niedziela, styczeń 19, 2020
Follow Us
×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/9688.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/9688
poniedziałek, 15 październik 2012 10:27

Swołowo - "stolica" Krainy w kratę

Written by
Rate this item
(0 votes)
Swołowo Swołowo fot. Cezary Rudziński

Jest taki region w Polsce, który nazywany jest Krainą w kratę. Na wsiach spotyka się w nim bowiem charakterystyczne zabytkowe budownictwo szkieletowe. Region ten znajduje się na Pomorzu Środkowym, w okolicach Słupska i Ustki. Jego „stolicą" jest wieś Swołowo.

Obecna, świetnie oddająca istotę rzeczy nazwa regionu, jest młoda. Powstała jesienią 1996 roku w trakcie opracowywania przez członków słupskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, Elżbietę Szalewską i Stanisława Szpilewskiego, wystawy fotograficznej ukazującej krajobraz kulturowy ziemi słupskiej. Od nazwy tej wystawy zaczęto tak nazywać cały region, w którym występuje ten rodzaj budownictwa. Występuje tu podobne do „muru pruskiego", ale jednak inne łączenie konstrukcji drewnianych z wypełniającymi je murami. Drewno smołowane jest na czarno, części murowane bielone. Przy czym w ten sposób zbudowane są nie tylko domy, stodoły, obory i inne budynki gospodarskie, ale również młyny, kuźnie, szkoły, dwory i kościoły.

 

9 wieków dziejów jednej wsi

Dzięki pomocy unijnej oraz środkom wojewódzkim, wiele z podupadających lub wręcz zdewastowanych zabytków odzyskało i odzyskuje nadal dawny blask. „Stolicą" tego regionu jest wieś Swołowo - jedna z najstarszych w tej części kraju, z metryką z 1230 roku. Wówczas to bowiem sławeński książę nadał ją zakonowi joannitów sprowadzonemu do Starego Sławna. Nadanie wsi „Zelov" lub „Zwolov" – współczesne Swołowo – zatwierdził w 1240 roku gdański książę Świętopełk II.
Większość wsi Krainy w kratę posiada akty lokalizacyjne z XIII i XIV w., co związane było z akcją osadniczą prowadzoną przez zakony. Przeszczepiały one równocześnie na ten teren zachodnioeuropejskie wzorce budowania domów, zagród i ładów przestrzennych. Według wspomnianej już dr Szalewskiej, w pasie nadmorskim od Łeby po Darłowo zachowało się jeszcze około 1500 budynków szkieletowych z przełomu XIX i XX wieku.
Najwięcej jest w Swołowie – około 70 i Starym Jarosławcu – 69, w Bierkowie - 52, w Krzemienicy - 51, w Starkowie - 50. Ponadto znajdziemy je w Bydlnie, Kobylnicy i wielu innych miejscowościach. Nie wszystkie, zwłaszcza kuźnie i wiatraki, udało się uratować przed zniszczeniem. Zwrócenie jednak uwagi na to budownictwo i unikalny charakter terenu, na którym się ono znajduje, stwarza szansę na uratowanie, czy wręcz odbudowanie wielu innych.

 

Rzymskie ślady

Na terenie Swołowa podczas badań archeologicznych z lat 30-tych i 40-tych XX w. znaleziono 15 przedmiotów z okresu wpływów rzymskich - m.in. szklany pucharek oraz srebrną czarkę z pierwszych wieków n.e. Dzieje tej wsi są nie tylko dawne, ale i ciekawe. Najpierw zakonnicy umacniający na tych terenach chrześcijaństwo i wprowadzający nowe formy gospodarki rolnej, pobierali należną sobie dziesięcinę. Później wieś należała do rodów szlachty pomorskiej. W 1476 r. jako właściciel wymieniany był Peter Glasenapp, a w 1536 r. - ród von Schwave. Następnie wieś przeszła pod Zarząd Dóbr Królewskich w Słupsku. Przez kilka wieków stosunki prawne i społeczne nie zmieniały się w niej. Była to wieś czynszowa, w której mieszkał cieszący się wolnością sołtys oraz 16 chłopów uprawiających duże gospodarstwa rolne – do 50 ha. Z dokumentów z 1732 r. wynika, że w Swołowie było oprócz sołtysa 15 rodzin chłopskich, 3 zagrodników i kowal. W 1784 r. jeszcze trzech chałupników: kowal, leśniczy i nauczyciel.

Pod koniec XVIII w. zniesiono większość pańszczyzn, a około roku 1820 r. tutejsi chłopi uzyskali dziedziczne prawa własności. Rody wielu z nich zasiedziałe były na tej ziemi od wieków. W 1934 r. podczas spotkania pomorskich rodzin osiadłych na zagrodach ponad 200 lat, 131 wręczono honorowe tablice dębowe. Ze Swołowa trzy miały udokumentowane zasiedzenie od 1573, 1581 i 1585 roku, pięć od XVII w. a jedna od 1712 roku. I dopiero w konsekwencji szaleństwa Adolfa Hitlera i jego współpracy ze Stalinem, rodziny te musiały opuścić swoje gospodarstwa w 1945 roku.

