sobota, październik 16, 2021
Follow Us
wtorek, 05 październik 2021 11:21

PIT: udane wakacje Polaków w 2021 roku Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Polska Izba Turystyki przedstawiła swoje oceny tegorocznego letniego sezonu turystycznego. Przede wszystkim kolejny Raport „Zagraniczne wakacje Polaków 2021”, chociaż nie tylko, bo również mnóstwo informacji na temat sytuacji, w tym skali zapaści poszczególnych sektorów turystyki oraz jej w poszczególnych krajach świata, w rezultacie pandemii Covid–19. Generalny wniosek: były to udane wakacje zarówno dla naszych turystów, jak i biur podróży.

W spotkaniu z prasą, które prowadził prezes PIT Paweł Niewiadomski, uczestniczyli też przedstawiciele czołowych multiagentów internetowych, których dane i analizy stały się podstawą Raportu: Grzegorz Bosowski z Fly.pl, Jolanta Kołodziejczyk z Wakacje.pl i Jarosław Kubacki z Travelplanet.pl. Prezes Niewiadomski otwierając konferencję podkreślił, że zdrowie i bezpieczeństwo klientów od zawsze są priorytetem dla branży turystycznej, a pandemia tylko uwypukliła znaczenie tych czynników. O urlopowych wyjazdach rodaków decydowały przede wszystkim możliwości przemieszczania się. Nie zaś, jak przed pandemią, pogoda, terminy ferii, świąt i inne czynniki sezonowe.

Popularność, także w tym roku, wypoczynku w Turcji, Grecji i niektórych innych krajach, była rezultatem wprowadzenia przez nie obowiązkowych szczepień antycovidowych dla pracowników turystyki. A także luzowanie w nich obostrzeń w poruszaniu się, uwzględniania posiadanie przez przybywających turystów europejskich „paszportów covidowych”, znoszenie obowiązkowej kwarantanny itp. Tegoroczny raport – mówił prezes – potwierdził, że polscy turyści są ciekawi świata, coraz bardziej otwarci na nowe kierunki i doświadczenia.

Przy czym nie szukają już najtańszych hoteli, ale potrafią docenić jakość pobytu i wypoczynku. Po lockdownie chcą odreagować okresy izolacji od innych ludzi i możliwości poruszania się. Z wypowiedzi pozostałych przedstawicieli branży wynika, że w zakończonym właśnie głównym sezonie urlopowym Polacy gremialnie ruszyli na wakacje. Ponad ¾ wyjeżdżających zagranicę z biurami podróży wybierała hotele 5 i 4* oraz system all inclusive, a zainteresowanie 3* bardzo spadło. Branża, zwłaszcza oferująca wyjazdy zagraniczne, dotkliwie dotknięta w ubiegłym sezonie, złapała oddech.

Nadal w najtrudniejszej sytuacji są organizatorzy eventów, dramatyczny jest spadek zorganizowanych przyjazdów do Polski turystów zagranicznych. A pozostawiali oni u nas w ostatnich latach po około 20 mld euro! Ale generalnie, uwzględniając również masowy wypoczynek Polaków w kraju, tegoroczny sezon zamknął się wielkościami ruchu niemal na poziomie sprzed pandemii. Fly.pl uzyskało nawet wyniki sprzedaży lepsze niż w 2019 roku. Bardzo znacząca jest pozycja Polski jako miejsca wypoczynku rodaków także za pośrednictwem biur podróży. Zainteresowanie nim wzrosło sześciokrotnie.

Oferują one konkurencyjne ceny, sprzedają klientom nie same noclegi, ale imprezy turystyczne. Jeżeli chodzi o wakacje zagraniczne, to ich ceny nieco wzrosły. Średnio Polacy wydawali na nie po 6660 zł, czyli o 277 zł więcej niż w roku 2019. Równocześnie jednak koszt jednostkowy imprezy był wyższy jedynie o 72 zł. Urlopy spędzano w większym gronie i w bardziej komfortowych warunkach. Nowym zjawiskiem było kupowanie wycieczek przede wszystkim w ostatniej chwili, w systemie last minute. Przy czym, odmiennie niż w latach poprzednich, często im później, trzeba było, wobec dużego zainteresowania, płacić drożej.

