poniedziałek, październik 25, 2021
Follow Us
wtorek, 22 wrzesień 2020 11:01

Wieliczka: Sanktuarium M.B. Łaskawej Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)
I jest głównym celem pielgrzymek do sanktuarium. Ale nie jedynym. Za „łaskami słynący” uważany jest także zabytkowy krucyfiks w kaplicy przy zakrystii. I jest głównym celem pielgrzymek do sanktuarium. Ale nie jedynym. Za „łaskami słynący” uważany jest także zabytkowy krucyfiks w kaplicy przy zakrystii. Cezary Rudziński

W północnej części Wieliczki, przy ul. Brata Alojzego Kosiby, stoi klasztor franciszkanów – reformatorów z kościołem Stygmatów św. Franciszka. Stanowią one zarazem Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, księżnej Wieliczki.

Fundacja Zygmunta III Wazy

Nowo zreformowani franciszkanie zaproszeni zostali tu w roku 1623 przez radnych miasta oraz zarząd królewskich salin. W drugiej połowie XVI i na początku XVII w. miasto to, słynne z kopalni soli, przeżywało załamanie gospodarcze, którego następstwem był także upadek religijny i moralny. Pragnąc zaradzić przede wszystkim tym dwu ostatnim, włodarze miasta i jego najważniejszego zakładu pracy, ratunek widzieli w zakonnikach. Ich pobyt tutaj rozpoczął się od budowy, w latach 1624-1626, barokowego kościoła, na który król Zygmunt III Waza przeznaczył znaczne sumy z dochodów wielickiej kopalni soli.

Pragnąc takęz w ten sposób bronić mieszkańców, i w ogóle ten region kraju, przed innowiercami, zwłaszcza prowadzącymi wówczas ożywioną działalność arianami. Murowany klasztor, na miejsce wcześniejszych drewnianych zabudowań, wzniesiono dopiero w ćwierć wieku później, w latach 1650-1655, a więc tuż przed szwedzkim „potopem”, z funduszy miejscowego żupnika Sebastiana Koszuckiego. Kościół ten był pierwszą murowaną świątynią zreformowanych franciszkanów w Polsce i stał się wzorcem dla następnych, zwłaszcza na terenie Małopolski.

Pożar i odbudowa

Niestety, 2 kwietnia 1718 roku zarówno świątynia ta, jak i budynki klasztorne spłonęły w pożarze. Dzięki ofiarności wiernych – datki zbierano także w innych kościołach franciszkanów – reformatorów, już w trzy lata później odbudowano je i możliwa była ponowna konsekracja świątyni. Z tego też głównie okresu, XVIII w., pochodzi wyposażenie jej wnętrza, wykonane przez uzdolnionych zakonników. Chociaż w późniejszych latach pojawiły się także obrazy zawodowych artystów malarzy. Przede wszystkim krakowskiego malarza i grafika Michała Stachowicza (1768-1825).

Autora scen historycznych, rodzajowych oraz obrazów o tematyce religijnej i portretów. Spod jego pędzla wyszły tutejsze obrazy św. Franciszka z Asyżu i św. Antoniego Padewskiego w ołtarzach bocznych, św. Michała Archanioła w zwieńczeniu ołtarza głównego oraz stacji Drogi Krzyżowej. A w refektarzu Ostatniej Wieczerzy. Najcenniejszym jednak obrazem, a zarazem obiektem sakralnym w tym kościele jest wizerunek Matki Bożej Łaskawej w ołtarzu bocznym, namalowany w XVII w. na płycie kamiennej, W 1995 r. ukoronowany on został papieską koroną. Cieszy się wielką czcią mieszkańców, zwłaszcza górników.

Najpierw wojska rosyjskie, później austriackie

I jest głównym celem pielgrzymek do sanktuarium. Ale nie jedynym. Za „łaskami słynący” uważany jest także zabytkowy krucyfiks w kaplicy przy zakrystii. W kościele znajdują się również nowsze obrazy namalowane przez miejscowego artystę malarza Stefana Chmiela. Klasztor, inne szczegóły z jego przeszłości pomijam, przeżył trudne chwile w latach I wojny światowej. Najpierw, w 1915 roku, miasto zajęły wojska rosyjskie i niemal cały obiekt zamieniły w punkt zaopatrzeniowy dla swoich wojsk. Był on ostrzeliwany przez austriacką artylerię, kilka pocisków poważnie uszkodziło dachy, a jeden wpadł nawet do kaplicy Jesusa Miłosiernego powodując ofiary śmiertelne.

Podczas walk o miasto w kościele i klasztorze chroniła się ludność miejscowa i okoliczna. Ofiarami wojny opiekowali się zakonnicy, a szczególnie wyróżniali w tym gwardian Walery Starmach i Sługa Boży Alojzy Kosiba, którego nazwisko nosi obecnie ulica, przy której stoi ten kompleks architektoniczny.

Po wyparciu Rosjan, klasztor zajęli Austriacy, skonfiskowali cały inwentarz i żywność, a w gmachu urządzili pralnię dla wojska. Normalne życie wróciło do klasztoru dopiero w Polsce Niepodległej. W latach 1927-1928 od strony zachodniej dobudowano do gmachu klasztornego nowy, dwupiętrowy budynek.

Najładniejsze widoki Wieliczki

Obecnie mieści się w nim Prywatne Liceum Ogólnokształcące pw. św. Antoniego z Padwy i bł. Krystyna Gądka. A w 1928 r. kościół pokryto polichromią wg. projektu Jana Bukowskiego. W latach przedwojennych wykonano także kilka innych prac. Klasztorny kościół stoi bokiem do ulicy, równolegle do kamiennego muru z dwiema bramami od jej strony ulicy. Znacznie lepiej widać je od strony klasztornego dziedzińca, który jest zarazem parkingiem dla wiernych przyjeżdżających na niedzielne msze, gdyż przy wąskiej ulicy jest na nie za mało miejsca.
Bardzo ładny jest również widok tego zespołu architektonicznego od strony klasztornego ogrodu opadającego lekko w dół, w kierunku centrum miasta od strony południowej. Stoi w nim także kaplica z frontonem udekorowanym malowidłami o tematyce religijnej. Klasztor i kościół franciszkanów stanowią również dominantę w panoramie północnej części Wieliczki oglądanej z murów i wieży Tężni Solankowej, jednego z najnowszych, od 2014 roku, obiektów i atrakcji miasta. Natomiast na ścianie frontowej kościoła uwagę przyciąga tablica w ładnie kutej żelaznej ramie, z informacjami o tym sanktuarium maryjnym, dniach i godzinach mszy itp.

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym Stowarzyszenia Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” na zaproszenie hotelu „Lenart” w Wieliczce.

a