 

Na planie wrzeciona

Od połowy XIX w. trwał intensywny rozwój i rozbudowa wsi. Wtedy to wzniesiono większość budynków zachowanych do naszych czasów. Pośrodku wsi znajdował się i jest nadal długi plac wrzecionowatego kształtu, tzw. nawsie ze stawem i kościołem, otoczony dwiema wiejskimi drogami. Frontami do nich stały chłopskie zagrody bogatych rolników, przypominające szlacheckie folwarki lub małe fortece zbudowane na planie kwadratu lub prostokąta. Od strony drogi stał budynek bramny, przez który wchodziło się na podwórze.
W XVIII w. na terenie nawsia zbudowano szkołę i kuźnię. W XIX w. wzniesiono remizę strażacką, a na początku XX w. - nieistniejącą już mleczarnię. W latach II wojny światowej było we wsi 15 dużych gospodarstw chłopskich oraz jedno należące do gminy kościelnej. W 1945 r. miejsca niemieckich mieszkańców zajmowali polscy osadnicy, głównie przybyli z terenów kielecczyzny, białostockiego, łomżyńskiego, ciechanowskiego, rzeszowskiego oraz dawnych kresów wschodnich. Dawne duże gospodarstwa – ziemie rolne, łąki i pastwiska – rozparcelowano, nadając osadnikom od kilku do kilkunastu hektarów.
Zmiany przestrzenne wsi okazały się po wojnie niewielkie. Rozebrano 2 wiatraki – „koźlaki", wybudowano łącznie 5 nowych budynków, z których nie wszystkie pasują do reszty wsi. Pozostałych 70 to przykłady tradycyjnego budownictwa chłopskiego na Pomorzu Środkowym od XVIII do początku XX w. I to zdecydowało o tym, że Swołowo uznano za Pomorską Wieś Dziedzictwa Kulturowego. W 1997 roku objęto ją pilotażowym programem Unii Europejskiej Phare Tourin II mającym na celu rozwój turystyki wiejskiej.

{gallery}9688{/gallery}
W latach 2005-2008 dzięki dotacji unijnej oraz środkom wojewódzkim wyremontowano obecną zagrodę nr 8, tworząc w niej filię Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. W pięciu odnowionych budynkach typowej czworobocznej zagrody zamożnego pomorskiego chłopa urządzono wnętrza muzealne, sale wystawowe, pracownię edukacyjną oraz gospodę. Równocześnie opracowano projekt rozbudowy Oddziału Etnografii. W okresie od 2007 do 2012 r. odbudowano i zrekonstruowano osiem kolejnych niszczejących obiektów budownictwa wiejskiego.
Powstał w ten sposób ciekawy kompleks muzealno-użytkowy. Budynki usytuowane są na dwu działkach w południowej części wsi. Trzy z nich stoją na dawnych miejscach, trzy przeniesiono z innych części wsi, jeden zrekonstruowano na miejscu jego dawnego posadowienia, zaś jeden przeniesiono ze wsi Pęplino. W części tych budynków odtworzono historyczny charakter i przeznaczenie, jakie miały one w latach 30-tych XX w. W pozostałych urządzono wystawy etnograficzne oraz salę konferencyjną i pracownie edukacyjne.
W Swołowie jest wiele do zobaczenia. Na ekspozycjach muzealnych można obejrzeć dużą kolekcję starych wag, a w zbiorach etnograficznych znajdują się pamiątki po dawnych mieszkańcach i powojennych osiedleńcach: skrzynie, narzędzia, naczynia, zdjęcia.

 

Gospoda, imprezy, tradycje

Polecić mogę również, zajmującą jeden z zabytkowych, odrestaurowanych budynków, regionalną „Gospodę pod Wesołym Pomorzaninem" urządzoną w klimacie popularnych gospód wiejskich przed 1945 rokiem. Dyrekcja muzeum organizuje także imprezy przyciągające szersze kręgi turystów. W każdą niedzielę lipca były to „Dziecięce Zagrody" – letnie spotkania edukacyjno-artystyczne dla najmłodszych. Poznawali oni przez cały dzień atmosferę dawnego życia na wsi poprzez udział w zajęciach muzycznych, plastycznych, teatralnych, grach i zabawach popularnych niegdyś w tym regionie.

Przez 3 dni pierwszego weekendu sierpnia trwał Plener Kowalski z udziałem kowali zaproszonych z całej Polski. 1 września miało miejsce „Babie Lato w zagrodzie". Zaś 10 i 11 listopada Swołowo zaprasza na imprezę „Na św. Marcina najlepsza pomorska gęsina" – nawiązującą do jesiennego uboju gęsi, który tradycyjnie odbywał się w tym terminie. Na towarzyszącym „gęsiobiciu" targu produktów wiejskich można będzie kupić także przetwory z domowej spiżarni.
Warto odwiedzać Swołowo i w ogóle Krainę w kratę o różnych porach roku. Ja, wraz z koleżankami i kolegami dziennikarzami – członkami SDP „Globtroter", odwiedziłem te strony w ramach programu wyjazdu studyjnego przygotowanego przez Pomorską Regionalną Organizację Turystyczną w Gdańsku.

{jumi [*6]}