wtorek, lipiec 07, 2020
Follow Us
piątek, 26 czerwiec 2020 07:15

Ukraina: Włodzimierz Wołyński – echa średniowiecznej wielkości Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ukraina: Włodzimierz Wołyński – echa średniowiecznej wielkości Fot. Cezary Rudziński

Na ścianie piętrowego domu koło stacji autobusowej w centrum rejonowego (powiatowego), 40-tysięcznego Włodzimierza Wołyńskiego, uwagę przyciąga jego duża, historyczna panorama. Tak to miasto wyglądało, w oczach współczesnych nam badaczy i rekonstruktorów, w okresie jego średniowiecznej stołeczności, czyli w wiekach X-XIII.

Dawny zamek i sobór - Włodzimierz Wołyński

Centrum stylizowanego na rysunek z tamtych czasów miasta zajmują dwa zespoły architektoniczne. Z prawej większy: gród książęcy otoczony wysokimi, potężnymi murami z 9 wieżami i basztami, w tym dwiema z bramami. Wewnątrz stoi zamek i inne budowle, wśród nich świątynia w stylu bizantyjsko – staroruskim. Obok, oddzielony niewielkim strumieniem wpadającym do Ługu, dopływu Bugu, widzę drugi, nieco mniejszy kompleks obronny, też otoczony murami z wieżami. Wewnątrz dominuje sobór Uspienski (Zaśnięcia Matki Bożej) zbudowany w latach 1157-1160 oraz budynki siedziby metropolity.

Oba te kompleksy architektoniczne stoją nad brzegiem rzeczki Ług, po której pływają handlowe statki żaglowe. W górnym lewym rogu rysunku znajduje się jeszcze jeden niewielki, ale również warowny obiekt ze świątynią. To cerkiew św. Bazylego (Wasiliwśka cerkwa), wyglądająca współcześnie zupełnie inaczej. Widoki średniowiecznego Włodzimierza (Wołodymira) otaczają herby grodów i miast należących do Rusi Halicko – Wołyńskiej, których był stolicą, a przynajmniej jedną z dwu stolic. Na górze Chełma i Łucka. Po lewej stronie Bełza (później galicyjskiego ośrodka chasydów, słynnego od lat 30-tych XX w. z piosenki w języku jidysz Mein Sztetełe Bełz).

Spadkobierca ruskiej państwowości

Na dole zaś Przemyśla, Lwowa, Zwenihorodu (Dźwinogrodu), Halicza i Terebowli (Trembowli). Bo Ruś Halicko – Wołyńska była w tamtych czasach potężnym państwem, jednym z najważniejszych w Europie wschodniej. „Po upadku (w rezultacie najazdów tatarsko-mongolskich) stołecznego Kijowa, czytam po ukraińsku na jednej z tablic informacyjnych przed soborem Uspienskim, państwo halicko – wołyńskie było przez stulecie spadkobiercą (staroruskiej) państwowości na ziemiach zachodnio ruskich, podtrzymującym kulturę i narodową niezależność Rusinów”.

A następnie: „Inicjatorem zjednoczenia w 1199 roku ziem Wołyńskiej i Halickiej w jedno księstwo, był włodzimierski książę Roman Mstisławycz. Jedną ze stolic tego potężnego organizmu politycznego był (gród) Włodzimierz”. I dalej, już nie dosłownie. Miasto zaskakiwało przyjezdnych swoją wielkością i pięknem, było centrum politycznym kulturalnym, gospodarczym i naukowym państwa halicko – wołyńskiego. Napisano w nim wołyńską część jednego z najważniejszych zabytków piśmiennictwa słowiańskiego, Latopisu halicko – wołyńskiego.

Od Niemna do Karpat, od Sanu po Dniepr

W XIII w., dzięki synom ks. Romana, Danyle (Danielaowo) Halickimu i Wasilkowi Wołyńskiemu oraz ich następcom, księstwo odrodziło się, a po koronacji w 1253 r. (na pierwszego i jedynego króla Rusi) Danyła I (1201-1264) stało się Królestwem Hałyczyny (Galicji) i Wołodomirii (Włodzimierii). Zakończę cytatem z tej informacji: „W tamtym okresie umocniło się (ono) na wielkim terytorium od Niemna do Karpat, od Sanu do Dniepru, które po względem obszaru było równe Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu Fryderyka Barbarosy. Państwo to niemal do połowy XIV w wyznaczało kierunki w geopolitycznych procesach centralno – wschodniej Europy i było unikalnym ośrodkiem ukraińskiej państwowości w średniowieczu”.

