środa, czerwiec 23, 2021
Follow Us
środa, 09 czerwiec 2021 10:51

Warszawa: VIII Forum Promocji Turystycznej Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Warszawa: VIII Forum Promocji Turystycznej Cezary Rudziński

W Warszawie, w sali konferencyjnej Kamienicy Artystycznej na Pradze, odbyło się, z kilkumiesięcznym „poślizgiem” czasowym ze względu na pandemię, VIII Forum Promocji Turystycznej. Zorganizowane, tak jak poprzednie, przez portal Wasza Turystyka, przy pomocy licznych sponsorów.

Gość z Zagrzebia

Znalazły się wśród nich urzędy i instytucje państwowe i samorządowe, turystyczne, przedstawicielstwa turystyki zagranicznej w Polsce, firmy itp. Jako ciekawostkę wspomnę, że podzieleni zostali oni, zapewne ze względu na skalę pomocy, na Partnerów: Złotego, Srebrnego i zwykłego oraz Patronów. Forum prowadzili głównie red. naczelny portalu Adam Gąsior i jego zastępczyni Marzena Markowska, a w dyskusjach, „pojedynkach ekspertów” oraz prezentacjach uczestniczyli znawcy i praktycy poruszanych tematów z wielu miast oraz organizacji.

W pierwszej części tej, całodniowej imprezy, uczestniczył też Tonči Glavina, sekretarz stanu w chorwackim Ministerstwie Turystyki i Sportu oraz goszczący go Aleksander Gut–Mostowy, sekretarz stanu w polskim Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii, w związku z rozmowami na temat współpracy polsko – chorwackiej w dziedzinie turystyki oraz organizowaną w dniu 8 czerwca w Krakowie polsko – chorwacką konferencją na temat budowy kolei dużych prędkości między Bałtykiem i Adriatykiem oraz ich wpływu na przyszłość turystyki,

Chorwacki program rozwoju bezpiecznej turystyki

Od ich krótkich wystąpień rozpoczęła się część merytoryczna Forum. Chorwacki gość, dziękując za zaproszenie do Polski i na Forum, przedstawił krótko sytuację i odradzanie się turystyki chorwackiej po pandemii, znaczenie dla niej, tak licznych gości z naszego kraju, a także główne elementy narodowego programu rozwoju turystyki, w którym uwzględniono także doświadczenia z obecnego, tak trudnego dla turystyki światowej, okresu zarazy. Wyciągając wnioski z tego, co udało się, ale i co należy poprawić, aby turystykę chorwacką jeszcze bardziej zaktywizować, ze względu na jej rolę i miejsce w gospodarce kraju.

Wspomniał m.in. o działaniach na rzecz rozciągnięcia sezonu wiosenno – letnio - jesiennego na cały rok poprzez zwiększeniu oferty turystyki zdrowotnej i uzdrowiskowej oraz kulinarnej. A także ogromnej wadze, jaką władze kraju przywiązują do spraw bezpieczeństwa, zwłaszcza zdrowotnego, turystów zarówno zagranicznych, jak i krajowych. Podczas krótkiej konferencji prasowej dla akredytowanych na Forum dziennikarzy dodał, że Chorwacja już w pełni wdrożyła certyfikat bezpieczeństwa Unii Europejskiej oraz wprowadziła od 2 czerwca dogodniejsze dla turystów zagranicznych, ale gwarantujące zarazem bezpieczeństwo zdrowotne ich oraz mieszkańcom, przepisy wjazdowe. Szerzej na ten temat napisaliśmy kilka dni temu.

W Polsce „odłożony popyt” na podróże

Bezpieczeństwu służy także zaszczepienie pracowników sektora turystyki oraz badania covidowe turystów zagranicznych. Na inwestycje zdrowotne przeznaczono 20 mln kun (12 mln zł). Zaś na realizację różnych celów rozwojowych w tamtejszej turystyce, inwestycyjnych, ale także w formie grantów dla przedsiębiorstw, w Narodowym Planie przewidziano 300 mln €. T. Glavina zapewnił również, że Chorwacja oczekuje w br. licznych turystów z Polski. O znaczeniu, jakie bezpieczeństwu turystów przywiązuje się również w naszym kraju, mówił A. Gut-Mostowy. Podkreślając, że z każdym dniem rośnie w Polsce liczba i odsetek osób zaszczepionych przeciwko Covidowi-19.

