czwartek, lipiec 25, 2024
Follow Us
środa, 26 wrzesień 2018 12:45

Czersk - gród zielonego smoka wywerny

Napisane przez Cezary Rudziński
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Patrząc na te ładnie odrestaurowane i zachowane, stojące na niegdyś nadwiślańskiej skarpie ruiny średniowiecznych wież i murów obronnych oraz położoną u ich stóp wieś liczącą obecnie niespełna 770 mieszkańców, trochę trudno sobie wyobrazić, że była to w przeszłości stolica Mazowsza – samodzielnego księstwa włączonego do Korony dopiero w 1526 roku po bezpotomnej śmierci jego ostatniego władcy z rodu Piastów, księcia Janusza III (1502-1526).

Gród i miasto ważne w średniowieczu, z bogatą historią, tajemnicami oraz legendami. Dziś Czersk, bo o nim oczywiście mowa, leżący w gminie Góra Kalwaria i odległy od jej siedziby zaledwie o kilka kilometrów, jest przede wszystkim atrakcją turystyczną.

    Licznych, zwłaszcza od wiosny do jesieni, gości przyciągają te ruiny, przeszłość i legendy oraz imprezy wewnątrz średniowiecznych murów. To, jedno z najstarszych i najważniejszych w przeszłości obok Płocka, a później Warszawy miast Mazowsza, ma bowiem imponującą historię. Osadnictwo na nadrzecznej skarpie – w ciągu wieków nurt Wisły odsunął się od niej o kilkaset metrów, a w starorzeczu powstało Jezioro Czerskie – rozpoczęło się już w epoce kamiennej. W wiekach VII-VIII istniała tu już osada, której rozwojowi sprzyjało położenie na skrzyżowaniu ważnych wówczas szlaków handlowych z Pomorza oraz Śląska na Ruś oraz przy dogodnej przeprawie przez Wisłę.   

MAGNUS, SYN HAROLDA II

    W wieku XI na wzgórzu wzniesiono pierwszy, drewniany gród otoczony wałami. Jego pierwszym komesem – palatynem był Magnus, najprawdopodobniej królewicz, syn angielskiego króla Harolda II (1022-1066), który poległ w krwawej bitwie z Normanami dowodzonymi przez Wilhelma Zdobywcę pod Hastings. Synowie pokonanego musieli uciekać z kraju, Magnus – szczegóły pomijam – trafił na Mazowsze. Nie jest to tylko legenda, gdyż jego imię pojawiło się w Kronice Galla Anonima. W 1966 roku, jak można przeczytać w przewodniku turystycznym „Szlakiem książąt mazowieckich” autorstwa Daniela Sukniewicza i Piotra Marczaka wydanym w 2015 r. przez MROT, podczas prac wykopaliskowych na terenie dawnego kościoła grodowego odkryto niezwykły pochowek.

    W trzymetrowej długości drewnianej, okutej żelazem trumnie znajdowały się szczątki kogoś bardzo znaczącego. Ze złotym pierścieniu na palcu lewej ręki, a obok zwłok mieczem i włócznią, przy nogach zaś wiaderkiem do pojenia konia. To prawdopodobnie grób Magnusa, który przywiózł ze sobą rodowy herb: dwunogiego smoka – wywernę. Owianego później w Czersku legendą i wprowadzonego na tarczę herbową przez Trojdena I (ok. 1284-1341) księcia czerskiego, później także warszawskiego i liwskiego. Wróćmy jednak do historii grodu i rozwijającego się u jego podnóża podgrodzia. Które, także jako obecna wieś Czersk, zachowało średniowieczny układ urbanistyczny.

OD DREWNIANEGO GRODU DO CEGLANEGO ZAMKU

    Z czasem, po pożarach i zniszczeniu zamku w XIV w. w rezultacie najazdu Litwinów, wzniesiono kamienno – ceglane mury, wieże i inne obiekty zamkowe. Te jednak, poza wspomnianym kościółkiem pośrodku grodu, znajdowały się tylko przy murze obronnym po prawej stronie za Wieżą Bramną z XIV-XV w, oraz – niewielki, po przeciwnej stronie, między pozostałymi wieżami. Reszta przestrzeni wewnętrznej przeznaczona była na przyjmowanie ludności podgrodzia i jej dobytku w przypadku zagrożeń wrogim najazdem. Świetnie widać to na rysunkach – rekonstrukcjach i ich opisach na tablicach umieszczonych na wewnętrznej stronie murów obronnych.

    Zamek w Czersku już w XII w. stał się kasztelanią, a około roku 1252 przeniesiono do niego archidiakonat, dzięki czemu gród stal się ważnym ośrodkiem władzy zarówno politycznej, jak i kościelnej. W tym samym okresie rozpoczął funkcjonować w nim targ, a książęta mazowieccy ulokowali swoją stolicę. Około roku 1350  Czersk otrzymał prawa miejskie. Był więc, aż do przeniesienia w XVI w. książęcej siedziby do Warszawy, stolicą Księstwa Mazowieckiego. Zapisując się w dziejach także mniej chwalebnymi wydarzeniami. Np. Konrad Mazowiecki więził w zamkowej wieży południowej – Więziennej, swoich konkurentów do panowania w Krakowie, książąt: śląskiego Henryka I Brodatego (1165-1238) i krakowskiego oraz sandomierskiego Bolesława V Wstydliwego (1226-1279).

