach kryzysu lat 30. XX wieku w USA każde 100 dolarów wydane na pomoc w ramach polityki Nowego Ładu miało konkretne przeliczenie na spadek liczby śmiertelności wśród noworodków, samobójstw i zgonów na zapalenie płuc - wykazują.

- Pokazujemy, że pogarszające się zdrowie to nie nieunikniona konsekwencja recesji gospodarczej. To wybór polityczny - dodał Basu.
www.rynekzdrowia.pl

{jumi [*9]}

 

a