Na temat samego miasta Włodzimierza trochę więcej informacji, napisanych mniej górnolotnie, znajduję na sąsiedniej tablicy. Ograniczę się do podstawowych faktów. Pierwsza pisana wzmianka o nim, datowana rokiem 988, czyli także Chrztu Rusi, znajduje się w słynnym latopisie Nestora „Powiest’ wremiennych let” (Opowieść lat minionych). Wówczas, na polecenie wielkiego księcia kijowskiego Włodzimierza Swiatosławycza zbudowano na brzegu rzeczki Ług miasto – twierdzę nazwane jego imieniem. Szczytowym okres jego rozwoju, to lata 1199-1341, gdy był stolicą księstwa Halicko – Włodzimierskiego.

W I Rzeczypospolitej i Imperium Romanowów

W 1324 r. otrzymał prawo magdeburskie. W wiekach XV-XVII miasto należało do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Po III rozbiorze Polski, w 1795 r., wcielony do Rosji Włodzimierz otrzymał drugi człon nazwy: Wołyński, aby odróżnić go od, również historycznego, Włodzimierza (Władimira) położonego około 200 km od Moskwy, byłej średniowiecznej stolicy Rusi Włodzimiersko – Suzdalskiej. W latach międzywojennych należał do Polski. Okres II wojny światowej, to holocaust znacznej tu ludności żydowskiej oraz miejsce schronienia okolicznych Polaków przed rzeziami UPA.

Mieli nawet własną, tolerowaną przez Niemców, policję i samoobronę. Jako miasto powiatowe (wcześniej ujezd, obecnie rajon) odgrywał i odgrywa liczącą się rolę w życiu gospodarczym i kulturalnym Wołynia. Po jego średniowiecznym okresie chwały pozostały niektóre zabytki, chociaż w większości dosyć gruntownie zmienione w rezultacie przebudów po pożarach i zniszczeniach. Historyczne centrum stanowi obecnie Państwowy rezerwat historyczno – kulturalny „Starodawny Włodzimierz” z ośmioma obiektami. Z dawnego zamku, poza fragmentami walów ziemnych, nie zachowało się nic więcej.

Świątynie od XII wieku

Pozostałe zabytki, to świątynie, z różną przeszłością i współczesnością. Najstarszą jest sobór Uspienski (Zaśnięcia NMP), zbudowany w latach 1157-1160 na wysokim tarasie na prawym brzegu rzeczki Ług, na polecenie wówczas księcia wołyńskiego, później wielkiego księcia kijowskiego, Mścisława Izjasławycza. Nazywany z tego tytułu również chramem Mścisława. Jest to świątynia trzynawowa o rozmiarach 35 na 21 metrów i wysoka na 19 m. Z centralną kopułą w stylu bizantyjsko ruskim. Ma ściany o grubości 1,5 – 2 metry, w przeszłości ściany wewnętrzne pokryte freskami, posadzkę zaś glazurowanymi płytkami ceramicznymi różnych rozmiarów i barw.

Kilkakrotnie była, przynajmniej częściowo, niszczona. Po raz pierwszy spalili ją Tatarzy w 1494 r. Bardzo ucierpiała również podczas wielkiego pożaru miasta w 1683 r. Odbudowywana, utrzymywała swoje znaczenie ważnego centrum politycznego i duchowego Wołynia. W soborze tym chowano książąt, bojarów, wybitnych duchownych i przedstawicieli rodów. W podziemiach zachowało się m.in. 6 sarkofagów książęcych i 2 arcybiskupie. Po przystąpieniu w roku 1596 roku włodzimierskiego biskupa Ihnatija (Hipacego) Potija (Pocieja) aktu unii brzeskiej, został grecko-katolickim.

Upadki i odbudowy świątyni we Włodzimierzu

Ale świątynia miała również okresy upadku. Po wspomnianym pożarze odbudowano ją dopiero po 70 latach, w roku 1753. Od końca XVIII w. (czyli po rozbiorach Polski) popadła w zapomnienie, wykorzystywano ją jako magazyn, stopniowo zamieniała się w ruinę. Dopiero o wiek później, dzięki Swjato-Wołodymirskiemu Bractwu, została odbudowana w latach 1896-1900 w stylu pseudo bizantyjskim. I została soborem katedralnym, współcześnie Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Z pałacem biskupim obok. Ładnie odnowionym w kolorach jasno-zielonym i białym, ma jednak stosunkowo ubogie wnętrza.

