piątek, czerwiec 14, 2024
Follow Us
piątek, 30 kwiecień 2010 14:39

Elastyczna Linia Kredytowa niezasadna

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Podczas kwietniowej debaty NBP na temat FCL: w środku Witold Koziński, wiceprezes NBP Podczas kwietniowej debaty NBP na temat FCL: w środku Witold Koziński, wiceprezes NBP www.nbp.pl

Jak poinformowano w oficjalnym komunikacie dla mediów zarząd NBP stoi na stanowisku, iż obecnie nie jest zasadne ponowne ubieganie się przez Polskę o udostępnienie przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) Elastycznej Linii Kredytowej (angielski skrót: FCL - Flexible Credit Line).

{jumi [*4]}Aktualny stan rezerw dewizowych upoważnia do stwierdzenia, że stanowią one wystarczający bufor bezpieczeństwa dla systemu bankowego w Polsce. Dostęp do FCL MFW nie jest również uzasadniony makroekonomicznymi uwarunkowaniami sytuacji gospodarczej w Polsce. Jednocześnie zarząd NBP stwierdził, że w przypadku gdyby minister finansów uznał za zasadne uzyskanie przez Polskę dostępu do FCL w związku z wystąpieniem czynników fiskalnych, mogących mieć wpływ na bilans płatniczy kraju, to NBP będzie gotów poprzeć starania rządu w powyższym zakresie.

Tym samym Bank podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, aprobowane jeszcze przez śp. Prezesa Sławomira Skrzypka, wyrażane m.in. podczas seminarium 8 kwietnia br. z udziałem m.in. prof. Witolda Kozińskiego, wiceprezesa NBP, w którym uczestniczyli czołowi polscy ekonomiści i analitycy rynkowi. Koziński przypomniał wówczas, że umowę o udostępnieniu Polsce Elastycznej Linii Kredytowej (angielski skrót: FCL od Flexible Credit Line) na okres 12 miesięcy zawarliśmy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym 6 maja 2009 r. i wygasa ona 5 maja br. Jak wynikało z prezentacji przedstawionych w trakcie seminarium przez czworo menedżerów NBP, decyzja o skorzystaniu z oferty MFW w 2009 r. była słuszna, ale od tego czasu zmieniły się uwarunkowania.

MFW przygotował wówczas ofertę FCL dla krajów o solidnych fundamentach gospodarczych, które jednak – mimo obiektywnie dobrej sytuacji – mogły być narażone na turbulencje spowodowane nazbyt nerwowymi w tamtym okresie reakcjami rynków. Z oferty MFW skorzystały tylko trzy kraje: Polska, Meksyk i Kolumbia. Czechy i Korea Południowa już wówczas uznały, że taka linia nie jest im potrzebna. Na mocy umowy z MFW Polska uzyskała prawo sięgnięcia w każdej chwili po wsparcie MFW do kwoty ok. 20,58 mld USD. Za postawienie nam tej linii do dyspozycji zapłaciliśmy od razu 182 mln zł i ta kwota obciążyła wynik finansowy NBP. Dotychczas jednak Polska nigdy nie miała potrzeby skorzystania ze środków postawionych do jej dyspozycji w ramach FCL.

– Nie mam wątpliwości, że w pierwszym okresie posiadanie FCL pozytywnie wpłynęło na polską gospodarkę, poprawiło oceny makroekonomicznej stabilizacji naszego kraju – mówił prof. Koziński. Jednak – dodawał – ze szczegółowych analiz NBP wynika, że już od połowy 2009 r. większą rolę w ocenie Polski przez rynki zaczęły odgrywać wyróżniające na tle innych krajów rezultaty naszej gospodarki.

Odpowiadając na pytania uczestników seminarium wiceprezes Koziński podkreślał, że na razie ryzyko spekulacyjnej agresji na złotego jest minimalne, gdyż mamy do czynienia z presją na aprecjację złotego. Polska nie ma problemu również z finansowaniem długu zagranicznego i deficytu budżetowego. Ministrowi finansów w tanim pozyskiwaniu środków budżetowych z rynku pomagają także operacje otwartego rynku prowadzone przez NBP. To wszystko sprawia, że zdaniem zarządu NBP – informował wiceprezes Koziński – na razie nie ma potrzeby odnawiania tej umowy z MFW. Jednak – dodał – gdyby Ministerstwo Finansów uznało, że stan finansów publicznych znowu wymaga dodatkowych zabezpieczeń dla Polski, to – jak powiedział – „jesteśmy otwarci na dyskusję”.

{jumi [*9]}

a