czwartek, marzec 04, 2021
Follow Us
środa, 28 październik 2020 16:08

Apteka dla aptekarza - Pelion alarmuje o zagrożeniu Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Do grudnia 2019 roku Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał zezwolenie na prowadzenie na terenie Podlasia 394 aptek Do grudnia 2019 roku Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał zezwolenie na prowadzenie na terenie Podlasia 394 aptek Photo by Michał Parzuchowski on Unsplash

Tylko na Podlasiu w najbliższym czasie może zniknąć 12 aptek należących tylko do jednej firmy. Wszystko przez wprowadzoną pod wpływem lobbystów ustawę „Apteka dla aptekarza”.

Od dłuższego czasu po wprowadzeniu przez PiS ustawy o „aptece dla aptekarza” na rynku farmaceutycznym panuje chaos. Znikają placówki, a kolejne nie mogą się otwierać. Na obszarze danego województwa jedna firma może być właścicielem zaledwie 1 procenta aptek.

I tak okazało się, że z tego powodu w Województwie Podlaskim w czasie szalejącej pandemii może zniknąć 12 aptek. Wszystko przez to, że grupa Pelion prowadząca sieć aptek Dbam O Zdrowie, przejęła w sumie 12 podmiotów prowadzących 16 aptek.

Do grudnia 2019 roku Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wydał zezwolenie na prowadzenie na terenie Podlasia 394 aptek. To oznacza, że w myśl socjalistycznych regulacji, jedna grupa może być właścicielem najwyżej 4 aptek. Tak więc jeśli Pelion nabył w sumie 16 aptek, to 12 z nich będzie musiał zlikwidować, albo stworzyć jakąś fikcję prawna dlą obejścia głupich przepisów.

Pelion twierdzi, że limit 1 procenta dotyczy tylko etapu wydawania zezwoleń. Kiedy już apteki zezwolenia mają nie można ograniczać obrotu nimi. To oznaczałoby, że np. właściciel miałby bardzo ograniczone możliwości dysponowania swym majątkiem – np. nie mógłby sprzedać swojej apteki komuś kto ma już np. 4.

Tymczasem interpretacja przepisów w przez Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego prowadzi wprost do likwidacji aptek, które już miały zezwolenie na prowadzenie działalności.

– Działania te wymierzone są przeciwko polskim przedsiębiorcom i farmaceutom przez nich zatrudnianym, którzy ciężką pracą i zaangażowaniem zapewniają pacjentom dostęp do produktów leczniczych – mówi w rozmowie z „Gazetą Współczesną” Olga Rosłonek z Pelion.

Sytuacja robi się jeszcze bardziej absurdalna w przypadku franczyzy. Okazuje się, że przepisy uniemożliwiają właścicielowi nawet jednej apteki związanie się umową franczyzową. Może to bowiem oznaczać wejście w tzw. “stosunek zależności”. Tak więc okazuje się, że tylko podpisując umowę franczyzową przekracza się dozwolony limit aptek.

Rynek apteczny w Polsce jest bardzo rozdrobniony. Działa na nim 390 sieci i nie ma żadnej możliwości, by w jakikolwiek sposób uległ takiej koncentracji, iż będzie zagrażać to pacjentom.

Żródło: NCzas

a