updated 11:03 AM CEST, Apr 20, 2019
A+ A A-

Chorwacja: A może do Żupani Sisacko - Moslavackiej?

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Europa

Chorwacja należy do ulubionych kierunków urlopowych wyjazdów Polaków. I to od dawna.

    Także w czasach dawno minionych, gdy paszporty zagraniczne był dla wielu chętnych nieosiągalne, w połowie lat 70-tych wprowadzono podobne do nich „wkładki paszportowe” bez zdjęć, ale upoważniające do jednorazowej podróży do ówczesnej Jugosławii z dowodem osobistym. Ponad 960 tys. (na niemal 20 mln ogółem) polskich turystów, którzy odwiedzili Chorwację w ub. roku, co dało nam 5 miejsce pod względem ich liczby i 4 noclegów w tamtejszej turystyce przyjazdowej, najlepiej świadczy o skali tego zainteresowania.

 

NIE TYLKO ADRIATYCKIE PLAŻE I ZABYTKI

    Większość z nich jeździ jednak, podobnie zresztą, jak turyści z innych krajów, na wypoczynek nad morzem na wybrzeżu dalmatyńskim i bliskich adriatyckich wyspach, oraz – a przeważnie łącząc jedno z drugim, zwiedzanie tamtejszych zabytkowych nadmorskich miast, zwłaszcza Dubrownika, Splitu, Szybenika, Trogiru, Zadaru, czy na półwyspie Istria, z antyczną Pulą. No i stołecznego Zagrzebia, słusznie promowanego, ze względu na rozmiary i liczbę mieszkańców – 790 tys., jako miasto dobre do życia. Kraj ten ma jednak również interesujące regiony i miejsca oddalone od morza, które też chętnie goszczą turystów, oczywiście również polskich.

    Jednym z nich jest županija (żupania, komitat, czyli odpowiednik naszego województwa) sisačko – moslavačka leżąca na południowy wschód od Zagrzebia. Jedna z 20-tu, plus stolica też na prawach żupani, w tym niewiele ponad 4 milionowym kraju o powierzchni 56.594 km² ogółem, a bez wewnętrznych wód śródlądowych o 620 km² mniejszej. Jej przedstawiciele w osobach Marszałka Województwa Sisačko-Moslavačkiego Ivo Žinića, jego zastępcy Romana Rosaveca oraz dyrektor tamtejszej Wspólnoty Turystycznej  Ingrid Padjen Đurić, przybyli do Warszawy aby spotkać się z polskimi dziennikarzami i przedstawić im turystyczne walory oraz atrakcje ich żupani.

 

PREZENTACJA W WARSZAWIE

    Spotkanie zaszczycił ambasador Chorwacji w Polsce J.E. Pan Tomislav Vidošević. Obecna była też dyrektorka przedstawicielstwa Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce Agnieszka Puszczewicz, która organizowała to spotkanie. Goście przywieźli ciekawą prezentację multimedialną, sporo wydawnictw promocyjnych, drobne gadżety oraz trochę tamtejszych przysmaków: serów, wędlin, win i mocniejszego alkoholu na poczęstunek po spotkaniu. Zabierając głos ambasador powiedział, że w Polsce jest dopiero 3 miesiące, ale dobrze ocenia współpracę gospodarczą naszych krajów, chociaż widzi możliwości jej dalszej intensyfikacji.

    Z zadowoleniem podkreślił, że polscy turyści stanowią ważną część ruchu przyjazdowego do jego kraju, o czym świadczy fakt, że znajdują się w nim na 4 miejscu. Wstępnie prezentując żupanię sisačko – moslavačką, która nazywana jest zielono – błękitną kolebką (zelenoplava zipka) Chorwacji, szczególną uwagę poświęcił tamtejszej pięknej przyrodzie, tradycjom i zwyczajom ludowym oraz gościnności mieszkańców. Którzy, oczywiście, zapraszają polskich turystów do siebie. Marszałek żupani dziękując ambasadorowi za obecność, krótko przedstawił to województwo. – Chociaż nie mamy dostępu do morza, powiedział, oferujemy turystom inne ciekawe atrakcje.

 

ATRAKCJE WOJEWÓDZKIEGO SISAKU

    Miasta, a jest ich tej żupanii, poza Sisakiem jeszcze 5 oraz 13 općin – gmin (w Chorwacji nie ma odpowiedników naszych powiatów, żupanie są zbyt małe, aby potrzebne był jeszcze jednostki administracyjne między nimi i gminami), miasteczka i wsie z ich starymi tradycjami kulturalnymi. A także gościnnymi mieszkańcami, jak to określił, z wielkim sercem. Największym naszym turystycznym atutem, mówił, jest piękna i różnorodna przyroda oraz rzeki i inne zbiorniki wodne. Dumni jesteśmy z naszych winnic oraz dobrych win. Podobnie jak ze znanych, znakomitych regionalnych artykułów spożywczych. Zwłaszcza domowych kiełbas, serów oraz innych wyrobów. I on również  zapraszał polskich turystów.

    Ciekawą prezentację tego regionu na ekranie przedstawiła dyr. Ingrid Padjen Đurić. Podzieloną na kilka bloków tematycznych. Bogactwo i różnorodność, a więc tamtejsza przyroda, krajobrazy, wolno pasące się stada koni i krów. Z wieloma świetnymi zdjęciami, m.in. bardzo licznych tam bocianów, także karmiących swoje pisklęta, żab na mokradłach, żółwi wodnych itp. Ludzie, ich stare tradycje i zwyczaje, z informacją o szybko rosnących liczbach przyjeżdżających turystów. Osobno przedstawione zostało wojewódzkie miasto Sisak, jego historia i współczesność, zabytki itp.