Jest więc szansa, że nie dojdzie u nas do 4 fali tej pandemii. Zwrócił też uwagę, że coraz powszechniejsze szczepienia w innych państwach europejskich, podnoszą bezpieczeństwo i odporność zbiorową. Mówiąc o sytuacji turystyki w Polsce przyznał, że sa jeszcze nonsensy w obowiązujących rygorach pandemicznych, m.in. dotyczące sektora spotkań. Podkreślił, ze do limitów osob mogących uczestniczyć w imprezach i wydarzeniach nie są wliczane osoby dwukrotnie zaszczepione. Mówił też o potrzebie intensyfikacji promocji turystyki i wypoczynku w Polsce także zagranicą oraz o ogromnym u nas „odłożonym popycie” na podróże, co wykazał dobitnie ostatni długi weekend.

Bogaty program prezentacji i dyskusji

Program VIII Forum obejmował trzy sesje z debatami ekspertów, na tak aktualne i ważne tematy, jak: 1. Bezpieczeństwo w podróży. Turystyka drogą do zdrowia. I debatą: Czy nadszedł czas, by promować dbałość o zdrowie podczas wypoczynku? Ponadto prezentacją: Bezobjawowy klient z Covid-19 na kwarantannie – kto za to zapłaci? Prowadzoną przez ekspertkę z firmy ubezpieczeniowej. 2. Promocja turystyki grupowej. Z wiodącym tematem: Sytuacja atrakcji turystycznych w pandemii na wybranych przykładach oraz debatą: Piloci i przewodnicy – forpoczta promocji.

A także prezentacją: Promocja przemysłu spotkań w nowej rzeczywistości, po niej zaś pojedynkiem ekspertek: Online czy offline? Jaka jest przyszłość sektora spotkań? I prezentacją MICE we Wrocławiu w czasach Covid-19: pomysły na promocję i przetrwanie.

W tej części obrad Forum, po przerwie kawowej, odbyła się też prezentacja atrakcji turystycznych Saksonii, niemieckiego kraju związkowego graniczącego z Polską, bardzo ciekawie prowadzona przez Barbarę Klary, przedstawicielkę turystyki Saksonii w Polsce. Skoncentrowała się ona na walorach landu jako kierunku wyjazdów dla grup i branży spotkań oraz propozycji zdrowotnych.

Tylko wybrane przykłady

Zapowiedziała też nowy temat, jakim bezsprzecznie będzie miasto Chemnitz jako Europejska Stolica Kultury 2025. Mówiła nie tylko o historii i atrakcjach samego miasta, ale także ponad 8 wiekach tradycji górniczych na tamtejszym pograniczu Niemiec i Czech, a także 850 lat tamtejszych tradycji uprawy winorośli i winiarstwa. Sesja 3 była na temat:Jak prowadzić promocję turystyki w dobie koronawirusa? Odbyła się w formie dwu debat na tematy: Wielkie wydarzenia sportowe magnesem dla turystów. I Polski bon turystyczny – jak rynek zareagował na polską ofertę? Były to więc tematy rzeczywiście ważne i aktualne dla polskiej turystyki.

Wiele poglądów i wypowiedzi uczestników debat, ekspertów i autorów prezentacji była bardzo ciekawa, chociaż wielokrotnie kontrowersyjna, niekiedy skrajna. Uzupełniały ją pytania, wypowiedzi i przykłady na dyskutowane tematy uczestników Forum siedzących na sali. Dokładniejsze przedstawienie nawet tylko najważniejszych, chociaż starałem się słuchać uważnie i notować, nie jest możliwe w krótkiej relacji dziennikarskiej. Z zapisanych kilkunastu stron notatek, wybieram tylko kilka przykładów, które mnie szczególnie zainteresowały, lub wzbudziły kontrowersje wśród dyskutantów, a także moje.

