środa, lipiec 28, 2021
Follow Us
środa, 31 marzec 2021 11:14

Gdańsk: Bazylika Mariacka – największa ceglana świątynia świata Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)
W 159 letniej historii budowania tego kościoła bardzo ważny był etap pierwszy. W ciągu 20 lat powstała ogromna, jak na tamte czasy, świątynia o długości 76 metrów i wysokości, do sklepienia, 27 metrów W 159 letniej historii budowania tego kościoła bardzo ważny był etap pierwszy. W ciągu 20 lat powstała ogromna, jak na tamte czasy, świątynia o długości 76 metrów i wysokości, do sklepienia, 27 metrów mat.pras

Dominantę Głównego Miasta, czyli gdańskiej Starówki, stanowi Bazylika Mariacka, największa na świecie świątynia zbudowana z cegły.

159 Lat budowy: 1343 – 1502

Przylegają do niej ulice: Piwna i Mariacka, a ta potężna gotycka budowla wznosi się niemal w centrum wyznaczanym przez Podwala: Staromiejskie na północy i Przedmiejskie na południu oraz Wały Jagiellońskie na zachodzie i nurt rzeki Motławy na wschodzie. W docelowym kształcie budowano ją przez 159 lat, przy czym jest to jeden z nielicznych starych kościołów z dokładną metryką. Nie tylko datą położenia pod nią kamienia węgielnego: 23 marca 1343 roku, a więc przed 678 laty, co upamiętnia tablica z łacińskim tekstem przy wejściu do zakrystii.

Ale również daty i godziny końcowych momentów budowy. 28 lutego 1502 roku wprawienia w sklepienie ostatniego zwornika, zaś 28 lipca tegoż roku, położenie przez mistrza Henryka Hetzela ostatniej cegły sklepienia. Bazylika katedralna p.w. Wniebowzięcia NMP – do rangi Bazyliki Mniejszej podniósł gdańską farę 20 listopada 1965 r. papież Paweł VI – ma 105,5 m długości, 66 m szerokości w transepcie, sklepienie gwiaździste i kryształowe o wysokości 28-29 m ponad posadzką, opierające się na 27 filarach oraz kubaturę 155.000 m³.

Wznoszona etapami

Ponadto wieże, z których główna i najwyższa, dzwonna, ukończona w 1466 r. ma wysokość 82 m. A do platformy widokowej na jej górze, z obszerną panoramą Gdańska i innych części Trójmiasta oraz ich okolic i Bałtyku, prowadzi 409 stopni. W murach świątyni jest siedem portali oraz 37 okien różnej wielkości, z których tylko w dwu są witraże. W przeszłości niektóre rozmiary świątyni były mniejsze, gdyż jej budowa odbywała się etapami. Przywilej dający Głównemu Miastu w Gdańsku prawo zbudowania kościoła parafialnego – fary, nadał w 1342 r. wielki mistrz krzyżacki Ludolf König.

Stanęła ona w pobliżu ówczesnego zamku. Prawdopodobnie, ale badania archeologiczne dotychczas tego nie potwierdziły, na miejscu wcześniejszego drewnianego kościoła wzniesionego przez księcia Pomorza Gdańskiego, Świętopełka II Wielkiego (przed 1195-1266). Wymieniony on został bowiem w roku 1271 obok dwu innych, stojących już wówczas kościołów gdańskich, p.w. św. Mikołaja i św. Katarzyny. Dzieje Bazyliki Mariackiej są ciekawe, z wieloma zaskakującymi faktami. Zainteresowanych nimi odsyłam do bardziej kompetentnych źródeł. Wspomnę tylko o najważniejszych oraz tych, które wydały mi się najciekawsze.

Okna wypuszczające dżwięki dzwonów

W 159 letniej historii budowania tego kościoła bardzo ważny był etap pierwszy. W ciągu 20 lat powstała ogromna, jak na tamte czasy, świątynia o długości 76 metrów i wysokości, do sklepienia, 27 metrów. Od początku była to świątynia trójnawowa, zbudowana na planie nieregularnego krzyża łacińskiego. Jej masywna wieża zachodnia, a zarazem dzwonnica, początkowo była niższa, dwukondygnacyjna, gdyż krzyżacy nie zgodzili się, aby przewyższała wieżę ich zamku. Obecną wysokość uzyskała dopiero w roku 1466. Przy czym, to ciekawostka, otwory w niej, przypominające okienne, są im wyżej, tym większe.

