poniedziałek, listopad 18, 2019
Follow Us
poniedziałek, 21 październik 2019 11:19

Warsaw Security Forum. Przyszłość, która wisi w powietrzu Featured

Written by Przemysław Gruz
Rate this item
(1 Vote)
Jedną z najciekawszych sesji forum była ta, podczas której eksperci zastanawiali się, która generacja myśliwców wielozadaniowych, czwarta czy piąta, jest bardziej korzystna dla Polski. Jedną z najciekawszych sesji forum była ta, podczas której eksperci zastanawiali się, która generacja myśliwców wielozadaniowych, czwarta czy piąta, jest bardziej korzystna dla Polski. mat.pras

Międzynarodowa konferencja Warsaw Security Forum z każdą kolejną edycją przyciąga coraz większą liczbę ekspertów i polityków z całego świata. Dyskusje na temat bezpieczeństwa toczyły się przy okazji 70. rocznicy powstania struktur NATO, dlatego wiele z nich dotyczyło kondycji i przyszłości Sojuszu.

W czasie forum, poza panelami, odbyło się też wiele spotkań w kuluarach. Wśród delegacji pojawili się przedstawiciele biznesu i sił zbrojnych USA, a także wielu europejskich krajów, w tym Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec, a także Ukrainy.

Włoski biznes reprezentowali przedstawiciele globalnego koncernu Leonardo, będącego właścicielem PZL-Świdnik, jednego z niewielu na świecie zakładów produkujących śmigłowce. Włosi przekonywali, że jedną z najważniejszych kwestii w dziedzinie obronności jest nieustanne inwestowanie w nowoczesne technologie. To ważny kierunek rozwoju koncernu. Dziś spółka notująca przychody ponad 12 mld EUR rocznie, inwestuje co roku około 1,4 mld EUR właśnie w działania badawczo-rozwojowe. Bardzo ważna jest też współpraca międzynarodowa, u podstaw której leży umacnianie roli rodzimych przedsiębiorstw, co pokazuje w przypadku włoskiej korporacji działalność PZL-Świdnik oraz nowoutworzonej spółki Leonardo Poland.

Bezzałogowa przyszłość

Według uczestników warszawskiego forum stawianie na rozwój nowoczesnych technologii, w tym m.in. systemów bezzałogowych, jest jednym z trendów współczesnej zbrojeniówki. Wspomniany już koncern Leonardo, którego oferta obejmuje kilka bezzałogowców, swoje pierwsze projekty w tej dziedzinie realizował zaraz po drugiej wojnie światowej, tj. w 1947 r. Dziś Leonardo tworzy własne algorytmy, czujniki i systemy przetwarzania danych.

Ale na tym działalność firmy się nie kończy. Globalne koncerny oprócz sprzedaży systemów i urządzeń, muszą też zapewniać kompleksowe procesy szkolenia użytkownikom swoich produktów. Przykładowo wśród klientów Leonardo są m.in. Europejska Agencja Straży Granicznej i Wybrzeża (Frontex), a także ONZ. 

Eksperci z branży zwracają uwagę, że największym wyzwaniem dla systemów bezzałogowych jest transmisja danych w czasie rzeczywistym i bezpieczeństwo tej transmisji. W systemach włoskiego koncernu odpowiada za to autorskie oprogramowanie zarządzania misją znane pod akronimem ATOS, które wykorzystuje połączenia szerokopasmowe i satelitarne. Jak przekonują przedstawiciele grupy, w tej dziedzinie rozwój technologii następuje bardzo szybko, ale dzięki doświadczeniu i współpracy, głównie w ramach NATO, Leonardo bezustannie doskonali swoje oprogramowanie. Przekazywane dane są szyfrowane z użyciem kluczy opracowanych przez kryptologów grupy. W przypadku zastosowań o charakterze wojskowym, klient może działać w pełni autonomicznie, zarówno jeśli chodzi o użycie oprogramowania jak i systemu szyfrowania danych.

Śmigłowce, postrach pola walki

Śmigłowce to dziś jedne z najbardziej skutecznych i precyzyjnych maszyn pola walki. Nie bez kozery są one tak licznie wykorzystywane przez wojska na całym świecie.

Podczas jednego ze spotkań dotyczących śmigłowców podkreślano, jak ważne jest przygotowanie tych maszyn do działania w trudnych warunkach pola walki. Przede wszystkim chodzi o rozwój systemów przetrwania, zdolności obronnych i komunikacji audiowizualnej z samolotami, pojazdami naziemnymi i piechotą. Duża liczba skomplikowanych systemów cyfrowych wymusza też skuteczne zabezpieczenie maszyn przed potencjalnym cyberatakiem.

Przedstawiciele włoskiego koncernu przypominali o swoich najnowszych propozycjach, mianowicie o nowej generacji dobrze znanego śmigłowca polskiej konstrukcji, tj. W3 Sokół - Next Genaration, który będzie wyposażony m.in. w cyfrową awionikę i najnowszą optoelektronikę wykorzystywaną w innych maszynach Leonardo. Włosi nie zaprzestają też promować AW249, który – jeśli zostałby wybrany jako nowy śmigłowiec bojowy polskiego wojska – byłby produkowany w Polsce z dużym zaangażowaniem spółek należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). 

Technologia klucz do zwycięstwa

Jedną z najciekawszych sesji forum była ta, podczas której eksperci zastanawiali się, która generacja myśliwców wielozadaniowych, czwarta czy piąta, jest bardziej korzystna dla Polski.

Oprócz rozmowy na temat zdolności operacyjnych i możliwości, jakie oba rodzaje samolotów zapewniają, wiele miejsca poświęcono zaangażowaniu przemysłu w duże projekty zbrojeniowe. Część dyskutantów zwracało uwagę na konieczność dywersyfikacji dostawców, zrównoważony rozwój i potrzebę współpracy industrialnej, pozostali zaś mocno skupiali się na koncepcji przewagi technicznej i siły uderzeniowej. Wszyscy jednak zgodnie stwierdzali, że jedną z najważniejszych kwestii w kontekście dużych programów zbrojeniowych jest transfer technologii.

- Podstawą skutecznej obrony jest dostęp do rozwiązań technicznych, na których opiera się dana platforma bojowa, połączony z nieskrępowaną możliwością jej użycia, dostosowania do własnych potrzeb i modernizacji w przyszłości. Sam zakup maszyny, której nie można samodzielnie udoskonalać, to strata potencjału i doświadczeń. Osiągnięcie nowego etapu zdolności bojowych i operacyjnych, to efekt procesu, w którym dostęp do technologii gra wiodącą rolę – podkreślał płk. Andrea Truppo, pilot włoskich Sił Powietrznych i dyrektor generalny międzynarodowego Programu Eurofighter.