OKRUTNY KONRAD I MAZOWIECKI I JEGO NASTĘPCY

    Przy czym pierwszego z nich w wyjątkowo okrutny sposób. W specjalnej skrzyni, z której wystawała mu tylko głowa i kończyny. Dopiero żona śląskiego księcia, Jadwiga, wybłagała u Konrada litość dla męża. Z Czerska władzę sprawowali później także m.in. wnuk Konrada Mazowieckiego – Konrad II (1250-1294) oraz wspomniany już Trojden I – założyciel dynastii, która rządziła Mazowszem aż do jego włączenia do Korony w roku 1526. Ostatnim władcą był Janusz I, który wzniósł murowany zamek i znaczną część umocnień. Przeniesienie przez niego książęcej stolicy do Warszawy zapoczątkowało jednak stopniowy upadek roli i znaczenia Czerska.

    Chociaż sporo na jego rzecz robiła królowa Bona rządząca Mazowszem. Ale było to miasto drewniane, niszczone przez pożary, a zwłaszcza przez szwedzki „potop”. Dopiero w XVIII w. dzięki staroście czerskiemu i marszałkowi wielkiemu koronnemu Franciszkowi Bielińskiemu ( 1683-1766) miasto odzyskało trochę dawnej rangi stając się siedzibą sądu grodzkiego i ziemskiego. On też polecił zbudować, zachowany do naszych czasów, arkadowy most nad fosą do wieży bramnej. Po III rozbiorze Polski miasto straciło jednak znaczenie, a po upadku Powstania Styczniowego władze rosyjskie odebrały mu w 1869 r. prawa miejskie.

NOWE ŻYCIE STARYCH RUIN

    Do tutejszych zabytków, poza zakonserwowanymi ruinami zamku oraz średniowiecznym układem architektonicznym obecnej wsi, zaliczany jest także kościół parafialny p.w. Przemienienia Pańskiego z lat 1805-6, z neobarokową wieżą z 1868 r., przebudowany w 1900 r. Ruiny zamku są muzeum z biletami wstępu. Z dobrą informacją na specjalnych tablicach na murach o jego przeszłości oraz ludziach z nim związanych. Na część murów obronnych można wchodzić po zbudowanych w trakcie odbudowy i konserwacji schodach. Z kilku poziomów wieży bramnej roztaczają się widoki na cały zamek i jego okolice.

    W dawnych komnatach, zwłaszcza kasztelańskiej i tronowej, są stałe ekspozycje, organizowane są również wystawy. Trafiam na ciekawą dużych kolorowych, w niektórych przypadkach zabawnych fotografii opartych na słynnych obrazach. M.in. Rembrandta, van Gogha, Vermeera i polskich mistrzów pędzla, z głowami i twarzami ludzi współczesnych. To efekt pracy Sekcji Fotograficznej przy Ośrodku Kultury w Górze Kalwarii. W wiacie na zamkowym dziedzińcu można coś wypić i przekąsić oraz zapoznać się ze stylizowanymi na średniowieczne zbrojami, strojami i bronią. Zaś w kilku namiotach kupić różne pamiątki. Ewentualni postrzelać do tarczy z łuku, czy obejrzeć inscenizowane dawne pojedynki rycerskie.

UNIKATOWA SZKUTA WIŚLANA

    Z zamkiem w  Czersku i pobliskim prakorytem Wisły związana jest także inna, jak najbardziej współczesna historią. W 2009 r. w Gospodarstwie Agroturystycznym Dworek Czersk odkryto wrak dawnego statku rzecznego. Unikatu, co podkreśla poświęcony mu specjalny folder „Szkuta Czerska – Perła w koronie Mazowsza” wydany przez Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej w Górze Kalwarii. Historię i efekty tego odkrycia dokumentuje przenośna wystawa fotograficzna. Resztki tej drewnianej szkuty wiślanej z II połowy XV w. przeznaczonej prawdopodobnie do przewozu zboża i innych towarów do Gdańska, zostały przez specjalistów wydobyte w br. i są obecnie konserwowane, co potrwa kilka lat.

    Dotychczas wiślane statki rzeczne z tego okresu znane były wyłącznie z opisów, rycin, czy obrazów takich, jak „Widok Warszawy od strony Pragi” Canaletta. Wydobyta szkuta, co czytam we wspomnianym folderze, miała około 30 m długości i 7,4, m szerokości na śródokręciu, przy szerokości dnia 5,45 m. Wysokość jej burt wynosiła 1,45 m. Na 21-metrowym maszcie zawieszona była reja o długości 14 metrów z żaglem rejowym o powierzchni 224 m². Statek mógł ważyć 35 ton, obsługiwany był przez 16-20 flisaków. Ze stanu oraz położenia tego wraku wynika, że użytkowany był ponad 60 lat, prawdopodobnie uległ on katastrofie i zatonął w dawnym korycie Wisły. Góra Kalwaria zabiega, aby po konserwacji wrak tej szkuty wrócił do Czerska i stał się jeszcze jedną jego atrakcją.

Cezary Rudziński

Zdjęcia autora

a