updated 10:00 PM CEST, Jun 19, 2019
A+ A A-

Wojsko zamierza kupować na potęgę

W dziale analizy i komentarze portalu rada.rp.pl ukazał się tekst poświęcony zakupom uzbrojenia przez MON w którym Andrzej Arendarski zastanawia się nad sensownością biznesowej strony tego przedsięwzięcia.

"To wielka szansa – nie tylko na uczynienie naszych sił zbrojnych realnie zdolnymi do obrony kraju. To także szansa na zbudowanie konkurencyjnego przemysłu obronnego, zdolnego wychodzić na inne rynki i przynoszącego całej gospodarce cenne miejsca pracy. Wygląda na to, że szansy tej koncertowo wręcz nie wykorzystamy - pisze Arendarski.

Faktycznie – kupujemy, głównie od Amerykanów. Ostatnio resort obrony orzekł, że pozyskamy samoloty wielozadaniowe F-35. Samej decyzji o kupnie nowych maszyn nikt nie kwestionuje. Poradzieckie Mig-29 zaczęły ostatnio spadać – czas się z nimi żegnać.

(...)

(...)

Warto przypomnieć, że wiele lat temu mogliśmy wspólnie z Amerykanami uczestniczyć w projekcie budowy tego samolotu. Być może dziś mielibyśmy swój udział, np. własną linię produkcyjną któregoś z podzespołów, lepszą cenę i kompetencje do obsługi. Odmówiliśmy. Rezultat?

(...)

Zresztą, już to przerabialiśmy. Przypomniał o tym niedawno sam wiceminister obrony Bartosz Kownacki w Polskim Radiu. Włosi pod koniec lat 90. proponowali nam wejście do projektu budowy nowych samolotów szkolnych. Oczywiście poskąpiliśmy grosza… by po latach kupić samoloty M-346 Master od koncernu Leonardo. Te same. Znowu byliśmy tylko klientem, a mogliśmy być partnerem. Chytry dwa razy traci.

(...) 

Nie oceniam, który samolot jest lepszy – to zostawiam pilotom. Znam się za to na gospodarce, dlatego uważam, że proces zakupu, szczególnie tak kosztowny, warto przemyśleć dwa, jak nie trzy razy i choć raz pomyśleć naprawdę przyszłościowo. 

Całość tekstu na radar.rp.pl

20 lat Polski w NATO

12 marca 1999 roku Polska, Czechy i Węgry jako pierwsze kraje z dawnego bloku wschodniego wstąpiły do NATO. W 2019 roku obchodzimy 20. rocznicę członkostwa Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Bałtyk to nie miejsce dla fregat

Po nieudanej próbie w lecie ub. roku zakupu w Australii używanych fregat do obrony wybrzeża zainicjowanej przez prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN), nie ustają - według nieoficjalnych doniesień medialnych - naciski z tej samej strony na podobny zakup: trzech fregat przeciwlotniczych. Miałyby kosztować wiele mld zł.

Subskrybuj to źródło RSS
Please provide full Credentials Infomation