środa, grudzień 06, 2023
Follow Us
czwartek, 02 listopad 2023 10:48

Kolonia: Bazylika św. Urszuli – legendy, fakty, skarby Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Kościół św. Urszuli, Kolonia, Niemcy Kościół św. Urszuli, Kolonia, Niemcy Cezary Rudziński

Średniowieczna męczennica, św. Urszula, jest, obok św. Gedeona i Trzech Króli, patronką ponad milionowej Kolonii w Nadrenii Północnej. Patronuje też w tym mieście jednemu z zachowanych do naszych czasów 12 romańskich kościołów.

Ale podobnie jak w przypadku wielu innych świętych z pierwszych wieków chrześcijaństwa, wiedza na jej temat jest mniej niż skąpa. Opiera się bowiem na zakwestionowanej już w XVI w. legendzie. Równocześnie jednak potwierdzony w źródłach kult tej świętej, sięga IV wieku.

Ile naprawdę było tych Dziewic?

Piszę oczywiście o św. Urszuli, nazywanej też „Z Kolonii”, dla odróżnienia jej od polskiej św. Urszuli Ledóchowskiej (1865-1939). Według najbardziej znanej legendy pochodziła ona z brytyjskiej Kornwalii i była córką tamtejszego chrześcijańskiego króla Donauta. Przed wyjściem za mąż za pogańskiego królewicza z Bretanii postanowiła jednak odbyć pielgrzymkę do Rzymu. Towarzyszyło jej ponoć dziesięć służek – dziewic, które miały jakoby własne statki i tysiącosobowe orszaki. Brzmi to, uwzględniając ówczesne realia, absurdalnie. W tym miejscu konieczny jest więc wtręt.

 

Tradycja mówiąca o jedenastu tysiącach dziewic powstała prawdopodobnie z błędu w tłumaczeniu łacińskiego skrótu XI M V, w którym środkowe M przetłumaczono jako milia – tysiące, a nie martyres – męczennice. Równocześnie jednak na terenie antycznego cmentarza na obrzeżach Kolonii, nazywanego Ager Ursulanus, wykopano w średniowieczu liczne kobiece czaszki i kości. Co, o ile miały one cokolwiek wspólnego z pielgrzymką Urszuli, wskazywałyby, że jej dziewic – towarzyszek było więcej niż 10. Chociaż wymiennie stosowane jest nazywanie ich „11 (licząc również księżniczkę) Dziewic”.

Zderzenie legend z faktami

Ich liczne szczątki trafiły do pobliskiego kościoła p.w. św. Urszuli, w którym znajdują się nadal. Ale sporo ich zostało kupionych lub przekazanych do innych miejsc kultu religijnego w Europie. Według tej legendy sztorm na morzu zniósł statek, którym płynęła Urszula, do galijskiego portu nad Renem – Colonia (Kolonia), obleganego wówczas przez Hunów. A oni wymordowali te dziewice, żeby było ciekawiej dlatego, że ich księżniczka podobno… odrzuciła zaloty ich wodza Attyli (408-453, wodzem był od r. 465). To kolejny dowód, jak do rzeczywistości i faktów mają się te legendy.

Bo za datę męczeństwa i śmierci Urszuli oraz jej towarzyszek najczęściej przyjmowany jest rok („około”) 383, kiedy Attyli nie było jeszcze na świecie. Chociaż w innych źródłach można znaleźć informację, że późniejsza święta męczennica zmarła w Kolonii „około roku 304 lub… 451”. Półtora wieku różnicy, to jednak sporo…Według legendy barbarzyńscy najeźdźcy widząc tłum wstępujących do nieba dziewic wycofali się spod miasta. Wdzięczni mieszkańcy pogrzebali męczennice i zbudowali na tym miejscu pierwszy kościół. Oczywiście nigdzie nie ma, a przynajmniej mnie nie udało się jej znaleźć. wiarygodnej informacji kto i kiedy uznał Urszulę za świętą.

Kolejne znaki zapytania

Poza ew. „wyniesieniem jej na ołtarze” wolą ludu i mających w tym swój interes kapłanów. Co więc w historii tej świętej można uznać za fakty historyczne? Przede wszystkim, że początki jej kultu sięgają rzeczywiście prawdopodobnie IV wieku. Niemiecki historyk W. Lewinson za źródło tego kultu uznaje, zachowaną do naszych czasów, inskrypcję z IV lub V wieku. Wynika z niej, że bliżej nieznany Klemacjusz wybudował na miejscu domniemanej męczeńskiej śmierci jakichś, bez ich imion i liczby, chrześcijańskich dziewic, ku ich czci bazylikę. Informacji kto, kiedy i na jakiej podstawie uznał konkretne szczątki za należące do św. Urszuli, też nie udało mi się znaleźć.

Wiadomo tylko, że w Kolonii odkryto kryptę z około IV wieku z kobiecymi szczątkami. Których część, po podziale, trafiła i przechowywana jest nadal jako relikwie św. Urszuli, do tutejszej katedry p.w. Św. Piotra i NMP. A większość znajduje się w pobliskim kościele pod jej wezwaniem. Stojącym rzeczywiście na terenie dawnego kolońskiego Ager Ursulanus. Terenem będącym od IV w. miejscem kultu religijnego. Kościół ten stoi w odległości kilkuset metrów na północ od katedry. Jest w nim również średniowieczne kamienne naczynie, do którego wg. legendy wlewano krew mordowanych dziewic.