Kilkudziesięciostronicowy Raport, który był głównym tematem prezentacji, zawiera mnóstwo faktów i informacji dotyczących nie tylko sytuacji turystyki polskiej, ale również światowej. Przy czym opartych na wiarygodnych źródłach. Np. wg. Eurostatu, w okresie od kwietnia 2020 r do marca 2021 r. liczba noclegów turystów w obiektach noclegowych w Europie spadła o 61% (1,1 mld), w porównaniu z 12 miesiącami poprzedzającymi pandemię (2,8 mld). Ale na świecie straty sięgnęły 73% stanu z roku 2019. Największe na naszym kontynencie poniosły państwa, dla których turystyka jest jedną z głównych gałęzi gospodarki: Malta 80%, Hiszpania 78%, Grecja 74%.

Eksperci przewidują, że ruch turystyczny wróci do poziomu sprzed pandemii najwcześniej w sezonie 2023/2024. W Polsce wg. danych GUS w miesiącach: lipiec, sierpień i wrzesień 2020 r. liczba turystów korzystających z noclegów w kraju była mniejsza, odpowiednio, o 31, 24 i 33%. A noclegów, z których skorzystali, o 29, 19 i 27% w porównaniu z tym samym okresem roku 2019. Przez cały rok 2020 z turystycznych obiektów noclegowych skorzystało w Polsce tylko 18,8 mln turystów, tj o 49% mniej, niż rok wcześniej.. W przypadku turystów zagranicznych był to spadek o prawie 70%.

W Europie i na świecie najbardziej dotkniętym regionem świata w okresie od stycznia do maja 2021 r. była Azja i Pacyfik - spadek o 95%, po niej Europa: - 85%. Sezon letni poprawił te wyniki, ale do rekordowego roku 2019 jest daleko. Prognozy światowe przewidują, że przychody w turystyce światowej osiągną w br. 285 mld $, a więc mniej niż połowę tych z 2019 roku. W 2020 roku wyniosły one 298,65 mld $, czyli o 60% mniej niż w roku poprzednim. Najbardziej odczuły to statki wycieczkowe – 76% i hotele – 64% mniej w ciągu ostatnich dwu lat.

Podczas konferencji prasowej pozytywnie oceniono skutki przyjęcia Unijnego Certyfikatu COVID (UCC), a także nasze bony turystyczne, chociaż z uwagami, że powinny one być realizowanie poza głównym sezonem, w którym ruch jest największy, niekiedy ponad miarę. Sporo mówiono też o dużym zainteresowaniu Europejczyków wyjazdami turystycznymi. W okresie od lipca 2021 do stycznia 2022 planowało je prawie 70% objętych badaniami. Ponad połowa planuje wyjazdy do państw europejskich, przede wszystkim Włoch, Hiszpanii, Francji, Grecji i Chorwacji. Poza Europę wybiera się 10% respondentów, tylko wyjazdy krajowe planuje 35%.

Z danymi tymi ostro kontrastowały zaprezentowane „Ulubione kierunki Polaków 2021”. Co wzbudziło dyskusję, w której i mnie przyszło wziąć udział. Z danych tych wynika, że najpopularniejsze wśród naszych turystów są wyjazdu do Turcji, z ponad 26% udziałem w całym rynku, i Grecji 25%. Następnie do: Bułgarii – 9,4%, Egipty 8,9%, Hiszpanii 7,7%, w Polsce 3,4%, do Tunezji 2,8%, Albanii 2,4% i, jako ostatniej, uwzględnionej na 9-tym miejscu, Chorwacji 2,1%. Nie ma wśród nich chyba w rzeczywistości jednego z najpopularniejszych kierunku wyjazdów turystycznych: Niemiec.