Bezpieczeństwo w podróży i turystyce

Co do tego, jak ważne jest bezpieczeństwo w podróży i turystyce, zwłaszcza w okresie zarazy, generalnie panowała zgodność poglądów. Mówiono o tym, że udany wypoczynek, to ładowanie baterii zdrowia na cały rok, podkreślano znaczenie aktywnego spędzania czasu, jego pozytywny wpływ na kondycję fizyczną i psychiczną ludzi, Naet ze skrajnym poglądem, ze zdrowie i wypoczynek, to jest to samo. Ale w tym bloku dyskusyjnym padło też sporo ciekawych przykładów. Np. rosnącej roli w Krakowie zagranicznej turystyki zdrowotnej. Przylatywania turystów – pacjentów z zagranicy, zwłaszcza do stomatologów i specjalistów z dziedziny poprawiania urody, bo w Polsce są świetni i znacznie tańsi. Przy czym 90% badanych deklarowało, że chętnie ponownie przyjadą. Pojawiają się też, niekiedy, z rodzinami, nie tylko na jeden dzień. Warto – mówiono – rozwijać i promować turystykę zdrowotną. I starać się, odpowiednimi propozycjami, zachęcać tego rodzaju gości, do przedłużania pobytów już w celach turystycznych czy poznawczych. Sporo było przykładów ogromnych spustoszeń, jakie pandemia dokonała w polskich uzdrowiskach.

Dramat uzdrowisk, przewodników i pilotów wycieczek

Wyludniły się one. I jeżeli inne miejscowości notowały spadek wpływów i straty gospodarcze w porównaniu z okresem przed pandemicznym rzędu 20-30%, to uzdrowiska aż 85-90%. Z wieloma konkretnymi przykładami, uzasadniającymi domaganie się od rządu pomocy finansowej. A także sugestią, że trzeba stworzyć markę „Polskie uzdrowiska”. Podobny spadek dotyczył również niektórych obiektów turystycznych w innych miastach, np. we wrocławskim Hydropolis. Bardzo ciekawa była dyskusja na temat przewodników po miastach i pilotów wycieczek oraz dosyć tragicznej obecnie sytuacji ludzi uprawiających te zawody.

Którzy nagle znaleźli się bez zajęcia, pieniędzy i perspektyw życiowych. Z przeprowadzonych lokalnych badań wynika, że około 50% z nich czeka na poprawę sytuacji, 25% rozgląda się za innym, pewniejszym zajęciem, a 25% już, przeważnie już na stałe, odeszła do innej pracy. Równocześnie podkreślano ogromną rolę, jaką w turystyce odgrywają (dobrzy) przewodnicy i piloci. Przy okazji padały różne opinie na temat przeprowadzonej kilka lat temu „deregulacji” w tych zawodach, która miała, przez zniesienie formalnych wymogów, ułatwić wejście do nich nowym ludziom oraz zwiększyć konkurencję.

„Deregulacja”, czyli szansa dla miernot

Jak gdyby posiadanie formalnych potwierdzeń odpowiedniej wiedzy i umiejętności organizacyjnych ją utrudniało. Przecież pilot wycieczek, zwłaszcza, chociaż nie tylko zagranicznych, musi nie tylko pilnować realizacji ich programu, ale także dbać o bezpieczeństwo i zdrowie powierzonych mu turystów, umieć rozwiązywać konflikty między nimi i w hotelach, restauracjach itp. Coś na ten temat wiem, bo przez wiele lat też w czasie urlopów byłem jednym z nich. Ale żeby zostać pilotem na początku lat 60-tych XX w, który wówczas nazywał się kierownikiem wycieczek zagranicznych, musiałem skończyć roczne, zaoczne studium ekonomiczno – organizacyjne Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

I zdać całą serię egzaminów, w tym państwowych z dwu języków obcych, potwierdzających, że nadaje się do tej pracy. A dopiero z takim dokumentem konkurować z innymi, zgłaszającymi się do biur podróży z propozycją prowadzenia wycieczek. Po „deregulacji” mógłby to robić, teoretycznie, bo żadne szanujące się biuro podróży chyba nie zatrudni takiego, 18-latek bez matury, ze słabą znajomością nawet języka polskiego, bez pojęcia o krajach, po których chciałby pilotować wycieczki itp. W przypadku przewodników po miastach, różni „zderegulowani” opowiadają obecnie niekiedy takie bzdury, że uszy więdną, gdy się ich słucha.

Inni już dawno to rozwiązali

A problem ten chyba w większości krajów, przynajmniej europejskich, został przecież rozwiązany inaczej. Niech ktoś np. spróbuje bez licencji i potwierdzającego to dokumentu, oprowadzać wycieczki we Włoszech, Izraelu i wielu innych krajach, to karę finansową zapamięta dłużej, niż będzie ją spłacał. Znam przypadek, gdy omal nie zapłacił jej jeden z naszych rodaków, oprowadzając, a faktycznie tylko mówiąc, co ciekawego oglądają, kilku dorosłym członkom swojej rodziny. Na szczęście dokumenty mieli z tym samym nazwiskiem...