Nie dlatego, aby wpuszczać do wnętrza więcej światła, lecz aby wypuszczać dźwięki dzwonów. Które, wiedziano to już wówczas, mogą kruszyć mury. Pierwszy etap budowy zakończył się prawdopodobnie w latach 1360-1361. Rozbudowę, przede wszystkim prezbiterium i transeptu, rozpoczęto w latach 70-tych XIV w. W połowie wieku XV nie tylko podwyższono wieżę, ale zbudowano wieżyczki na sygnaturkę na skrzyżowaniu naw oraz flankujące transept i prezbiterium. Z czasem, dzięki umieszczeniu we wnętrzu przypór, w przestrzeniach między nimi urządzono 29 kaplic.

Katoliccy proboszczowie luterańskiej świątyni

Aż do czasów Reformacji był to kościół katolicki z, głównie, gotyckimi ołtarzami pełnymi rzeźb i obrazów. W 1529 r. odbyło się w nim pierwsze nabożeństwo luterańskie. Z tym, że ołtarz główny aż do roku 1572 służył katolikom. Chociaż świątynia stała się – to kolejna ciekawostka – protestancka, aż do połowy XVII wieku jej proboszczami byli duchowni katoliccy wyznaczani przez polskiego króla. Wówczas też obok kościoła zbudowano Kaplicę Królewską, w której odprawiano nabożeństwa dla gdańskich katolików. Zaś w farze zachowano w większości dawny wystrój.

W tym, rzecz rzadka w świątyniach protestanckich, w świątyniach protestanckich, ołtarze. Gotyckich zachowało się aż do II wojny światowej 28 i było ich wówczas w jednej świątyni najwięcej w świecie. W okresie luterańskim, czyli aż do roku 1945, zamalowano tylko na biało katolickie freski i inne malowidła ścienne. Zbudowano też nową ambonę, chrzcielnicę i organy. Zaś bogaty gdański patrycjat wyposażał kościół w liczne dzieła sztuki. Inną ciekawostką z dziejów tej świątyni było, bezskuteczne, ubieganie się przez Johanna Sebastiana Bacha w roku 1730 o stanowisko jej kapelmistrza.

Zniszczenia w latach II Wojny Światowej

Oczywiście w ciągu tych ponad 4 wieków luterańskiej historii bazyliki, prowadzono w niej prace remontowe i renowacyjne. M.in. w XIX w znacznie zwiększające wytrzymałość konstrukcji murów i stropów. Dzięki temu po zniszczeniach w okresie II Wojny Światowej, zwłaszcza w marcu 1945 r. podczas walk sowiecko – niemieckich o Gdańsk, możliwa stała się odbudowa świątyni. Jej straty – wymownie ilustrują je zdjęcia – były ogromne. Spłonęły drewniane konstrukcje dachów, runęło 40% sklepień, stopiła się cześć dzwonów, w tym największy, odlany w 1453 r. Gratia Dei o wadze 5,3 tony.

Zniszczeniu lub rozproszeniu uległo mnóstwo wyposażenia kościoła. Część z niego znajduje się w muzeach, m.in. Narodowym w Warszawie, a szczególnie cenny ołtarz – tryptyk wczesno gotycki z Sądem Ostatecznym pędzla Hansa Memlinga (1430-1494), w Narodowym w Gdańsku. Powojenna odbudowa bazyliki trwała ponad 10 lat. Bo chociaż ponowna konsekracja, już katolicka, i przekazanie jej wiernym odbyło się 17 listopada 1955 r., to prace rekonstrukcyjne trwały nadal. Kilkakrotnie też wykonywano inne rewaloryzacyjne i modernizacyjne.

Rewitalizacja w latach 2017 – 2020

M. in. w roku 2017 rozpoczęto czyszczenie elewacji i wymianę około 100 tys. dachówek oraz niektórych elementów konstrukcyjnych. Później renowacje niektórych ołtarzy, zwłaszcza głównego. Podobnie kamiennej posadzki złożonej głównie z kilkuset płyt nagrobnych – do początku XIX w pochowano pod nimi około 6 tys. ludzi – i wykonanie w niej nowych kanałów instalacji elektrycznej i teletechnicznej. Ponadto przebudowę prezbiterium i jego nowe wyposażenie sakralne itp. Byłą kotłownię zaadaptowano na salę multimedialną.

