środa, maj 25, 2022
Follow Us
sobota, 27 luty 2010 11:08

Kościół i dwór w Tarchominie Wyróżniony

Napisane przez Adrian Bińczyk
Oceń ten artykuł
(1 głos)

W potocznej świadomości Warszawiaków, sypialnia miasta jaką jest osiedle Tarchomin, nie kojarzy się  z ciekawymi zabytkami, czy pamiątkami historycznymi. Mamy nadzieję, że opisane w tym artykule historie interesujacych zabytków - kościoła Św. Jakuba i barokowego dworu, chociaż troche zmienią opinię mieszkańców Warszawy.

{jumi [*4]}Tarchomin kiedyś samodzielna osada obecnie przynależy do dzielnicy Białołęka leżącej na północy Warszawy. Pierwszy ciekawy obiekt którym się zajmiemy w tym artykule, to kościół Św. Jakuba w Tarchominie. Powstał on już w początkach XVI w. Sama parafia jest dużo starsza, prawdopodobnie funkcjonowała już w trzynastym stuleciu. Nie wiadomo dokładnie kto zbudował kościół. W XVI w. właścicielami Tarchomina były dwa zamożne rody – Gołyńskich i Wesslów. Oba było stać na ufundowanie murowanej świątyni. Jedno jednak jest pewne, na jednej z cegieł, która znajdowała się w ścianie prezbiterium, wyryto datę 1518. Kościół to budowla gotycka, której budowę ukończono gdzieś w połowie XVI stulecia i której wygląd nie zmienił się prawdopodobnie wiele do naszych czasów.

Z przekazów historycznych wiadomo, że kościół w dobie potopu szwedzkiego straszliwie złupiono i stał on później przez wiele lat opuszczony. Ważną ciekawostką historyczną jest fakt, że w lipcu 1656 roku, okolice Tarchomina, Żerania, Białołęki i Bródna stały się sceną trzydniowej bitwy stoczonej pomiędzy wojskami koronnymi i litewskimi, a Szwedami. Dopiero na początku XVIII w., gdy majątek nabył podskarbi koronny Maksymilian Ossoliński, kościół poddano remontowi. Wtedy też go otynkowano i zbudowano niewielką, pełną uroku barokową kruchtę.

Drugi ciekawy obiekt, który także znajduje się w Tarchominie to parterowy, drewniany dwór. Został on wybudowany przez syna Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego - Józefa Kanty, od 1738 roku właściciela dóbr w Tarchominie. Dwór to piękna barokowa budowla nakryta łamanym dachem – polskim, krytym gontem. Dwór pomimo wielokrotnych remontów do dziś może uchodzić za niedościgniony przykład małej wiejskiej siedziby szlacheckiej. Kolejnym właścicielem tej posiadłości został ok. 1790 r. Tadeusz Mostowski, wówczas najmłodszy poseł na Sejm Czteroletni. Miejsce to stało się ulubioną siedzibą przyszłego ministra spraw wewnętrznych Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. Docenił on urok tych okolic i postanowił zbudować tam obszerną rezydencję. Projekt tej rezydencji sporządził Szymon Bogumił Zug. Ostatecznie nie udało się jej zrobić. Zbudowano zamiast niej boczną oficynę pałacową. Była jednopiętrowa, ale za to bardzo długa. Jej rozmiary pokazywały też, jak dużym przedsięwzięciem miał być niezrealizowany projekt.

W 1881 r. właścicielem dworu został Władysław Kisiel-Kiślański, ważna postać życia gospodarczego i kulturalnego przełomu wieków. Był on m.in. współzałożycielem warszawskiego Muzeum Rzemiosł i Sztuki Stosowanej oraz Towarzystwa Przyjaciół Politechniki Warszawskiej. Po jakimś czasie został szambelanem papieża Piusa XI. Ta ostatnia funkcja była bardzo znacząca dla dalszych losów majątku w Tarchominie. Zmarły w 1921 r., podarował go bowiem testamentem Fundacji im. Ojca Św. Piusa XI dla Inwalidów Wojennych Wojska Polskiego. Od tego czasu zespół jest własnością Kościoła. Była to dla zabytku okoliczność bardzo ważna, dlatego że dzięki temu wydarzeniu przetrwał on do dzisiaj bez większych zmian. Ocalał też park otaczający budynki. Interesującą ciekawostką jest informacja, że po wojnie we dworze często przebywał prymas Stefan Wyszyński. Dziś zespół dworski to niewątpliwie najcenniejszy zabytek Białołęki.

Źródła informacji:

1. „Gazeta Wyborcza Stołeczna", Warszawa, 11 kwiecień 2003 r., str. 14-15, dział poświecony historii.

2. www.bialoleka.waw.pl/gmina/ziemie

3. „Parafia Tarchomin Wieś opis 1785 roku ks. Franciszka Czaykowskiego" wydana w 2000 r. przez ks. Zbigniewa Drzewieckiego, Ząbki, Wyd. Apostolicum.

{jumi [*8]}

 

a