Problem bezrobocia przewodników po mieście w okresie pandemii – ciekawie mówiono o tym na Forum – rozwiązano we Wrocławiu. Zaproponowano, a 95% przyjęło tę propozycję, przygotowanie przez nich sporej liczby tras po mieście w wersji internetowej. I zapłacono im za to, chociaż trochę pomagając finansowo, z pożytkiem dla korzystających z ich pracy. Ciekawa okazała się debata na temat znaczenia dla promocji miejscowości oraz turystyki organizowanie w nich dużych imprez sportowych. Wszyscy jej uczestnicy widzieli jej walory, chociaż niektórzy w różny sposób.

Czy imprezy sportowe służą turystyce?

Zwłaszcza faktyczną rolę w zwiększaniu zainteresowania danym miastem wśród zagranicznych kibiców czy później turystów. Nie było wątpliwości, że miejscowości takie stają się bardziej znane, zabiegają więc o organizowanie w nich dużych imprez sportowych. Sporo zimnej wody na głowy dyskutujących specjalistów z ważnych instytucji, wylał głos z sali. Z przykładem, jak np.,. w Bydgoszczy z 2,5 tys. uczestników imprezy sportowej, z usług przewodnika po mieście skorzystał… 1 (słownie jeden). Zaś z innej, „końskiej”, imprezy międzynarodowej, tylko nieliczni spali w hotelach…

Pogląd, że efektem organizacji np. meczów piłkarskich chociażby Euro, imprez lekkoatletycznych itp., później będzie „zalew” tego miasta przez zagranicznych turystów, bo dzięki tej imprezie dowiedzą się o tamtejszych atrakcjach, nie bardzo sprawdza się w praktyce. Chociaż bywa i tak. Ciekawy przykład padł z Poznania. Tam dla dziennikarzy obsługujący takie imprezy przygotowuje się specjalne informacje oraz ciekawostki, dobrane m.in. pod kątem kraju, z którego pochodzą, a ci je chętnie wykorzystują, dostarczając odpowiednią wiedzę i zachętę potencjalnym, późniejszym turystom.

Dwugłos w sprawie bonów turystycznych

Generalnie jednak przybywających na imprezy sportowe zagranicznych kibiców, nie mówiąc już o kibolach, nie interesują turystyczne atrakcje miasta, w którym ona się odbywa.

Na zakończenie tych paru przykładów z prezentacji i dyskusji na Forum, wspomnę jeszcze o bardzo żywo dyskutowanym temacie bonów turystycznych. Ich rola w ubiegłym roku oceniona została negatywnie. W tym raczej pozytywnie, chociaż trzecia fala pandemii skorygowała założenia, że będą one wykorzystywane, zgodnie z założeniem, przed i po sezonie, wydłużając go. Na to się jednak nie zanosi.

Hotelarze bardzo pozytywnie ocenili te bony. Zwracając uwagę na nowe zjawisko. Dzięki bonom pojawili się w nich ludzie, pierwszy raz w życiu nocujący w hotelach. I nie tylko w granicach tych 500 zł, ale nierzadko decydując się na dopłatę, aby wydłużyć pobyt, czy wybierając hotel wyższej kategorii. Przy czym u części „bonowych” klientów wywołało to nowe potrzeby i wracają do hoteli już płacąc tylko z własnej kieszeni. Spośród 7 uczestników debaty na temat polskiego bonu turystycznego, tylko jeden wyraził pogląd, że nie należy ich stosować w latach następnych.

Nie! Wspieraniu turystyki wyjazdowej przez bony

Pozostali uznali, że warto, nawet powiększając ich kwotę do 1000 zł, a równocześnie rozszerzając możliwość płacenia nimi za inne usługi, m.in. transportowe. W dyskusji tej pojawił się też pogląd, nawet żądanie, do którego muszę się ustosunkować w tym miejscu, gdyż ze względu na spóźnioną porę nie było takiej możliwości, jako „głosu z sali”, w trakcie debaty ekspertów. Otóż reprezentujący biura podróży zajmujące się głownie zagraniczną turystyką wyjazdową, domagali się, aby bonami tymi można było płacić również za wyjazdy zagranicznie. Jestem temu zdecydowanie przeciwny, chociaż sporo podróżuję po świecie.

