środa, sierpień 10, 2022
Follow Us
sobota, 25 czerwiec 2022 12:47

Bezdroża: W Polskę na weekend Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)
„Polska – Ucieczki z miasta” stanowi, przynajmniej częściowo, wybór celów wycieczek z wydanych przez „Bezdroża” w ub. roku 7 przewodników „Polska – Ucieczki z miasta” stanowi, przynajmniej częściowo, wybór celów wycieczek z wydanych przez „Bezdroża” w ub. roku 7 przewodników mat.pras

Niespełna dwa miesiące od ukazania się „Ilustrowanego przewodnika weekendowego – Polska” z serii Ucieczki z miasta, który niedawno recenzowałem, w tym samym wydawnictwie pojawił się drugi o tej tematyce: W „Polskę na weekend.

70 pomysłów na niezapomniany wyjazd”. Innych autorów, oraz, co wydaje mi się ciekawe, powtarzający zaledwie 6 i częściowo dalsze 4, proponowanych miejsc spośród 75 znajdujących się w tym pierwszym.

„Polska – Ucieczki z miasta” stanowi, przynajmniej częściowo, wybór celów wycieczek z wydanych przez „Bezdroża” w ub. roku 7 przewodników tej serii zawierających po kilkadziesiąt propozycji wyjazdów jednodniowych i weekendowych z największych naszych miast lub ich aglomeracji. „70 pomysłów”, określony został przez wydawcę na tylnej stronie okładki jako „autorski przewodnik – leksykon inspirujących miejsc na intensywny weekend lub wymarzony krótki urlop w Polsce”. Oparty, co zaznaczono także w prawym górnym rogu przedniej okładki, na tekstach prowadzonych przez autorów blogu GdzieWyjechać.pl i kanału YuTube Wędrowne Motyle.

Jeżeli w tytule jakiejś publikacji książkowej, internetowej lub artykule widzę sformułowanie: Gdzie wyjechać, polecieć, pójść itp. użyte zamiast prawidłowego dokąd, to dalej tekstu z reguły nie czytam. Bo jeżeli autor (a także wydawca) nie wiedzą tego, co powinno być wbite do łbów już absolwentów 3-4 klasy szkoły podstawowej, że gdzie(ś) można być czy coś robić, ale pójść, pojechać, polecieć itp. można wyłącznie dokąd(ś). A więc szkoda czasu na dalszą lekturę. Chociaż to mylenie pojęć, nie tylko tych, rozpleniło się w Polsce, wraz z nieuctwem i kaleczeniem naszego języka, straszliwie. Ponieważ jednak to sformułowanie w omawianej książce znajduje się tylko jako informacja dodatkowa, przeczytałem ją dosyć dokładnie, bo interesują mnie ciekawe miejsca nie tylko w naszym kraju.

„Autorzy popularnego i nagradzanego bloga…- czytam na tylnej okładce – zabierają nas w krótkie podróże do 70 ciekawych zakątków Polski – zarówno tych znanych, jak i tych mniej oczywistych. Każdy z nich mógłby być tematem osobnej opowieści, jednak autorzy postanowili skondensować wiedzę o tych miejscach w kilku rozdziałach tematycznych…”. Ich tematy znajdują się w spisie treści, z ilustracjami w postaci przeważnie ładnych kolorowych zdjęć. Niestety, podobnie jak i większość innych wewnątrz książki, bez opisów co przedstawiają. Oto one: Blisko dzikiej natury. Romantyczne i kameralne miasteczka. Ikony architektury. Współczesne arkadie. Cuda inżynierii i techniki. Z tradycją za pan brat i Widoki i krajobrazy.

Tytuły zachęcające do lektury. Szukania odpowiedzi, co autorzy szczególnie proponują. Bo wybór miejsc i obiektów w Polsce „pasujących” do nich jest przecież ogromny. Jest on, w tym przypadku, oczywiście subiektywny, bo inny być nie może. Chociaż zdaniem innych autorów, czy czytelników, mógłby zawierać zupełnie inne miejscowości, miejsca i obiekty, co potwierdza treść wspomnianego wyżej, wcześniej wydanego w Bezdrożach przewodnika weekendowego. „70 pomysłów” raczej nim nie jest. Rzeczywiście bardziej leksykonem miejsc, bez wątpienia ciekawych, które szczególnie polecają autorzy. Jak? Oto trochę faktów. Każde proponowane w tej książce miejsce, czy trasa, mają swój numer, co ułatwia ich odszukiwanie.

