Wydrukuj tę stronę
środa, 25 sierpień 2021 08:12

Inspektoraty Farmaceutyczne kontra apteki franczyzowe Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W ostatnich tygodniach prokuratury, na wniosek wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych (WIF) wszczęły postępowania w sprawie cofnięcia zezwoleń na prowadzenie aptek – mamy informację, że trwają postępowania, które mogą doprowadzić do zamknięcia ponad 20 aptek należących do sieci franczyzowych.

Dzieje się tak wskutek dualizmu prawnego na rynku aptecznym – gdzie wydawane są dwa orzecznictwa Inspektoratów Farmaceutycznych i UOKiK. Stracą na tym pacjenci, którzy mogą zostać bez bliskiego dostępu do apteki, a także sami farmaceuci, którzy stracą pracę, źródło dochodu, a w niektórych przypadkach nawet dorobek całego życia.

Obecny system prawny sprawia, że o funkcjonowaniu aptek franczyzowych, często odmiennie, decydują dwie różne instytucje: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) - taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w państwie prawa.

Pomimo, że prawo farmaceutyczne nakazuje inspektorom farmaceutycznym stosowanie zapisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów przy badaniu przynależności farmaceuty do grupy kapitałowej, Inspektoraty Farmaceutyczne wydają własne orzecznictwa i decyzje. 

- W Zachodniopomorskim aptekom grozi zamknięcie, ponieważ IF po roku czasu od ich uruchomienia zdecydował, że poprzednie, prawomocne decyzje były nieprawidłowe i je zmienił. Na Dolnym Śląsku, WIF, przy wsparciu lokalnej Izby Aptekarskiej zablokował otwarcie apteki, znajdującej się przy jednej z przychodni, co pozbawiło pacjentów możliwości wygodnego zaopatrzenia się w leki. Dualizm prawny między decyzjami IF, a orzecznictwem UOKiK, mający miejsce na rynku aptecznym uniemożliwia działanie wybranych aptek. Pacjenci tracą dostęp do leków, pracownicy tracą pracę, a właściciele bankrutują - mówi mgr farm. Mariusz Kisiel, prezes zarządu Związku Aptek Franczyzowych.

Pojęcie grupy kapitałowej w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów jest jasno określone – jeden przedsiębiorca musi mieć decydujący wpływ na drugiego (np. przez większościowy pakiet udziałów), natomiast istota umowy franczyzowej opiera się na dobrowolnej współpracy dwóch niezależnych podmiotów i nie świadczy o przystąpieniu do grupy kapitałowej. UOKiK, badając umowy i zależności pomiędzy właścicielami sieci franczyzowych, a farmaceutami-franczyzobiorcami, potwierdził, że nie stanowią grupy kapitałowej.

- Próba wykorzystania przez organ publiczny niejednoznacznych norm prawnych i stworzenia tego rodzaju dualizmu w interpretacji i stosowaniu prawa przez organy publiczne jest niedopuszczalna. Organ bez uzasadnionej przyczyny nie może odstąpić od utrwalonej praktyki, a postępowanie musi prowadzić w sposób budzący zaufanie przedsiębiorców do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. Naruszenie tych zasad prowadzi do chaosu prawnego, którego skutkiem jest utrudnienie funkcjonowania rynku – wyjaśnia prof. Elżbieta Chojna-Duch.

Dochodzi więc do chaosu prawnego, gdzie dwa organy administracji publicznej wydają sprzeczne decyzje w tej samej sprawie, a przedsiębiorcy pozbawiani są często dorobku życia. Tracą na tym też sami pacjenci, którzy z dnia na dzień pozbawiani są dostępu do aptek, zmniejsza się także konkurencyjność na rynku. Wprowadza to również niepokój wśród inwestorów, którzy mogą zrezygnować z inwestycji na polskim rynku i wycofać się z Polski.

Chociaż od decyzji WIF-ów można się odwołać do Głównego Inspektora Farmaceutycznego, to jednak szanse na zmianę decyzji są niskie. Co więcej, decyzje GIF stają się prawomocne i natychmiast wymagalne – w przypadku podtrzymania decyzji WIF farmaceuta jest zmuszony do zamknięcia apteki. W kolejnych krokach może rozpocząć procedurę odwoławczą w sądzie administracyjnym, jednak jest to długotrwały proces, który może trwać nawet kilka lat, co najczęściej doprowadza właściciela apteki do bankructwa.

Artykuły powiązane

© 2019 KURIER365.PL