Nie godzę się jednak na to, aby inni rodacy – podatnicy, finansowali mi, chociażby częściowo, moje turystyczne hobby. Ludzie zgłaszający taki postulat w interesie swoich firm, nie rozumieją chyba, czym jest i być powinien polski bon turystyczny. Formą wsparcia turystyki polskiej, a nie każdej zarejestrowanej i działającej u nas w tej branży firmy. Wiele krajów wspiera swoją turystykę. Hiszpania już dawno przed pandemią dofinansowywała swoim hotelom i firmom turystycznym posezonowe pobyty urlopowe w tym kraju emerytom z państw Unii Europejskiej. W okresie pandemii dofinansowywanie pobytu turystów – cudzoziemców, stosowane jest szerzej w niektórych krajach.

Ciekawa, udana impreza i żywe kontakty

Ale gdyby ktoś zaproponował tam, aby tymi dopłatami objąć też własnych obywateli, aby umożliwić im np. zwiedzanie Polski, to chyba odesłano by go do psychiatry. I tak też należy potraktować przedstawicieli biur podroży uważających, że skoro w Polsce płacą podatki, to powinny mieć takie samo prawo dofinansowania z tego źródła, co objęte nim firmy, hotele itp. Zapominając, że gros kosztów podróży i pobytu polskich turystów zagranicą, płacona jest tamtejszym hotelom, restauracjom, firmom transportowym itp. A u nas podatki płacą one (o ile robią to uczciwie) tylko od osiąganych zysków.

Podsumowując: VIII Forum Promocji Turystycznej było, chyba nie tylko w mojej ocenie, imprezą udaną, obejmującą najważniejsze obecne tematy i problemy naszej turystyki. Dały nie tylko jego uczestnikom, ale także, poprzez ich przedstawicieli, instytucjom rządowym, samorządowym i branży sporo wiedzy oraz argumentów do dalszych dyskusji nad potrzebnymi rozwiązaniami i zmianami o polskiej turystyce. Stało się również, po wielu miesiącach izolacji lub kontaktów e-mailowo – oneline, okazją do bezpośrednich spotkań, niekiedy starych przyjaciół i partnerów. To także był ogromy plus tego Forum,

Laureaci nagród filmowych

Po zakończeniu merytorycznej części Forum, ogłoszone zostały wyniki IV konkursu filmowego „Kadry z Polski… i nie tylko”. Jury złożone ze specjalistów z dziedziny promocji, TV i prasy turystycznej, oceniło i wyróżniło uznane za zasługujące na to, filmy nadesłane na IV edycję konkursu filmowego towarzyszącego Forum Promocji Turystyki.

W kategorii „Smaczek regionu”

I miejsce zajął film „Miasto Szczecinek – Miastem Wędkarzy” nadesłany przez Szczecinecką Lokalną Organizację Turystyczną. II miejsce: „Muzeum Piernika w Toruniu” nadesłany przez Żywe Muzeum Piernika. III miejsce, ex aequo: „Warsaw is ready” nadesłane przez Warszawską Organizację Turystyczną / Stołeczne Biuro Turystyki i „Kierunek Lubelskie – Wielokulturowy Nurt Bugu” nadesłany przez Lubelską Regionalną Organizację Turystyczną.

W kategorii „Mój region najpiękniejszy”

I miejsce: „Kaszuby Północne – tutaj każdy znajdzie coś dla siebie” nadesłany przez Lokalną Organizację Turystyczną Stowarzyszenie Turystyczne :Kaszuby Północne” . II miejsce: „Powiat pilski – zostań na dlużej” Ewy Ślusarczyk. III miejsce: „Beskid Niski – cerkwie z lotu ptaka” – TravelPhoto.

W kategorii Świat jest piękny”

I miejsce: “Liptov – región, ktorý trevba zažit” – Rastisslav Hatiar. II miejsce: „Istria – life as should be” nadeasłany przez Istra Tourist Board. III miejsce: “Your Island of Pag” nadesłany przez Tourist board of Novalja – Antea Ratkovkić.

Ponadto jury przyznało:
Wyróżnienie za film „Slovakia TOP 30 places” – Martin. Viglaský
Wyróżniono też (Raport CSR) film „Jeszcze jeden powód, by spędzić wyjątkowe wakacje w Tunezji” nadesłany przez Tunezyjski Urząd ds. Turystyki, Impressarium – „Kastela – seven reasosns to visit” – Antea Ratković i Portal informacyjny „Bliski Pilski” nadesłany przez Specjalny ośrodek Szkolno-Wychowawczy im Marii Grzegorzewskiej w Pile.

Dyplomy i nagrody wręczono autorom lub ich przedstawicielom.

a