niedziela, grudzień 08, 2019
Follow Us
czwartek, 12 czerwiec 2014 00:00

Rosjanie w odwrocie? Featured

Written by Przedruk, autor: Krzysztof Szczepanik
Rate this item
(0 votes)
Rosjanie w odwrocie? www.olsztyn.com.pl

Kurs rubla wobec złotówki oraz zawirowania polityczne, to wedle konsula RP w Kaliningradzie główne przyczyny zmniejszenia liczby wystąpień Rosjan o przyznanie im kart Małego Ruchu Granicznego. O tym mówił przedstawiciel Polski w Kaliningradzie, podczas swojej ostatniej bytności w Olsztynie. Czy więc już przygraniczne markety w Braniewie czy Bartoszycach winny zwijać żagle?

Pozwolę sobie jednak w tym względzie być optymistą. Rosjanie przyjeżdżają do naszego regionu nie tylko na zakupy, ale także, w dużej części, w celach turystycznych. A jak wiadomo, turystyka zawsze sprzyja zakupom. Szczególnie istotne jest to, że turystyka rosyjska (ta z Kaliningradu) do Polski stała się już stylem życia dla wielu mieszkańców Królewca. Ponadto przecież właśnie zaczyna się sezon letnich wyjazdów urlopowych.

Zupełnie jednak innym zmartwieniem dla hotelarzy jest choćby fakt, iż kaliningradzcy turyści do Polski przyjeżdżają najdłużej na weekend. To sprzyja bardzo modnemu nad Pregołą Gdańskowi. Gorzej z przyjazdami do Olsztyna czy wręcz na Mazury. Bo Rosjanie (w swojej masie) jakoś nie wyobrażają sobie wakacyjnych łazęg po mazurskich jeziorach. Przed olsztyńskimi organizatorami turystyki przyjazdowej wielkie więc zadanie – wypromować wakacyjne pobyty nad jeziorami. Szkoda, że tak mało naszych, olsztyńskich, wystawców było na wiosennych targach turystycznych w Kaliningradzie. Oczywiście podobny zarzut można by przedstawić także Gdańszczanom, ale jako się rzekło Trójmiasto jest w Kaliningradzie po prostu modne, z rosyjska „ prestiżne". Dlatego gry ważyły się losy Małego Ruchu Granicznego, gdzieś na przełomie 2011 – 2012, tak wiele kaliningradzkich mediów publikowały materiały o konieczności włączenia Gdańska, Sopotu czy Gdyni do strefy MRG.

Sprawa następna to wyjazdy na zakupy. Rosjanie rzeczywiście mają obecnie gorszy (niźli choćby pół roku temu) kurs rubla do złotówki. Teoretycznie powinni więc też mniej kupować. Sprzedawcy w marketach Bartoszyc czy Olsztyna już to widzą. Mniej ta sprawa dotyczy Braniewa. Bo tam i tak przepływa rzeka tych, którzy jadą do Gdańska. W tej chwili więc handlowcy z naszego regionu powinni się przede wszystkim nastawić na rozszerzanie oferty zakupów z czekiem tax free, który upoważnia do zwrotu VAT. Czy ta troska wystarczy. Dużo tu zależy od rosyjskich przepisów. A te, ostatnio, są bardzo restrykcyjne wobec polskiej wieprzowiny. Te restrykcje kończą się jednak bardzo często tym, że zaopatrujący się u nas Rosjanie kupują i tak mięso w naszych marketach. Bo Rosjanie nie wierzą swoim służbom sanitarnym. Co najwyżej narzekają, że przewóz parówek przez granicę jest obarczony jakimiś „dodatkowymi kosztami" – można się domyślać jakimi. Ponadto oni psioczą na politykę, która im psuje codzienne kontakty z Polską. Widać to bardzo jaskrawo na portalach internetowych, w dziale komentarzy. Posty promoskiewskie mieszają się tam z mówiącymi, że oni i tak będą do Polski jeździli. Przy czym „poloentuzjaści" z reguły zarzucają krytykom naszego kraju, że ci nie są mieszkańcami obwodu tylko piszą swoje mądrości z perspektywy „wielkiej Rosji". Pozostaje więc i nam trzymać się jak najdalej od polityki, choć przy pełnej świadomości, kto jest na tej Ukrainie agresorem, a kto ofiarą. Bo handel jest handlem. A sugestie konsula o zmniejszającej się liczbie chętnych na karty MRG warto zbyć jednym: ci co mieli te karty dostać to już je dostali. Dlatego teraz jest mniej chętnych w kolejkach do konsulatu.

Źródło: http://olsztyn.com.pl.