środa, październik 21, 2020
Follow Us
środa, 07 październik 2020 12:38

Bezdroża: Austria – Travelbook Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Austria. „Nie tylko twierdze i kościoły” – zabytki starożytności oraz skanseny. I, oczywiście, „M jak muzeum”, z wymienieniem, przykładowo, kilku. Ponadto „Przyrodnicze odkrycia”, a więc góry, jeziora, wodospady itp. Austria. „Nie tylko twierdze i kościoły” – zabytki starożytności oraz skanseny. I, oczywiście, „M jak muzeum”, z wymienieniem, przykładowo, kilku. Ponadto „Przyrodnicze odkrycia”, a więc góry, jeziora, wodospady itp. mat.pras

Przewodnik turystyczny Bezdroży po Austrii jest kolejną pozycją w liczącej już kilkadziesiąt tytułów serii travelbooków. Bardzo potrzebny, pomimo obecnego ograniczenia ruchu turystycznego w związku z pandemią koronawirusa Covid–19.

Po wielu latach, w których Polacy jeździli do tego kraju przede wszystkim, poza stołecznym Wiedniem, w zimie na narty, ostatnio coraz większe zainteresowanie budzą wyjazdy tam również w pozostałych porach roku, zwłaszcza w lecie. Austriacy zaczęli je promować intensywniej, a wspaniałych zabytków, krajobrazów oraz innych atrakcji mają przecież co niemiara.

„Austria” napisana przez polskiego autora, poza mnóstwem niezbędnych i przydatnych turyście informacji, zawiera również blisko 189 zdjęć, 11 map i planów, w tym kilkuczęściowy centrum Wiednia. A także kilkadziesiąt krótkich informacji i ciekawostek w ramkach włamanych w tekst. Szkoda, że bez ich spisu, gdyż wiele z nich jest bardzo ciekawych, a wyszukiwanie potrzebnych zabiera sporo czasu. Zgodnie z koncepcją tej serii przewodników, także ten rozpoczyna się od prezentacji najważniejszych atrakcji kraju. Wybranych „Zamki i pałace”. „Uczty dla ducha i umysłu”, czyli architektury i sztuki sakralnej.

„Nie tylko twierdze i kościoły” – zabytki starożytności oraz skanseny. I, oczywiście, „M jak muzeum”, z wymienieniem, przykładowo, kilku. Ponadto „Przyrodnicze odkrycia”, a więc góry, jeziora, wodospady itp. W rozdziałach wstępnych: „Informacje praktyczne” oraz „Informacje krajoznawcze” czytelnik i turysta znajduje, w skrócie, chyba wszystko, co jest mu niezbędne z wiedzy o tym kraju, podróżowaniu do niego i po nim, trochę o historii, społeczeństwie, kulturze i sztuce oraz kuchni. Najobszerniejsza część, przewodnikowa, podzielona została jak najsłuszniej na Wiedeń i pozostałe kraje związkowe:

Dolną i Górną Austrię, Burgenland, Styrię, Karyntię, Kraj Salzburski oraz Tyrol. A w ich ramach uwzględniono najważniejsze miasta, regiony, np. Dolinę Wachau w Dolnej Austrii czy Salzkammergut w Górnej Austrii, zamki, klasztory itp. Część wiedeńska zawiera, jak już wspomniałem, kilkuczęściowy i dosyć czytelny, plan centrum stolicy, jej krótką prezentację, a następnie propozycje tematycznych spacerów po mieście: Wiedeń Habsburgów, Secesyjny, Muzyczny, Współczesny i Mniej Znany. A więc inne poznawanie go, niż w większości przewodników nie tylko po austriackiej stolicy.

Czyli albo centrum, inne dzielnice oraz przedmieścia lub także okolice. Ewentualnie „ulica po ulicy”. Taka propozycja autora tego travelbooka ma oczywiście plusy, bo pozwala zapoznać się z najważniejszymi okresami w dziejach miasta oraz zabytkami z danej epoki. Ale również minusy. Parokrotnie ogląda się różne budowle i obiekty w tych samych częściach Wiednia. Ale równocześnie wiele innych ważnych oraz ciekawych miejsc, nie mieszczących się w zaproponowanych tematach, zostało niestety pominiętych.

Poza informacjami o Placu Bohaterów, czytelnik niczego nie dowiaduje się ani o śródmiejskiej obwodnicy – Ringu i licznych, stojących przy niej, zabytkowych budowlach, ani o ulicach, uliczkach i placykach wewnątrz niego, czyli w najstarszej części miasta. Będących jego atrakcjami przyciągającymi większość turystów. Wspomnę chociażby o Kärtnerstrasse, Neuer Markt, Am Graben i dziesiątkach innych, także po z zewnętrznej stronie tej słynnej obwodnicy. Nie przeczyta niczego np. o wiedeńskim „Trójkącie Bermudzkim”, słynnej dzielnicy winiarni Grinzing i wielu innych miejscach.

