środa, maj 27, 2020
Follow Us
sobota, 02 maj 2020 11:56

Czechy: tajemnice zamków i pałaców. Skrzaty, podziemia i biała dama Wyróżniony

Napisane przez Anna Gruszczyńska
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Oryginalny chochlik zamieszkuje zamek Zvíkov: z upodobaniem rozładowuje on baterie aparatów fotograficznych i telefonów Oryginalny chochlik zamieszkuje zamek Zvíkov: z upodobaniem rozładowuje on baterie aparatów fotograficznych i telefonów Fot. Ladislav Renner

Biała dama Rožmberska, skarb na Bečovie czy skrzaty rozładowujące baterie telefonów. Tajemnicze zjawiska które nie mają racjonalnego wyjaśnienia na zamkach w Czechach. Spacer z dreszykiem.

Poznamy legendę o białej damie na Rožmberku, o skarbie na Bečovie czy o nieszczęsnej dziewczynie v Velharticach.

Biała dama Rožmberska

Niewiele duchów może poszczycić się takimi zasługami, jak biała dama, która ochraniała szlachtę z rodu Rožmberków oraz z Hradca. Przez stulecia pojawiała się nocą w siedzibach rodowych i zwiastowała nawiedzonym osobom zbliżającą się śmierć, ostrzegała przed pożarami czy innymi nieszczęściami. Po raz ostatni widziano ją na zamku Rožmberk w czasie drugiej wojny światowej. Mieścił się tam wówczas letni obóz organizacji nazistowskiej Związku Niemieckich Dziewcząt (Bund Deutscher Mädeln). Białą postać na wieży Jakobínce dostrzegło wiele osób. Rozpoczęto śledztwo, w które zaangażowało się nawet gestapo, ale nie znaleziono żadnych śladów – w wieży Jakobínce nie było schodów ani drabiny, po której ewentualny sprawca mógłby się wspiąć na wieżę…

Zagadkowy skarb na Bečovie

Na zachodzie Czech, niedaleko uzdrowiska Karlowe Wary, w dolinie rzeczki Tepla położone jest malownicze, zabytkowe miasteczko Bečov nad Teplou. Największą tamtejszą atrakcją turystyczną jest kompleks zamkowo-pałacowy, składający się z gotyckiej twierdzy, barokowego zamku i renesansowego pałacu. Od roku 2002 można w nim podziwiać unikatowy romański relikwiarz przechowujący szczątki św. Maura, św. Jana Chrzciciela i św. Tymoteusza, wykonany z pozłacanego srebra, pozłacanej miedzi, ozdobiony niemal 200 drogocennymi kamieniami. Powstał na zlecenie klasztoru benedyktynów we Florennes.

Po rewolucji francuskiej to cenne dzieło zakupił książę Alfréd de Beaufort-Spontin, właściciel zamku Bečov. Po drugiej wojnie światowej rodzina Beaufort musiała opuścić posiadłość, sympatyzowała bowiem z nazistami. Przed odejściem ukryli relikwiarz pod podłogą w kaplicy zamkowej. Po czterdziestu latach potomkowie rodu zaplanowali odzyskanie zabytku za pośrednictwem amerykańskiego handlarza, który zaoferował czechosłowackim urzędom kwotę ćwierć miliona dolarów za bliżej nieokreślony zabytkowy przedmiot. W poszukiwania tajemniczego zabytku włączyła się policja i kryminolodzy. Relikwiarz odnaleziono 5 listopada 1985 roku. Był mocno uszkodzony po 40 latach przebywania w ziemi, prace restauratorskie trwały 11 lat. 

Straszny cmentarz w Velharticach

W pobliżu zamku Velhartice, w południowo-zachodnich Czechach, leży wśród pół mały cmentarz z kaplicą św. Marii Magdaleny, który otacza aura niejednej tajemnicy. Miejscowa legenda opowiada o młodej dziewczynie ofiarowanej podczas satanistycznych rytuałów i prób ożywiania zmarłych. Opowieść ta stała się inspiracją dla czeskiego poety Karla Jaromíra Erbena do napisania opowiadania grozy Svatební košile (Koszula ślubna) ze zbioru wierszy Kytice.

Tajemnicę posiada także kaplica: w jej szczycie pojawiają się ciemne plamy, które, jeśli się dokładnej przyjrzeć, przypominają twarz dziewczyny. Po nałożeniu świeżego tynku znikają, ale po pewnym czasie pojawiają się ponownie.

 

Skrzat na Zvíkovie rozładowuje baterie

Oryginalny chochlik zamieszkuje zamek Zvíkov: z upodobaniem rozładowuje on baterie aparatów fotograficznych i telefonów, czyści karty pamięci i psuje zdjęcia. Nikomu jednak nie udało się uchwycić go na fotografii. Tajemniczy, złośliwy skrzat dawniej straszył gości, którzy nocowali na zamku. Dziś płata figle turystom, a niejednej ekipie filmowej zdarzyło się mu zepsuć kamerę.

Lemberk: pałac, którego boją się nawet zwierzęta

Czyj płacz rozlega się w pustej komnacie, dlaczego w kaplicy pałacowej nocą grają organy, kto ciągnie po korytarzu ciężkie meble, czyje kroki słychać na górze? Z takich tajemniczych odgłosów słynie pałac Lemberk. Można w nim usłyszeć głośne stuknięcie, nagły hałas czy kroki na górnych piętrach – gdyby ktoś tam był, włączyłby się alarm. Niepokój odczuwają w pałacu nawet zwierzęta.

Co kryją podziemia Zbirohu?

Na zamku Zbiroh nie spotkamy ducha. Tajemnicą owiana jest gęsta sieć podziemnych korytarzy i cel, które służyły jako więzienia. Pod koniec drugiej wojny światowej Niemcy zabetonowali zabytkową studnię i wejścia do podziemnego labiryntu. Do dziś nie udało się przebić grubej, betonowej ściany. Ciekawe, jakie tajemnice kryją podziemia?

a