środa, czerwiec 29, 2022
Follow Us
×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/11424.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/11424
poniedziałek, 14 styczeń 2013 12:10

Sądeckie dobre dla narciarzy Wyróżniony

Napisane przez Waszkiewicz Magazyn Turystyczny Wasze Podróże
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Sądeckie dobre dla narciarzy fot. Adam Gąsior Magazyn Turystyczny Wasze Podróże

Mało kto z tych, którzy zimą odwiedzą Sądecczyznę, uwierzy później, że stolica polskich nart może leżeć gdziekolwiek indziej. Jaworzyna Krynicka, Dwie Doliny, Rytro, Tylicz – te miejscowości znają wszyscy wielbiciele narciarstwa w Polsce. Te stacje narciarskie z powodzeniem konkurują z tym w Beskidzie Śląskim Karkonoszach czy Tatrach. A że znajdziemy na Sądecczyźnie zarówno trasy dla początkujących, jak i zaawansowanych, nic dziwnego, że w sezonie narciarskich na parkingach pod wyciągami możemy zobaczyć samochody z rejestracjami z całej Polski.

Jaworzyna Krynicka ze swoją kolejką gondolową (najdłuższą w kraju) zajmuje na liście tutejszych ośrodków z pewnością pierwsze miejsce. Bo i najwyżej tu wyjeżdżamy, i najdłuższe tu trasy i jest najwięcej. Na jej stokach możemy dodatkowo skorzystać z wyciągów krzesełkowych i orczyków, wzdłuż nich poprowadzono trasy zarówno dla początkujących, tych średnich, jak i wymagających – dla tych ostatnich przede wszystkim czarna trasa nr 5. Cała Jaworzyna przypomina najlepsze miejsca choćby u naszych południowych sąsiadów a nawet mniejsze stacje narciarskie w Austrii lub we Włoszech. Jest gdzie poszusować (stoki są starannie wytyczone i często wyrównują je ratraki), jest gdzie odpocząć i zjeść (liczne knajpki i bary z największą stojącą na szczycie Krynicką Kolibą).
Coraz częściej z Jaworzyną konkuruje o narciarzy stacja narciarska Dwie Doliny. Nazwa zaiste alpejska, warunki – jak na Polskę – bardzo dobre. Dwie Doliny to znana od lat stacja narciarska Wierchomla połączona systemem wyciągów ze Szczawnikiem, częścią dużo większej miejscowości – Muszyny. Tutaj znajduje się kilka tysięcy miejsc noclegowych a wyciągiem krzesełkowym (4-osobowa kanapa) wjeżdżamy na grzbiet góry, z której możemy zjechać na stronę Wierchomli. Od strony Muszyny są w zasadzie dwie trasy – jedna łatwa dla nauki, druga – czerwona prowadząca wzdłuż wyciągu. Od strony Wierchomli na górę wjeżdżamy czteroosobową kanapą (1600 m długości). Największym powodzeniem zarówno u narciarzy, jak i snowboardzistów cieszy się licząca 2300 metrów trasa nr 1. Dla początkujących lub doszkalających niektóre elementy idealne są tzw. Polanki, łagodniejsze stoki wzdłuż wyciągu orczykowego. Jeśli chodzi o nowości w Wierchomli to należy wymienić przede wszystkim przedłużony o ponad 200 metrów wyciąg FRYCEK .

Przedsięwzięcie znacznie poprawi komunikację narciarską między dwiema dolinami. Do tej pory, aby przejechać z Wierchomli do Szczawnika, z górnej stacji Wierchomla 1, trzeba było dojechać do wyciągu Frycek, a następnie, wypiąć narty lub na nartach podejść do wyciągu Ryczek, który umożliwiał dotarcie na szczyt Szczawnika, do trasy Szczawnik 2. Teraz już tego problemu nie będzie. Górna stacja wyciągu Frycek, zostanie usytuowana tuż przy górnej stacji wyciągu Szczawnik 2 co w konsekwencji pozwoli na wygodne przemieszczanie się między dwiema dolinami. Po przedłużeniu wyciągu, łączna długość trasy wyniesie ponad 1010 m.