Zarówno na mapce Polski zamieszczonej na rozkładanej tylnej stronie książki, na której ich numery znajdują się na pomarańczowych kropkach. Najliczniejszych zresztą na południu kraju, ale tam mieszkają autorzy. Każdy ze wspomnianych rozdziałów poprzedzony jest krótkim wstępem oraz konturami kraju z również zaznaczonymi w nim miejscami, z numerami, w których znajdują się uwzględnione miejscowości, miejsca i obiekty. Na 2-5 stronicach poświęconych każdemu z nich jest po kilka zdjęć, a na kolorowym tle znajdują się skrócone do mniej niż minimum informacje. Noclegi i jedzenie – przykładowo: w Urszulinie, Zamłyńcu i Sosnowicy. W Kościelisku i Zakopanem. W Wiśle i Istebnej itp. Bez jakichkolwiek dalszych informacji.

Ponadto, równie „precyzyjne”, co warto zobaczyć w pobliżu. A także, jednolite we wszystkich rozdziałach, 6 pytań: Dla rodzin z dziećmi? Na wyjazd we dwoje? Mogę zabrać psa? W brzydką pogodę? Dojazd komunikacją publiczną? Infrastruktura turystyczna? Z pięcioma kółeczkami pod każdym, którego zaznaczenie jednego lub kilku na czarno ma stanowić odpowiedź na te pytania. Jest też symbol QRkod, po kliknięciu w który można uzyskać dodatkowe informacje na temat, któremu poświęcony jest opis miejsca czy miejscowości. Dodatkowo można dowiedzieć się czegoś na ten temat, otwierając www – z podaną dalszą częścią adresu internetowego. Czyli dla czytelnika, czy turysty, który z tą książką w ręku chciałby zwiedzać, źródła informacji bezwartościowe, o ile nie mają pod ręką komputera, smartfonu czy wielofunkcyjnego telefonu.

Natomiast teksty autorów, wydrukowane wyjątkowo małymi czcionkami, zawierają tylko trochę informacji na ten temat, nierzadko banalnych („ta urokliwa dolina”), opinii i sugestii, jak np. zwiedzać lub co robić w trakcie zwiedzania z dziećmi. Generalnie proponowane są miejscowości i miejsca bardzo znane i „ograne”, jak np. Kazimierz Dolny, Stare miasto w Zamościu, Cieszyn, Zamek w Baranowie, Stary Rynek i Ratusz w Poznaniu, kopalnie soli w Bochni i Wieliczce, Twierdza Kłodzka, Skansen w Sanoku, Dolina Chochołowska, Jezioro Wigry, czy popularne parki narodowe. Uwzględniono również trochę miejsc mniej znanych, niestety często bez ich bliższej lokalizacji.

Bo co to znaczy np. „Dolina Baryczy i Stawy Milickie położone na północ od Wrocławia”. „Zwierzyniec leży dokładnie w środku Roztocza”, „Ze Złotym Potokiem, wsią położoną na terenie Jury Krakowsko – Częstochowskiej…”. Oczywiście bez większego problemu można znaleźć te miejsca, ale po co w takim razie jest przewodnik, czy nawet tylko „leksykon inspirujących miejsc”? O ile więc jego stronę ilustracyjną i edytorską należy ocenić dobrze, to nie jestem tego w stanie napisać o informacyjnej. A taka, chyba przede wszystkim, powinna być rola podobnej publikacji.

Komu wystarcza taka treść, niech kupi ten przewodnik. Ja wolę zdecydowanie bardziej takie z których mogę dowiedzieć się czegoś nowego, przeczytać informacje, rady i sugestie autorów, którzy opisywanie miejsca nie tylko podziwiają, ale także mają o nich sporą wiedzę i umieją się nią dzielić. Nie zaś różne opinie i zachwyty autorów blogów, których zresztą złośliwie nazywam blagierami. Chociaż generalnie unikam czytania ich tekstów, gdyż nie brak mi o wiele ciekawszych lektur i źródeł informacji. Oczywiście każdy może mieć na ten temat inne, nawet skrajnie odmienne zdanie i ma wybór, co czytać, z jakich publikacji czy źródeł informacji korzystać.

W POLSKĘ NA WEEKEND. 70 POMYSŁÓW NA NIEZAPOMNIANY WYJAZD. Autorski przewodnik i leksykon wybranych miejsc. Autorzy: Anna i Marcin Nowakowie. Bezdroża, wyd. I, Helion Gliwice 2022, str. 344, cena 54,90 zł. ISBN 978-83-2839328-8

a