środa, sierpień 17, 2022
Follow Us
piątek, 04 lipiec 2014 11:19

Kraków chce być smart

Napisane przez Newseria
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Kraków chce być smart fot. Wikipedia

Krakowianie mają być współodpowiedzialni za budowanie inteligentnego miasta. Władze miasta wdrażają już inteligentne rozwiązania, które m.in. mają poprawić płynność ruchu, zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej, a tym samym poprawić komfort życia. Chcą jednak, by w planowaniu kolejnych przedsięwzięć współuczestniczyli krakowianie.

– Chcemy, aby mieszkańcy czuli się komfortowo, żeby zarządzanie miastem, jego wszystkimi żywotnymi aspektami odbywało się w sposób inteligentny, nie w sposób biurokratyczny, nie w sposób narzucony, tylko żeby to było zgodne z ideą mieszkańca – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Filip Szatanik, kierownik biura prasowego w Urzędzie Miasta Krakowa.

Kraków angażuje się w rozwój miasta, który wpisuje się w ideę budowania smart city – miasta inteligentnego i dobrze zaplanowanego, w którym lepiej się mieszka. Wprowadzane są inteligentne rozwiązania, które mają ułatwić życie mieszkańców.

– To choćby system inteligentnego zarządzania ruchem, system tablic na przystankach tramwajowych, które informują, o której przyjedzie tramwaj lub autobus – mówi Szatanik.

Miasto inwestuje w tablice, które wyświetlają bieżące informacje o komunikacji miejskiej, coraz częściej pojawiają się one nie tylko na przystankach, lecz także w miejscach, gdzie natężenie ruchu pieszych jest największe.

Podobne systemy działają już w kilku miastach w Polsce, m.in. w Warszawie, Szczecinie i Rzeszowie. W niektórych miastach rozbudowany system zarządzania ruchem informuje kierowców o natężeniu ruchu i w związku z tym – o czasie przejazdu pomiędzy określonymi odcinkami.

W pierwszym kwartale tego roku zaczęła działać druga strefa płatnego parkowania. Dotychczasowa, umiejscowiona w samym centrum Krakowa, okazała się niewystarczająca. Parkowali tam zarówno mieszkańcy, jak i osoby pracujące w centrum miasta. Rozszerzenie strefy miało w zamierzeniu wprowadzić większą rotację samochodów i tym samym – więcej wolnych miejsc.

– Większa część miasta została objęta strefą, zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Chcemy, aby centrum Krakowa było wyciszone, aby było miejscem, w którym częściej poruszalibyśmy się komunikacją miejską, bardziej pieszo niż samochodami – zaznacza Szatanik.

Kraków planuje rozszerzenie stref ograniczonego dostępu. Dzięki systemowi miasto mogłoby pobierać opłaty od pojazdów, które wjeżdżają do centrum, a ich wysokość mogłaby zależeć od ilości emitowanych spalin.

Jak podkreśla Szatanik, prowadzone działania wpisują się w program budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym to mieszkańcy decydują o kierunku rozwoju miasta.

– Prowadzimy szerokie konsultacje dotyczące wielu ważnych dokumentów miejskich, chociażby dokumentów planistycznych, które określają w przyszłości perspektywy i kierunki rozwoju miasta; na każdym etapie uczestniczą mieszkańcy – zaznacza Filip Szatanik.

a