Zdjęcia: Adam Gąsior Magazyn Turystyczny Wasze Podróże, Dwie Doliny Muszyna – Wierchomla, Kolej Gondolowa Jaworzyna Krynicka

{gallery}11424{/gallery}

Gdy zaś chcemy odpocząć od śniegu możemy ruszyć na poszukiwanie, których bogactwem może Ziemia Sądecka się szczycić. I tak, możemy zacząć od Miasteczka Galicyjskiego. Tu w jednym miejscu zgromadzono najbardziej charakterystyczne przykłady architektury galicyjskiej. Stoi w nim m.in. zrekonstruowany ratusz starosądecki, budynek z końca XVIII wieku i część budynków, w których zlokalizowane są warsztaty rzemieślnicze (garncarski, zegarmistrzowski), karczma. Domy ustawiono wokół typowego galicyjskiego rynku. Miasteczko sąsiaduje ze skansenem ludowym, tak więc w dwie trzy godziny możemy poznać prawie całą architekturę Sądecczyzny. Dodatkowo w karczmie w skansenie możemy zjeść, to co najlepsze w miejscowej kuchni.

Sam Nowy Sącz wart jest co najmniej jednego długiego spaceru. Rynek miejski otoczony kamienicami i ze stojącym po środku ratuszem uchodzi za jeden z piękniejszych w Małopolsce. Rynek w Nowym Sączu, drugi co do wielkości w Małopolsce po krakowskim Rynku Głównym, otoczony jest wysokimi kamienicami ze zdobionymi fasadami ma wymiary 160 na 120 m. Ulice odchodzące od rynku pod kątem prostym tworzą regularną sieć nawiązującą do średniowiecznego układu miasta i to jest najpiękniejszy fragment miasta. Po środku rynku stoi ratusz. Miasto znajduje się w gronie 32 miast wyróżnionych dwuzłotową monetą, w serii Historyczne miasta w Polsce. W Nowym Sączy odbyło się w roku 1320 spotkanie wielmoży małopolskich z poselstwem króla węgierskiego Karola Roberta starającego się o rękę córki Władysław Łokietka. W roku 1358 przebywał tutaj Kazimierz Wielki, zaś 1409 Nowy Sącz gościł Władysława Jagiełłę i księcia Witolda. W 1440 odwiedził miasto Władysław Jagiellończyk (nazwany potem Warneńczykiem). Niedaleko od płyty Rynku możemy obejrzeć ocalałem fragmenty murów obronnych i resztki zamku z Basztą Kowalską (jedyna zachowana z istniejących przed wiekami trzynastu). A u podnóża zamku stoi najbardziej lubiany przez turystów pomnik. Rycerz w zbroi z wystającym siusiakiem, z którego leje się woda prowokuje do sesji zdjęciowych.

Rynek Starego Sącza jest brukowany otoczony jednopiętrowymi domami z podcieniami, pusty po środku. Nad odnowionymi sklepami i zakładami usługowymi zawieszono stylizowane tablicy i herby. W Stary św. Kinga (córka króla węgierskiego Beli i żona księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego) w 1280 r. lokowała klasztor. I tutaj właśnie Jan Paweł II ogłosił księżnę Kingę świętą (do dziś stoi na błoniach ołtarz papieski, a u podnóża jego znajduje się muzeum papieskie). W Starym Sączu królowa Marysieńka witała powracającego zwycięsko spod Wiednia króla Jana III Sobieskiego. Z miasteczka ruszył szlak chwały napoleońskiej Jan Kozietulski, znany choćby z udziału w szarży pod Somosierrą. W Starym Sączu wychowała się największa polska śpiewaczka operowa Ada Sari.
www.jaworzynakrynicka.pl
www.wierchomla.com.pl
www.sadeckie.eu
www.starostwo.nowy-sacz.pl

www.cit.com.pl

{jumi [*28]}

a