wtorek, czerwiec 28, 2022
Follow Us
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 127.
środa, 16 październik 2013 17:37

Nie zakazowi reklamy aptek Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Nie zakazowi reklamy aptek www.sxc.hu

Podczas kolejnej debaty poświęconej ocenie działającej od początku ub. roku ustawy refundacyjnej dyskutanci podkreślali, że nie został osiągnięty żaden z celów uzasadniających jej wprowadzenie. Pacjenci nie płacą za leki mniej, za to poziom tzw. współpłacenia przez nich wzrósł. Zmalała przy tym ich dostępność do leków, m.in. w związku z restrykcyjnym zakazem reklamy w aptekach.

Uczestnicy debaty zorganizowanej przez Super Biznes, dodatek do Super Expressu podkreślali, że ustawa refundacyjna powinna zostać gruntownie zmieniona, a zapisy dotyczące zakazu reklamy aptek powinny zostać doprecyzowane, a najlepiej całkowicie usunięte z ustawy. Jak na razie, zaoszczędził NFZ – wg różnych szacunków ok. 3 mld zł w ciągu dwóch lat. - Większa część tych oszczędności została wyciągnięta z kieszeni pacjenta, który w większym stopniu niż w poprzednich latach musi kupować leki pełnopłatne – mówiła Katarzyna Sabiłło, prezes Fundacji Lege Pharmaciae. Tymczasem ani ministerstwo zdrowia, ani NFZ nie ujawniają, na co poszły oszczędności.

Wskutek zakazu reklamy aptek dochodzi do absurdalnych sytuacji – podkreślali dyskutanci. Farmaceucie nie wolno informować pacjentów, że w jego aptece można posługiwać się kartą płatniczą. Nie może też przekazywać informacji, w której placówce pacjent może nabyć lek, którego nie ma w jego aptece. To zakaz reklamy doprowadził także do sytuacji, że coraz więcej leków bez recepty (OTC) sprzedawanych jest poza aptekami: w supermarketach, kioskach czy na stacjach benzynowych. A więc wszędzie tam, gdzie nie obowiązują obostrzenia wobec aptek. - Pacjenci wolą kupować te leki w takich miejscach zamiast przychodzić do aptek, gdzie jednocześnie otrzymali by dodatkową poradę od farmaceuty. Tracą na tym apteki, a przede wszystkim pacjenci - uważa Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET .Wg szacunków IMS w br. sprzedaż tych leków wzrośnie o 11 proc. wobec ub.r.

Według Tomasza Szelągowskiego, dyrektora generalnego Federacji Pacjentów Polskich, przy ustawie zadbano przede wszystkim o dobro NFZ, podczas gdy w centrum uwagi ustawodawcy powinny znaleźć się przede wszystkim potrzeby pacjenta. Według Szelągowskiego zakaz reklamy aptek zniszczył w Polsce m.in. opiekę farmaceutyczną, która w innych krajach rozwija się bardzo dobrze. W związku z zakazem farmaceucie nie wolno np. doradzić pacjentowi, jaki – tańszy lek – mógłby zastosować w danej sytuacji.

- W 26. krajach UE nie ma zakazu reklamy działalności aptek na poziomie aktów prawnych tak jak występuje to w Polsce. Najwidoczniej uznano tam, że taki zapis byłby pogwałceniem swobód prowadzenia działalności gospodarczej uważa Katarzyna Sabiłło, prezes fundacji Lege Pharmaciae. Jej zdaniem ustawa w tym kształcie w ogóle nie powinna wejść w życie. Mimo licznych, krytycznych uwag na jej temat środowiska farmaceutycznego, a także zastrzeżeń sygnalizowanych przez prawników dotyczących niezgodności ustawy z konstytucją, ustawodawca i prezydent pozostali głusi na zgłaszane argumenty. – Dobrze, że ministerstwo zdrowia ostatnio uznało, że trzeba wprowadzić w ustawie modyfikacje. Ale to samo mówiliśmy już prawie dwa lata temu. Ustawa wymaga zmian, nie modyfikacji. Jest antypacjencka – dodała Sabiłło.

Zdaniem Andrzeja Sadowskiego, wiceprezydenta Centrum im. Adama Smitha rząd nie przeprowadził żadnych ocen skutków wprowadzenia ustawy refundacyjnej. - Taką analizę przeprowadziło nasze Centrum i natychmiast było widać co nastąpi po jej wdrożeniu. A mianowicie całkowite odcięcie pacjenta od informacji i od opieki farmaceutycznej. Poza tym jeżeli pacjent ma gorszy dostęp do leków to szybciej może trafić do szpitala. Zaś w tym momencie NFZ nie uzyskuje oszczędności, gdyż takie leczenie jest wielokrotnie droższe - uważa Sadowski. Jego zdaniem tak drastyczny zakaz reklamy aptek jest antykonstytucyjny. – Rząd stał się zakładnikiem grupy interesów części środowiska aptekarskiego. Przedstawiciele resortu zdrowia przyznali, że zakaz reklamy był pomysłem Naczelnej Izby Aptekarskiej. Mogło w tym przypadku dojść do posunięć o charakterze korupcyjnym. Interes pacjentów został pogwałcony na rzecz interesów korporacyjnych – domniemywa Sadowski. W jego opinii jednym z bardziej drastycznych skutków zakazu reklamy aptek jest wzrost leczenia pacjentów w szpitalach od chwili wprowadzenia obecnej ustawy refundacyjnej, jak wynika z danych IMS. Skoro pacjentów coraz częściej nie stać na wykup w aptekach pełnopłatnych leków rezygnują z farmakoterapii i w rezultacie muszą leczyć się w szpitalach, co jest terapią znacznie droższą dla budżetu – dodał Sadowski.

Agencja ISBnews była partnerem debaty pt. „Ustawa refundacyjna a rozwój leków w Polsce”, która odbyła się w Pałacu Prymasowskim w Warszawie.  Organizatorem był wydawca dziennika Super Ekspress.

{jumi [*9]}

a