środa, lipiec 24, 2024
Follow Us
sobota, 05 marzec 2011 07:26

To nieuchronne. Leki muszą podrożeć Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
To nieuchronne. Leki muszą podrożeć www.sxc.hu

Wśród pięciu projektów ustaw zdrowotnych przyjętych przez sejmową komisję zdrowia i odesłanych do marszałka Sejmu znalazła się kontrowersyjna ustawa o refundacji, wprowadzająca m.in. stałe ceny i marże leków oraz nakładająca kary na firmy farmaceutyczne, hurtownie i apteki za naruszenie zasad obrotu lekami. Rząd chciałby, aby głosowanie nad projektem odbyło się jeszcze w tym miesiącu.

{jumi [*4]}Według Centrum im. Adama Smitha (CAS) oraz wielu specjalistów rynku farmaceutycznego, UOKiK i wielu organizacji społecznych antypacjenckie zapisy projektu ustawy są niezgodne z Konstytucją RP i zasadami wolnego rynku. Nowe przepisy forsowane od lat przez ministerstwo zdrowia miały uporządkować sytuację na rynku leków refundowanych. Tymczasem, zamiast porządku, wprowadzają wiele szkodliwych rozwiązań prawnych. Co więcej, wiele z proponowanych zapisów projektu jest wręcz niekonstytucyjnych, naruszających prawo wspólnotowe i zasady dobrej legislacji. W opinii CAS najpoważniejsze zagrożenia wynikające z przepisów tego projektu oraz jego główne wady to:

- uderzenie w pacjentów – spowodowane drastycznym wzrostem cen i ograniczeniem pacjentom dostępu do leków, poprzez wprowadzenie sztywnych cen i marż hurtowych i aptecznych. To kolejne działanie rządu po podwyżce VAT uderzające w budżety domowe – wg. deklaracji rządzących „dla dobra pacjenta”;

- niekonstytucyjność zapisów projektu ustawy – likwidacja wolnego rynku i swobody działalności gospodarczej, potwierdzona wieloma ekspertyzami prawników i konstytucjonalistów;

- skandaliczny tryb procesowania zmian w ustawie refundacyjnej, brak rzetelnej konsultacji i debaty merytorycznej, wzmacnianie pozycji grup interesów kosztem ogółu obywateli;

- antyrynkowe rozwiązania i nowe obciążenia dla przedsiębiorców to nowe etaty dla urzędników, nowe podatki oraz, niekiedy absurdalne, zakazy i kary finansowe np.: zakaz reklamy aptek i jakichkolwiek działań marketingowych czy ułatwień dla klienta, podczas gdy tzw. regular trade pracitices – zwykłe praktyki handlowe, powszechnie stosowane w obrocie mają być zakazane i karane jako „patologia” .

Przede wszystkim - twierdzi CAS - projekt ustawy rodzi zasadnicze wątpliwości co do jego zgodności z Konstytucją RP - zasadą społecznej gospodarki rynkowej (art. 20 Konstytucji). Naruszenie to wynika z wprowadzenia cen sztywnych i pozbawienia możliwości stosowania narzędzi handlowych na rynku farmaceutycznym, co oznacza zamknięcie wolnej gry rynkowej w znacznej części tego sektora gospodarki. Dodatkowo, projekt prowadzi do naruszenia konstytucyjnej zasady  proporcjonalności (art. 31 ust.3 Konstytucji RP), co jest konsekwencją przyjęcia projektowanych rozwiązań legislacyjnych, które są nadmiernie dotkliwe dla jednostki w stosunku do zakładanych celów regulacji (zastosowanie cen sztywnych w sytuacji, gdy wystarczające byłoby zastosowanie cen maksymalnych). W praktyce mamy tu do czynienia z propozycją zakazu konkurencji cenowej i tym samym uniemożliwienia pacjentom zakupu leku taniej, co szczególnie ważne, rozwiązanie to oznacza jednocześnie ograniczenie refundacji państwa i zmuszenie pacjentów do płacenia więcej w tej części ceny leku, którą finansują sami. To rozwiązanie oznacza powrót do systemu gospodarki centralnie sterowanej sprzed 1982 r., w którym ustawa o cenach wprowadziła ceny maksymalne (czyli takie które można obniżać w ramach konkurencji). Należy podkreślić, że polski pacjent na tle krajów europejskich dopłaca do leków refundowanych najwięcej, bo na poziomie ok. 30 proc. (węgierski w 20 proc, słowacki w 13 proc., a niemiecki ponosi koszt tylko 7 proc. ceny  leku refundowanego). Według prognoz ekspertów, poprzez wprowadzenie w życie zapisów projektu ustawy, w 2012 r. dopłaty pacjentów do leków wzrosną o ok. 18 proc., co zwiększy do ok. 38 proc. polski, już dziś jeden z najwyższych w Europie, poziom współpłacenia pacjenta za leki. Tezę, że rozwiązania zawarte w projekcie mogą doprowadzić do negatywnych skutków w sferze ochrony zdrowia, a przede wszystkim są niekorzystne dla pacjentów, potwierdza wielu ekspertów, m.in. mówią o tym: raporty i stanowiska UOKiK, PwC, Pharma Expert, Biura Analiz Sejmowych, Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, opinie szeregu specjalistów - prawników i innych.

Kolejna kwestia to projektowany przepis dotyczący umów z aptekami –zmienia on zasadę, według której apteka sprzedaje leki refundowane z mocy przepisów ustawy. Nowy przepis uzależnia możliwość sprzedaży leków refundowanych przez aptekę od podpisania umowy z NFZ – tj. od woli urzędnika. Przepis jest nieostry, niechlujny legislacyjnie - niedookreślone są warunki umowy. Ponadto, daje możliwość ręcznego sterowania całym rynkiem aptecznym. To jeden z najgroźniejszych i najbardziej szkodliwych zapisów projektu. Byt ekonomiczny aptek jest uzależniony w dużej mierze od możliwości wydawania produktów objętych  refundacją – powyższe oznacza, że po wejściu w życie projektu w niezmienionym kształcie, nie (jak do tej pory) Ustawa, a NFZ będzie decydować o tym, czy poszczególne apteki będą mogły dalej prowadzić działalność. Może to doprowadzić do sytuacji tzw. „turystyki refundacyjnej”: pacjent będzie zmuszony szukać apteki, w której będzie mógł kupić potrzebny mu lek refundowany, bo np. NFZ „nie zdąży” podpisać umów z „niektórymi” aptekami. Zatem przewidywane skutki projektowanej ustawy to:

- dokonanie co najmniej kilkusetmilionowego w skali roku transferu pieniędzy z kieszeni pacjentów do części producentów i administracji poprzez drastyczną podwyżkę cen leków;

- stworzenie uprzywilejowanej pozycji największym producentom generycznym wobec pozostałych uczestników rynku;

- wprowadzenia ręcznej, urzędniczej kontroli nad rynkiem - swoistego systemu nakazowo-rozdzielczego - poprzez ustawowy zakaz konkurencji i wprowadzenie systemu sankcji za niedookreślone, podlegające urzędniczej interpretacji naruszenia, bez możliwości skorzystania z normalnej w demokratycznym państwie procedury odwoławczej;

- dokonanie gwałtownego osłabienia rynku poprzez bezpośredni wzrost obciążeń podatkowych, opłat, kar itp. w celu realnego zmniejszenia finansowania leków (refundacji) przez NFZ czyli oszczędzania na zdrowiu dla sfinansowania wzrastających wciąż wydatków na administrację rządową w sektorze zdrowia.

{jumi [*9]}

a