Ta największa rewitalizacja świątyni po jej powojennej odbudowie, przy znaczącym wsparciu środków Unii Europejskiej, zakończyła się w ub. r. Zwiedzam ją tak odnowioną po raz pierwszy, po kilku wcześniejszych tu pobytach w ciągu już kilkudziesięciu minionych lat. Bazylika Mariacka robi wrażenie zarówno oglądana z zewnątrz, jak i wewnątrz. Jej wysoką wieżę dzwonną widać w perspektywie kilku staromiejskich ulic. Zaś cały ten kompleks sakralny, wraz z otaczającymi go domami, budowlami i uliczkami, przepięknie wygląda z lotu ptaka, m.in. na zdjęciach zrobionych z dronów.

Gotycko – renesansowy ołtarz główny

Wnętrze świątyni wręcz oszołamia ogromem i wysokością, potęgowanymi przez białe ściany, bo fresków i innych na nich malowideł zachowało się niewiele. Jak również duże okna bez witraży. Uwagę przyciągają liczne, otwarte w stronę naw kaplice, ołtarze, epitafia na ścianach i filarach, a także rzeźby, obrazy oraz snycerskie elementy dekoracyjne. Odnowiony ostatnio ołtarz główny poświęcony Koronacji Marii, to poliptyk z lat 1511-1517 wykonany przez Mistrza Michała z Augsburga i jego warsztat. Składa się z korpusu oraz trzech par skrzydeł: jednej rzeźbionej i dwu malowanych.

Nie zamierzam opisywać go szczegółowo, lepiej robią to przewodnicy, lub można przeczytać w publikacjach. Skrócony opis tego ołtarza zajmuje stronicę dosyć drobnego druku. Wspomnę tylko, że wiele figur w nim, to autentyki, reszta rekonstrukcje. Liczne też są ołtarzowe malowidła ze scenami z życia Marii oraz Jezusa. Retabulum uważane jest za przykład udanej syntezy tradycji sztuki gotyckiej z północnoeuropejską renesansową. Szczególnie cenne są w bazylice zabytki sztuki średniowiecznej. Wśród nich zaś grupa rzeźb z okresu gotyku pięknego (1410-1430): Piękna Madonna, św. Jerzy pokonujący smoka, Maria i Jan oraz parę innych.

Malowidło zdjęte ze starszego

Ponadto ołtarze: Bractwa Kapłańskiego NMP, św. Jadwigi, św. Doroty, św. Barbary, dwa – duży i mały, ołtarze Ferberów, nazwane tak od nazwiska fundatorów. A także malowidła zarówno ołtarzowe, jak i nieliczne ocalałe ścienne, najstarszy z około 1400 roku. Wśród tych drugich kolejna ciekawostka. Średniowieczny widok Gdańska na ścianie kaplicy św. Jerzego, pod którym w trakcie konserwacji znaleziono starsze malowidło, z około 1400 roku, przedstawiające krajobraz z rzeką i skalistym wzgórzem, na którym stoi zamek, na zboczu zaś wiatrak. Jest na nim widoczna też, w oknach, królewska para, a w lesie niedźwiedź i jeleń.

Późniejsze malowidło zdjęto (szczegóły jak, to osobny interesujący temat), umieszczono na nowym podłożu, a następnie umieszczono poniżej grupy rzeźbiarskiej ze św. Jerzym. Inny cenne zabytek świątyni, to gotyckie Sakramentarium z 1482 r. wyrzeźbione w drewnie w kształcie kilkupiętrowej wieżyczki z bogatą dekoracją o wysokości 83,5 metra. Znajduje się ono przy północno –wschodnim filarze. Młodsza od niego o niemal wiek jest Pietá z około 1390 r. o wysokości 1,45 m, nieznanego artysty. Z innych rzeźb lub ich grup trudno pominąć sceny Ukrzyżowania na belce tęczowej i w kaplicy Jedenastu Tysięcy Dziewic.

