środa, październik 21, 2020
Follow Us
czwartek, 17 wrzesień 2020 12:23

Powstała Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej Wyróżniony

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Kampanię na rzecz jednolitego, 8% podatku VAT, od czerwca br. prowadzi już Związek Przedsiębiorców i Pracodawców Kampanię na rzecz jednolitego, 8% podatku VAT, od czerwca br. prowadzi już Związek Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Rudziński

W warunkach pandemii koronawirusa Covid–19, której skutki gospodarcze szczególnie dotknęły turystykę, hotelarstwo, transport ludzi i gastronomię, także ta ostatnia branża skupiająca w Polsce 76 tys. lokali gastronomicznych, zatrudniająca blisko milion osób, generująca 37 mld zł do PKB i dotychczas konkurująca między sobą, pierwszy raz w naszej historii łączy siły.

28 lipca br. 144 przedsiębiorców powołało Izbę Gospodarczą Gastronomii Polskiej. Jej głównym celem jest reprezentowanie całej gastronomii wobec władz państwowych, administracyjnych i samorządowych oraz zabieganie o optymalnie korzystne przepisy, zwłaszcza podatkowe, i warunki prowadzenia działalności. A także ochrona przed skutkami kryzysu wywołanego przez pandemię.

Powołano już władze IGGP: zarząd, radę programową, a także rzecznika interesu gastronomów. Przedstawieni zostali oni, a także główne zamierzenia działalności w najbliższym czasie, na konferencji prasowej w Warszawie. Prowadził ją sekretarz generalny Izby Sławomir Grzyb, głos zabrali prezes zarządu Jacek Czauderna i inni członkowie władz. W wystąpieniach głównym tematem były starania o objęcie gastronomii jednolitą, 8% stawką podatkowa VAT „na wszystko” oraz potrzeba ujednolicenia przepisów, zwłaszcza dotyczących ogródków piwnych, gdyż w poszczególnych miastach są one różnorodne, potrzebne jest coroczne odnawianie zezwoleń itp. Przytaczano przykłady absurdów w obecnych stawkach podatkowych. Np. od sałatki wynosi on 8%, ale jeżeli jest w niej np. krewetka, to od niej już 23%. Jak to ważyć i liczyć, pytano?

Kampanię na rzecz jednolitego, 8% podatku VAT, od czerwca br. prowadzi już Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Wg. informacji przekazanych uczestnikom konferencji, jest już rekomendacja Ministerstwa Finansów dla KPRM popierająca ujednolicenie tej stawki podatkowej. Równocześnie jednak i druga propozycja resortu, która mogłaby zostać wprowadzona bardzo szybko, dwu stawek: 5% na jedzenie i 23% na napoje alkoholowe.

To jednak nie zadowala gastronomów, gdyż, jak mówiono w trakcie wystąpień, w niektórych lokalach nawet 70-80% wpływów pochodzi z serwowanego alkoholu. W trakcie wystąpień zwracano również uwagę na zapowiedziane już, niekorzystne dla pracodawców zmiany przepisów, przede wszystkim podwyższenie od 1 stycznia 2021 roku płacy minimalnej do 2800 zł.

Podniesie to ceny, zmniejszy dochody oraz pogorszy warunki prowadzenia działalności gastronomicznej – ostrzegano. A nie jest to czas, aby ją dodatkowo obciążać. Sporo uwagi poświęcono miejscu i roli rzecznika interesu gastronomów, odrębnego stanowiska w Izbie w biurze prezesa. Będzie on reprezentować całą polską gastronomię, także zakłady nie zrzeszone. Członkostwo w Izbie, podkreślano, nie jest drogie, wynosi 480 zł rocznie, przy czym następuje automatycznie po wypełnieniu i podpisaniu formularza, także drogą elektroniczną. Przy okazji poinformowano, że około 80% lokali gastronomicznych w Polsce, to przedsiębiorstwa rodzinne.

Mówiono też o potrzebie, obniżających koszty, zakupów grupowych żywności i innych artykułów oraz wyposażenia dla gastronomii. Kilkakrotnie wracano do problemu ogródków piwnych i różnych ich statusów w poszczególnych miastach, podkreślając potrzebę ujednolicenia przepisów. No cóż, jest to chyba najtańszy sposób zarabiania w gastronomii.

Niewiele trzeba gotować czy przygotowywać, wystarczy nalewać. Przy czym padały interesujące liczby i fakty. Np. na Starym Mieście w Gdańsku jest, lub chciałoby być, około 170 ogródków piwnych! Jak wiadomo, nie tylko tam budzi to nierzadko sprzeciw mieszkańców, którzy nie życzą sobie pijackich burd, a co najmniej głośnych rozmów pod oknami mieszkań do późnych godzin nocnych.

I nie wolno im, a także samorządom, odbierać prawa do sprzeciwu domagając się jakiegoś „ujednolicenia” przepisów w tym zakresie w skali kraju! Zrozumiałe jest, że na pierwszej konferencji tej Izby mówiono wyłącznie o interesach gastronomów. Jak gdyby nie istniała również „druga strona gastronomicznego medalu” – konsumenci, nazywani niegdyś sympatyczniej gośćmi.

O potrzebie ochronie ich praw nikt się nie zająknął. A przecież chociażby z doniesień mediów wiadomo, z jak skandalicznymi sytuacjami miewają oni do czynienia, że wspomnę chociażby o niekiedy „gangsterskich” cenach w różnych smażalniach czy gastronomicznych kramach w szczycie letniego sezonu na wybrzeżu.

O oszustwach, drastycznych zaniedbaniach higienicznych i sanitarnych stwierdzanych przez kontrole itp. Życząc gastronomom i ich nowej Izbie sukcesów w wychodzeniu z gospodarczego kryzysu i realizacji słusznych, czy logicznych postulatów, trzeba równocześnie wyrazić nadzieję, że także te, niekiedy trudne i niemiłe sprawy nie będą uchodzić ich uwadze. Że będą troszczyć się również o jakość własnego środowiska, podobnie jak inne organizacje branżowe, a członkostwo w Izbie będzie stanowić dla gościa gwarancję, że wchodząc do lokalu z jej logo, zostanie obsłużony należycie, rzetelnie i za kwotę nie wziętą z sufitu.

a