wtorek, sierpień 11, 2020
Follow Us
wtorek, 10 marzec 2015 16:33

Jeden właściciel z dwiema konkurencyjnymi restauracjami? Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Jeden właściciel z dwiema konkurencyjnymi restauracjami? fot. PKP Cargo

Podległa ministrowi skarbu Agencja Rozwoju Przemysłu ma przymierzać się do konsolidacji mniejszych państwowych przewoźników kolejowych sektora towarowego. W razie powodzenia tego planu powstałaby w ten sposób konkurencja dla PKP Cargo, największego towarowego przewoźnika kolejowego w kraju, pośrednio kontrolowanego przez państwo.

Jak napisał Bogusław Mazur w Dziennik Polska Times jest to równie logiczne, jakby właściciel restauracji otworzył tuż obok niej drugą, z identycznym menu, wystrojem i obsługą.

 

Największym przewoźnikiem w Polsce i drugim w Europie jest PKP Cargo, które ponad 50 proc. krajowego rynku. Dominujący pakiet akcji w PKP Cargo ma państwowa PKP S.A. Głównym konkurentem PKP Cargo jest DB Schenker Rail Polska S.A., która ma blisko 19 proc. rynku i wchodzi w skład koncernu Deutsche Bahn. Reszta rynku należy do mniejszych przewoźników. Wśród nich wyróżniają się Lotos Kolej (8,9 proc. rynku), Orlen KolTrans (2,3 proc.) czy Pol-Miedź Trans (2,1 proc.). Są to spółki należące do kontrolowanych przez Skarb Państwa koncernów Lotos S.A., PKN Orlen i KGHM Polska Miedź S.A. Kolejowe spółki zależne miały zapewnić koncernom tańszy przewóz towarów. Jednak rachuby okazały się nietrafione, toteż koncerny są gotowe sprzedać swe kolejowe spółki. Gotowość jest tym wyższa, im mniej ciekawe są wyniki finansowe ich obecnych właścicieli. Np. PKN Orlen osiągnął w ub.r. o 2,7 mld zł mniejsze niż w 2013 r. Strata netto spółki wzrosła z -479 mln zł w 2013 do -1179 mln zł w 2014 r., a jednocześnie jej dług netto powiększył się z 4668 mln zł w 2013 r. do 6720 mln zł - na koniec 2014 r. Podobnie w Grupie Lotos ok. 1 mld spadły przychody z 2013 do 2014 r., a w tym samym czasie strata netto wzrosła z -24,4 mln do -1276 mln, zaś dług powiększył się o ponad 450 mln zł do poziomu 6,66 mld zł.

Nic dziwnego, że koncerny chcą podreperować swe wyniki sprzedając akcje spółek zależnych. Chęć kupowania akcji mniejszych przewoźników zgłosiło PKP Cargo. Dzięki zakupowi, firma umocniłaby swoją pozycję na rynku i w perspektywie zwiększyła zyski. Odbyły się już pierwsze przymiarki transakcyjne, w lutym PKP Cargo i KGHM Polska Miedź wstępnie porozumiały się co do sprzedania udziałów w Pol-Miedź Trans. Jednak w mediach pojawiły się informacje, że do akcji wkroczyła rządowa Agencja Rozwoju Przemysłu. Wg doniesień, ARP przymierza się do skonsolidowania sześciu mniejszych państwowych przewoźników w nowej grupie kapitałowej, w której pierwsze skrzypce ma grać Lotos Kolej. Grupa posiadałaby ok. 15 proc. rynku. Włączenie się do gry ARP zaciemniło obraz rynku przewozów towarowych. Bo jaki jest sens tworzenia przez rząd konkurencji dla kontrolowanego przez tenże rząd największego przewoźnika, który zapewnia obfite wpływy do budżetu państwa? Jaki jest sens lokowania pieniędzy w upadające spółki transportowe? Szczególnie, że ARP już ratowała PKP Przewozy Regionalne czy w Polimex Mostostal, z dość miernymi rezultatami - zastanawia się Mazur.
Tymczasem, jak oświadczył na piątkowej konferencji prasowej Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, jego firma nie podpisała listu intencyjnego z ARP na temat integracji Lotos Kolej z operatorami przewozów kolejowych innych spółek należących do Skarbu Państwa. Jak zaznaczył dalej Olechnowicz pomysł integracji Lotos Kolej z innymi przewoźnikami był już rozważany. - Myśmy ten wariant realizowali trzy lata temu. Potem go zaniechaliśmy i rozpoczęliśmy inny proces. - Do końca I kwartału powinniśmy wiedzieć, co będzie dalej. Jeżeli nie będzie nowego pomysłu, który będziemy mogli ogłosić, to będzie dalsze dobre funkcjonowanie Lotos Kolej, tak jak dzisiaj funkcjonuje - powiedział prezes.

Wg agencji ISB News prezes podkreślił, że Lotos Kolej jest przewoźnikiem ponad 70% towarów Grupy Lotos i jakiekolwiek zaburzenie struktury spółki byłoby kłopotem dla grupy kapitałowej.

a