M.in. o Kahlenbergu i kościele św. Józefa na tym wzgórzu – sanktuarium naszego króla Jana III Sobieskiego, stojącym w miejscu, z którego kierował on w 1683 r. słynną Odsieczą Wiedeńską i atakiem husarii, która zmiotła obóz oblegających miasto Turków, zatrzymując ich marsz w głąb Europy. Co więcej: czytelnik – turysta nie dowiaduje się o tak sławnych oraz charakterystycznych wiedeńskich budowlach jak neogotycki Ratusz i klasycystyczny gmach Parlamentu! Wymienienie wielu innych pominiętych, a wartych poznania obiektów oraz miejsc, przekroczyłoby objętość tej recenzji.

Budzi to, chyba nie tylko mój, ogromny niedosyt, bo znam i lubię Wiedeń już od ponad sześciu dekad, a przed laty nawet oprowadzałem po nim studyjne grupy dziennikarskie.

Ta wybiórczość miejsc i obiektów w proponowanym zwiedzaniu tym bardziej zaskakuje, że autor przewodnika przedstawiony jest w nocie biograficznej jako również przewodnik po kilku miastach europejskich, w tym po Wiedniu. Chociaż bez informacji, czy z tamtejszymi uprawnieniami. Być może zdecydował, że w ciągu 4 dni, a na tyle rozpisał proponowane zwiedzanie tematyczne, nie da się sensownie zobaczyć więcej.

Ale decyzje w takich przypadkach należy jednak pozostawiać turyście i jego zainteresowaniom. Informując go, co warte jest, przynajmniej dodatkowo, jego uwagi. Muszę jednak podkreślić, że obiekty i miejsca uwzględnione przez autora we wspomnianych propozycjach tematycznego zwiedzania miasta, wybrane są sensownie. Zawierają ich dosyć dokładną, mimo skrótowości, prezentację, wyróżnienie czerwoną czcionką adresów, stron www, dni i godzin otwarcia obiektów oraz cen biletów. Zwracają uwagę, zwłaszcza w proponowanej wycieczce po Wiedniu mniej znanym, na rzadziej odwiedzane muzea.

Sztuki Użytkowej, Fałszerstw, Holocaustu, Tramwajowe, Rzymskie, Pogrzebowe (ściślej Pochówków, a do wymienionych w nim eksponatów dodałbym jeszcze trumny: z dzwonkiem wewnątrz dla nieboszczyka, jeżeli nie zmarł, a tylko zapadł w letarg i wielokrotnego użytku wymyśloną przez wyjątkowo oszczędnego cesarza Józefa II Habsburga (1741-1790) – podczas pogrzebu otwierało się dno trumny, a zwłoki wpadały do wykopanego grobu, po czym… służyła ona następnym umarlakom. Spotkało się to jednak z takimi protestami społeczeństwa, że zatrzęsło się imperium i ten sposób pochowków przeszedł do historii i muzeum).

Szkoda, że wśród wymienionych muzeów pominięto znakomite Poczty i Telegrafu z bogatym działem filatelistycznym. Podobny, jak w Wiedniu, sposób prezentacji tamtejszych atrakcji: miejsca i obiektów sugerowanych do zwiedzania, wybrany został w pozostałych austriackich krajach związkowych. Na końcu omawiania atrakcji każdego z nich znajdują się Informacje praktyczne: IT (turystyczne), o noclegach i wyżywieniu. Bardzo skrótowe, z tylko paroma wybranymi przykładami i propozycjami, nie bardzo wiadomo na podstawie jakiego „klucza”. Bo np. wśród uwzględnionych wiedeńskich kawiarni i restauracji nie ma jednej z najsłynniejszych, Cafe Sacher, w której serwowane są sławne torty.

A także walczącą z nią o popularność Cafe Demel, w której można skosztować, lub kupić w ogromnym wyborze na wynos, sławne torty, ciasta czy sorbety. Fiołkowym zajadała się podobno sama cesarzowa Sisi – Elżbieta, żona Franciszka Jozefa. W sumie przewodnik ten zawiera mnóstwo informacji o Austrii i jej turystycznych atrakcjach, w tym również miejscach i obiektach mało, lub mniej znanych, na „głębokiej prowincji”. Kto z nim wybierze się tylko na krótki wypad do Wiednia, i tak nie będzie w stanie zwiedzić w nim wszystkiego, co proponuje autor. Jeżeli jednak ktoś jest zainteresowanym dokładniejszym poznawaniem austriackiej stolicy, sugeruję korzystanie z innego przewodnika, tylko po Wiedniu, chociażby tego samego wydawnictwa.

AUSTRIA. Przewodnik Bezdroży z serii travelbooków. Autor: Jakub Michał Pawłowski. Wydawnictwo Helion, wyd. 1, Gliwice 2020, str. 271. Cena 32,90 zł. ISBN 978-83-283-6441-7

Dodatkowe informacje

  • Wydawca: Helion
  • Język: polski
  • Gatunek: przewodnik
  • ISBN: 978-83-283-6441-7
  • Recenzent: Cezary Rudziński
  • Data recenzji: 08.2020
  • Ocena recenzji: 3
Więcej w tej kategorii: « Bezdroża: Cypr – #travel&styl

a