Zemsta oślepionego zegarmistrza

Podobnie przynajmniej kilku kolejnych ołtarzy m.in. św. Adriana. Uwagę zwiedzających przyciąga też Tablica Dziesięciorga Przykazań, z lat 1480-1490, z malowanymi scenami cnót i przywar. No i zegar astronomiczny z ciekawą historią oraz dosyć ponurą legendą. Wykonał go w latach 1464-1470 Hans Düringer z Torunia, pracując nad nim z synem. Zegar o wysokości ponad 14 m składał się z trzech kondygnacji: kalendarium, planetarium i teatru figur. Posiadał aż 6 niezależnych mechanizmów. Według legendy, gdy władze niemieckiego miasta Lubeka zaproponowały mistrzowi wykonanie podobnego zegara dla niej, zazdrośni gdańszczanie oślepili go.

Ale gdy po paru latach zegar zepsuł się, o naprawę poproszono… ślepego mistrza. Ten zlecenie przyjął i z przekleństwem na ustach zniszczył młotem mechanizm zegara, po czym spadł na posadzkę ponosząc śmierć na miejscu. Od 1554 r. nieczynny zegar popadł w zapomnienie. Pod koniec II wojny światowej został zdemontowany, ale 70% zewnętrznej obudowy odnalazło się i wróciło do kościoła. W 1983 r zajął się nimi społeczny komitet odbudowy zegara. W 4 lata później stanęła na swoim miejscu szafa zegarowa, sukcesywnie rekonstruowano szereg jego rzeźb. Obecnie stanowi on jedną z atrakcji bazyliki.

Kaplice, nagrobki, epitafia

Dodam, że na jej ścianach zewnętrznych są dwa inne zegary. Na elewacji południowej zegar słoneczny z 1533 r. oraz pozostałości wcześniejszego, z II połowy XV w. Zaś na elewacji północnej barokowy Zegar Groblowy. Obok średniowiecznych, są w tej świątyni inne zabytki, określane jako nowożytne, czyli od czasów reformacji. Przede wszystkim ambona. Dawna, z 1762 r., została zniszczona w 1945 r. Obecną, z lat 1616-1617, w stylu manieryzmu, przeniesiono tu z gdańskiego kościoła św. Jana. Nie ją jedną. Również z tamtego kościoła pochodzą organy z roku 1629 oraz misa chrzcielnicy wykonana w roku 1682 z drewna obitego pozłacaną blachą miedzianą.

Osobną grupę tutejszych zabytków stanowią nagrobki, m.in. Szymona i Judyty Bahrów z lat 1614-1620 oraz kilka, także monumentalnych, epitafiów, głównie z XVI wieku. Ale jest też wyposażenie współczesne, głównie wystrój odbudowanych kaplic, budzące w paru przypadkach zastrzeżenia historyków sztuki i konserwatorów. Są w tych kaplicach ołtarze MB Częstochowskiej i MB Ostrobramskiej, a także tablice pamiątkowe ofiar i bohaterów II wojny światowej. Krytycznie oceniono zwłaszcza pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej w kaplicy św. Doroty.

Dyskusyjne elementy XXI wieku

Głównie jego rozmiar i „rażące różnice formalne” w stosunku do otoczenia. To samo można powiedzieć o stojącym w tej kaplicy ogromnym czarnym sarkofagu Marszalka Sejmu Macieja Płażyńskiego, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej. W bazylice pochowany został również, zamordowany w 2019 roku, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Ale jego tablica poniżej szczątków wmurowanych w ścianę świątyni i umieszczony obok sześcioboczny portret trumienny w stylu staropolskim, nie rażą.

To, co napisałem o gdańskiej Bazylice Mariackiej, stanowi tylko najciekawsze, moim zdaniem, fakty oraz przykłady tego, na co trzeba zwrócić uwagę w trakcie jej zwiedzania. Wartych poznania innych jest w niej, oczywiście, o wiele więcej. Wstęp do bazyliki, poza godzinami mszy, podczas których zwiedzanie jest zabronione, możliwy jest w okresie od 2 kwietnia do 30 listopada na podstawie biletów w cenie 4 zł (ulgowe, dla dzieci i studentów, 2 zł). Płatne jest też wejście na kościelną wieżę. Kosztuje ono analogicznie 6 i 3 zł, ale cena ta obejmuje również zwiedzanie świątyni.


Autor przebywał w Gdańsku w ramach dziennikarskiego wyjazdu studyjnego SD-P „Globtroter” na zaproszenie hotelu „Amber”.

a