Otacza go, jak przed wiekami, chociaż znacznie mniejszy, mur z bramą. Natomiast w katedralnym ogrodzie ustawiono kilka pozłacanych, nieco ponadnaturalnej wielkości, rzeźb książąt i świętych związanych z Włodzimierzem i Wołyniem. W tej, najstarszej części rezerwatu, stoi jeszcze wspomniana cerkiew św. Wasyla (Bazylego, Wasiliwśka). Wzniesiona w XIII-XIV w. Pierwotnie w stylu określanym jako „miejscowy”, z elementami romańskimi i gotyckimi, na planie 8-bocznej rotundy. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi z roku 1523.
Z niewiadomych przyczyn od końca XVII do połowy XIX w. była opuszczona.

Trzy wyznania, unici, grekokatolicy i katolicy

Dopiero w 1844 r. dobudowano do niej narteks i dach pokryto blachą. Gruntownie przebudował ją w latach 1900-1901 rosyjski architekt K. Kozłow w stylu rosyjsko – bizantyjskim. Dobudował ganek oraz drugi poziom nad narteksem z niewielką wieżyczką – dzwonnicą. A nad rotundą zbudował kopułę z wieżyczką, również zakończoną złocistą „cebulą”. Obecnie, pomalowana chyba niedawno na biało, zaś dachy, parapety i rynny na jasno zielono, otoczona jest niewysokim murem. Obszedłem ją dookoła, również od strony dosyć stromej, zalesionej skarpy, we wnętrzu znalazłem kilka wartych obejrzenia detali.

Pozostałych 5 zabytkowych budowli objętych rezerwatem, stoi już poza obszarem grodu i soboru Uspienskiego przedstawionych na panoramie, od której opisu rozpocząłem tę relację. A więc już w centrum współczesnego miasta. Są to świątynie: św. Mikołaja (Mykołaiwśka cerkwa), wcześniej unicka kaplica św. Jozafata zbudowana w 1780 r.; Kościół św. Joachima i Anny; sobory: św Jurija (Jerzego) i Narodzin Chrystusa (Rizdwa Christowa) oraz Ukraińska cerkiew greckokatolicka. Najcenniejszymi z nich, a zarazem z burzliwą przeszłością, są dwie świątynie.

Różnice w źródłach

Barokowy kościół katolicki św. Joachima i Anny, znany obecnie głównie tym drugim wezwaniem, ufundował w 1752 r. biskup Adam Woyna-Orański dla kapucynów. Funkcjonował do roku 1958, gdy komuniści zrabowali w nim wszystko, co się dało. I urządzili w nim kawiarnię oraz salę koncertową. Zwrócony katolikom w 1992, jest czynny, pod opieką kapucynów. Wyposażenie ma jednak skromne. Również polskie i katolickie korzenia ma obecny sobór prawosławny UCP p.w. Narodzin Chrystusa. Ufundował go, według źródeł polskich, Michał Radzimiński dla jezuitów, p.w. Rozesłania Apostołów.

Według informacji, jaką znalazłem nad bramą wejściową na jego teren, wzniesiono go za środki Jadwigi Zagorowskiej i Ihnata (Ignacego) Sadowskiego w latach 1718-1755. Uważany jest za jeden z najcenniejszy na Wołyniu zabytków okresu późnego baroku. Po kasacie zakonu jezuitów, w 1786 r. przejęli go uniccy bazylianie i zbudowali obok szkołę, klasztor i pierwsza w mieście aptekę. W 1840 r. monaster otrzymali mnisi prawosławni, zaś od 1891 r. jest on siedzibą biskupów prawosławnych.

Do Włodzimierza warto przyjechać

Poza wspomnianymi zabytkami, we współczesnym Włodzimierzu Wołyńskim nie znalazłem jakichś szczególnie wartych poznania obiektów i atrakcji. Jest trochę domów i kamienic z XIX i XX w, kilka ciekawszych obiektów administracyjnych i biznesowych, sporo zieleni. Równocześnie jednak trochę zniechęcający do korzystania z niego dworzec, raczej przystanek, autobusowy przy centralnej ulicy oraz otaczające go sklepy i bary. To typowe, chociaż czyste i dosyć zadbane powiatowe miasto wołyńskie. Położone zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy na Bugu i drogi do Hrubieszowa.

I połączone bardzo dobrą, z doskonałą, co trzeba podkreślić, bo to tutaj rzadkość, nawierzchnią asfaltową, dwupasmową szosą do wojewódzkiego Łucka. Ze względu na historyczne związki z Polską, zachowane zabytki oraz położenie „o rzut beretem” od naszej granicy, warto poznawać to miasto. Jeżeli nawet nie zatrzymując się tu na dłużej – chociaż warto, bo w jego najbliższej okolicy jest kilka zasługujących na poznanie miejsc i zabytków, o jednym z nich wkrótce napiszę osobno – to chociażby na parę godzin jadąc tą trasą do Łucka i ewentualnie dalej, aż do Kijowa.

Zdjęcia autora

a