Polacy (ale tylko w nieznacznym stopniu klienci biur podróży) skorzystali w nich w 2019 r. z ponad 3 mln noclegów, a w „pandemicznym” 2020 aż 2,2 mln. W bieżącym dane tr rosną. Statystyka ta obejmuje wyłącznie obiekty noclegowe o co najmniej 10 łóżkach. I jeżeli nawet z części nich korzystali nie tylko turyści, to liczby są imponujące. Statystyka Raportu PIT nie uwzględnia też tak popularnych wśród polskich turystów krajów, jak Francja i Włochy, czy spośród naszych sąsiadów najchętniej, poza Niemcami, odwiedzanymi Czechami. Słabą stroną tej tabeli Raportu są wymienione tylko procentowe udziały poszczególnych państw, nie zaś liczby bezwzględne.

Gdyby posłużyć się nimi, rzeczywiście najpopularniejsze zagraniczne kierunki wyjazdów turystycznych okazałyby się zupełnie inne. Jeżeli wiadomo, że znajdującą się w tym wykazie na ostatnim miejscu, z 2,1% udziałem w rynku, Chorwację odwiedziło w br milion (!!! – do osiągnięcia tej liczby pozostało już tylko parę tysięcy, a sezon jeszcze trwa) polskich turystów i przełożyć to, procentowo, na inne uwzględnione kraje, ukaże się absurd takiego rankingu w skali całego ruchu turystycznego, a nie tylko za pośrednictwem naszych biur podróży.

Na podstawie takiego porównania okazałoby się, że w Polsce odpoczywało w lecie 2021 roku zaledwie 1,5 miliona rodaków, zaś w Turcji prawie 13 milionów, a w Grecji niewiele mniej! Czysta brednia! Czy znaczy to, że dane w Raporcie są nierzetelne? Ależ nie, są prawdziwe! Tyle, że uwzględniają tylko kraje popularne wśród klientów naszych biur podróży, bo oni w tym przypadku, jako ludzie, na których zarabiają, je interesują. A nie wśród ogółu Polaków. To tak, jak gdyby badając i prezentując najpopularniejsze sposoby przemieszczania się ludzi np. w Warszawie, brać pod uwagę, jaki % z nich korzysta z tramwajów, autobusów i metra.

Pomijając jednak tych, którzy przemieszczają się pieszo, samochodami osobowymi, czy na rowerach. Branżę turystyczną, co jest oczywiste i zrozumiale, interesują tylko, lub przede wszystkim, preferencje jej klientów. Analizować je i ogłaszać rezultaty. Problem pojawia się dopiero wówczas, gdy goniące za sensacją media, także społecznościowe, publikując informacje na ten temat, nie wspominają, mimo iż autorzy Raportu to podkreślają, chociaż może nie do końca we wszystkich odpowiednich miejscach, że dane te dotyczą wyłącznie ulubionych kierunków wyjazdów klientów biur podróży. Zaś czytelnicy czy słuchacze mogą na podstawie takich informacji sądzić, że to rzeczywiście Turcja jest Numerem Jeden preferencji urlopowych wszystkich Polaków.

A inne kraje w kolejności wymienionej w Raporcie. Chociaż prawda jest zupełnie inna. Trzeba na to zwracać uwagę i podkreślać. Zwlaszcza, moim zdaniem, zmienić w przyszłych Raportach PIT, tytuły niektórych tablic. Zamiast np. mogących wprowadzać w błąd: „Ulubione kierunki Polaków 2021”, pisać „Ulubione kierunki urlopowe klientów polskich biur podróży.” Czy zamiast: „Zagraniczne wakacje Polaków”, na nie pozostawiające wątpliwości: „Zagraniczne wakacje klientów polskich biur podróży”. Pomijając, chyba tylko tę jedyną nieścisłość, jest to Raport bardzo ciekawy, przynoszący mnóstwo informacji, analiz i ocen oraz wniosków również na przyszłość.

a