Trochę historii

Na temat tej świątyni wiadomo na pewno już bardzo dużo. Oto najważniejsze fakty. Rzymski senator Clematiusz polecił zbudować na miejscu domniemanej śmierci 11 (lub ich tysięcy) Dziewic memorium – kaplicę znajdującą się, jak później ustalono, na miejscu dzisiejszego prezbiterium. W IX w, wzniesiono tu trójnawową bazylikę z transeptem, zniszczoną jednak w latach 881-882 podczas najazdu Normanów. W 40 lat później, w roku 922, arcybiskup Herman I (889-924) założył w tym miejscu klasztor żeński, a w międzyczasie zbudowano nową, trójnawową bazylikę.

W roku 1106 włączono ją w obręb murów miejskich. A w trakcie ich budowy odkrywano kolejne groby domniemanych 11 tysięcy dziewic i zbierano ich szczątki jako relikwie. W pierwszej ćwierci XII w. wzniesiono nową, zachowaną do dziś romańską nawę. Wraz z masywem zachodnim poświęcił ją w roku 1135 arcybiskup Bruno II (ok. 1100 – 1137). Jej dolna kondygnacja nakryta krzyżowym sklepieniem mieściła kruchtę, nad którą znajdował się chór zakonnic. A w ostatniej ćwierci XIII w. zbudowano gotyckie prezbiterium nakryte krzyżowo-żebrowym sklepieniem.

Wojenne zniszczenia

Zaś w trakcie przebudowy, w murach pod oknami umieszczono repozytoria na relikwie. Kolejną rozbudowę, w XV w. sfinansowała Rada Miejsca i jeden z rajców. W kaplicy umieszczono wielkie retabulum z malowidłami prezentującymi życie NMP. Kościół otrzymał też bogaty gotycki wystrój wnętrza. Bardzo ważna rozbudowa części południowej świątyni nastąpiła w wieku XVII. W latach 1643-1644 powstała jedna z najcenniejszych części obecnego kościoła, Złota Komnata z licznymi relikwiami domniemanych towarzyszek św. Urszuli. Co podniosło rangę świątyni jako celu pielgrzymek.

I oczywiście wpływów z nich do kasy. Pozwoliło to zbudować m.in. nowy, barokowy ołtarz główny. Usunięty w trakcie sekularyzacji po zajęciu Kolonii w roku 1802 przez wojska francuskie. Pozwoliło to jednak wyeksponować pozostałości wcześniejszego, gotyckiego, dzięki czemu do naszych czasów zachował się jego stół z XIV w. Poważne zniszczenia przyniosły świątyni alianckie bombardowania w latach II wojny światowej. Ocalała jednak, wraz z najcenniejszymi relikwiarzami, ewakuowana Złota Komnata. Po jej restauracji jest jednym z największych skarbów kościoła.

Podzielone szczątki świętej Urszuli

Natomiast zburzone gotyckie stropy transeptu i nawy głównej trzeba było po 1945 r. zastąpić prostymi stropami. W 1974 r. otwarto kościelny skarbiec. Tyle, w ogromnym skrócie, o dziejach tej świątyni. Jak już wspomniałem, szczególne cenne są tu relikwie oraz relikwiarze będące dziełami dawnego rzemiosła artystycznego. Dodam, że część licznych relikwii umieszczano nie tylko w nich, ale także zamurowywano, dzięki czemu cały kościół jest wielkim relikwiarzem kolońskich męczennic. Znacząca część szczątków św. Urszuli, która przypadła tej świątyni, znajduje się w trzech miejscach.

W XIII–wiecznym złoconym relikwiarzu w gotyckim ołtarzu głównym, w barokowym nagrobku z 1659 r, zaś czaszka w osobnym relikwiarzu umieszczonym pod obecnym stołem ołtarzowym. Cenny, także jako dzieło sztuki, jest również sam gotycki ołtarz główny. Składa się on z mensy i retabulum z jedenastoma arkadami. W każdej z nich znajduje się rzeźbiony wizerunek świętej Dziewicy, ze św. Urszulą w środku. Ona przedstawiona została jako okrywająca płaszczem kilku przedstawicieli ludu, symbolizując w ten sposób jej wstawiennictwo w modłach.

Złota Komnata

Natomiast monumentalna, polichromowana figura tej świętej umieszczona jest przy filarze kaplicy NMP. A w prezbiterium poniżej okien znajduje się cykl 24 obrazów ze scenami z życia patronki miasta i kościoła oraz jej towarzyszek. Jest to dzieło nieznanego kolońskiego mistrza z około 1456 roku. Jak już wspomniałem, szczególnie cennymi częściami tego kościoła są: Kaplica NMP, a zwłaszcza Złota Komnata (Goldene Kammer) umieszczone w osobnej nawie dobudowanej w XV wieku i zachowanej do naszych czasów. Wchodzi się do niej osobno, za opłatą i z przewodnikiem, lub przynajmniej w obecności osoby dyżurującej.

Jest to bowiem repozytorium z relikwiami świętych Dziewic zajmującymi wszystkie ściany. Część tych relikwii znajduje się w relikwiarzach – ozdobnych, pozłacanych szafkach ze specjalnymi wnękami. Częściowo zachowanymi także gotyckimi z XIV w. Zdobią je rzeźbione w drewnie i polichromowane lub złocone popiersia kobiet o lekko uśmiechniętych twarzach i z długimi, rozpuszczonymi włosami. Pomiędzy przegródkami szafek umieszczone są liczne czaszki nakryte przezroczystymi tkaninami. Jest tu także kilka gotyckich herm (słupków z popiersiami) z relikwiami nieznanych świętych mężczyzn. A są to tylko najważniejsze dzieła sztuki, architektury i dawnego rzemiosła artystycznego, warte obejrzenia w tej świątyni.

Autor uczestniczył w międzynarodowym studyjnym wyjeździe prasowym do Nadrenii Północnej – Westfalii na zaproszenie DZT – Niemieckiej Centrali Turystyki.

a