 

I CIEKAWE PUBLIKACJE

    W przywiezionych przez gości albumach prezentujących żupanię, jej miasta i gminy oraz atrakcje w językach chorwackim i angielskim, znalazłem sporo dodatkowych informacji o tym mieście. Leży ono nad trzema rzekami: Kupą, Sawą i Odrą. Jego dzieje zapoczątkowała antyczna osada iliryjsko – celtycka Segestica. W 35 r. p.n.e. zdobyli ją Rzymianie włączając do Panonii pod nazwa Siscia. Już w III w. powstało w niej biskupstwo, a pierwszym znanym z imienia sisackim biskupem był Kverim (284-303). Natomiast pierwszym księciem Panonii Chorwackiej Ljudevit Posavski (819-822).

    Pod Sisakiem w roku 1592 stoczono ważną, zwycięską bitwę z Turkami, po której miasto zaczęto nazywać „predziđe kršćanstva” – przedmurzem chrześcijaństwa. Z czasów nam znacznie bliższych znalazłem inną informację, niestety mylną. Miasto szczyci się, że jakoby w jego okolicach powstał 22.7.1941 r. pierwszy oddział partyzancki w okupowanej przez Niemców Europie, chociaż w Polsce działały one, jak wiadomo, chociaż zapewne nie tam, już jesienią 1939 i w roku 1940, że wspomnę oddziały mjr Hubala i „Jędrusiów”. Ale w Sisaku jest średniowieczny zamek – strażnica, Zgrada Malag Kaptola.

 

PIĘKNO NATURY

    O niezwykłym kształcie, zbudowany na planie trójkąta, z okrągłymi wieżami w rogach murów obronnych, usytuowany na cyplu u zbiegu dwu rzek. Jest też stare miasto i sporo innych obiektów wartych poznania. W bloku tematycznym Zdrowie i leczenie prezentacji przedstawiono gminę Topusko, a w niej Lječilište (uzdrowisko) Topusko. Znane z wód leczniczych, obecnie łączące tradycyjne metody leczenia uzdrowiskowego z nowoczesnymi. Bardzo atrakcyjne wyglądało ona filmowane z lotu ptaka. Ciekawa jest tam też przyroda m.in. zielony park, wiekowe drzewo „Adam”, a dużą atrakcją kąpielisko ze zjeżdżalnią.

    Sporo miejsca w tej prezentacji poświęcono również rezerwatowi – parkowi przyrody Lonjsko polje, w którym są duże siedliska bocianów, żurawi i innego ptactwa, żółwi wodnych, jeziora, wolno pasące się stada koni i krów, a także tradycyjne, drewniane domy wiejskie. Można tam również odbywać przejażdżki bryczkami. Kolejnymi tematami tej prezentacji były: Mosslavina – winiarstwo oraz zwyczaje ludowe i tradycyjne uroczystości: 8 dorocznych, w tym tańca i śpiewu. Cikloturizm – w żupani jest kilka oznakowanych tras rowerowych  przebiegających także przez wspomniany park przyrody Ljonsko polje.

 

TURYSTYKA AKTYWNA I COŚ DLA PODNIEBIENIA

    Można również korzystać z kajaków, odbywać rejsy łodziami po jeziorach itp. Ostatnim tematem prezentacji, po której nastąpiło płynne przejście do poczęstunku, okazała się Etno–gastronomia, czyli informacja wizualno – tekstowa gdzie wypoczywać i co smacznie zjeść. Sporo dodatkowych informacji o ofercie oraz atrakcjach tego regionu Chorwacji znalazłem w przywiezionych przez gości broszurach i folderach. M.in. o szlaku winiarskim („Moslavačka vinska cesta”); obszernym informatorze turystycznym („Tourist Information”) żupani; pełnym zdjęć i dokładnych informacji w języku angielskim na temat szlaków turystycznych w rezerwacie Ljonsko polje („Cycling Guide”).

    I kilku innych, m.in. „Etno selo Stara Lonja” (wieś etnograficzna), czy „Embraced by Lonjsko polje and wine studded hills” (o tamtejszych winnicach i winach). A także na mapach z dwujęzycznymi informacjami turystycznymi. Było to interesujące spotkanie i prezentacja bardzo mało znanego u nas regionu Chorwacji. Zachęcająca do poznawania go zarówno podczas nieco dłuższych w nim pobytów i podróży. Jak i, co w przypadku naszych turystów jeżdżących do tego kraju własnymi samochodami na chorwackie wybrzeże Jadranu – Adriatyku, wydaje się bardziej realne, podczas robionych w niej przerw. A są to dobre miejsca na takie przerywniki tranzytowe.

 

Cezary Rudziński

Zdjęcia autora

Please provide full Credentials Infomation

easter eggs 2145667 960 720

Drodzy Czytelnicy!

Niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe, napełni wszystkich spokojem i wiarą, da siłę w pokonywaniu trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość. Aby Wielkanoc była spokojnym czasem, spędzonym w radosnej atmosferze z najbliższymi.

 

Redakcja Kurier365.pl